0 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-04-25, 08:09 | Margines

Złap mnie, jeśli potrafisz

Jurgen Thorwald  detektyw  zagadki kryminalne  kryminalistyka  Sherlock Holmes  Hercules Poirot 

Jurgen Thorwald, detektyw, zagadki kryminalne, kryminalistyka, Sherlock Holmes, Hercules Poirot, zdjęcie, fotografia
Sherlock Holmes z odcisku stopy na piasku potrafił odczytać kolor włosów sprawcy. Hercules Poirot patrząc na deseń krawata ofiary mógł wydedukować drzewo genealogiczne nieszczęśnika. Panna Marple widząc dziurę w skarpecie podejrzanego bezbłędnie odgadywała jego charakter. Och, gdybyż detektywistyczne tuzy mogły wesprzeć kryminalistyczne laboratoria! Daktyloskopia, baza DNA i rysopisy nie byłyby do niczego potrzebne.

Niestety, literaccy gwiazdorzy na niewiele zdadzą się policjantom, tonącym w papierach, statystykach i ewidencjach. Był jednak pewien człowiek, który wierzył, że przedzieranie się przez tę dżunglę jest równie pasjonujące, co podążanie śladami bohaterów Conan Doyle’a i Agaty Christie. Jurgen Thorwald (właść. Heinz Bongartz 1915 - 2006), niemiecki pisarz i historyk, swoją pasję przekuł w czyn i w 1964 r. światło dzienne ujrzało jego opus magnum Stulecie detektywów (wznowienie właśnie ukazało się nakładem wydawnictwa Znak), pasjonująca opowieść o policjantach, przestępcach i narodzinach współczesnej kryminalistyki.

Oglądając dziś hitowy serial Zagadki Las Vegas, w którym specjaliści z policyjnego laboratorium dzielą włos sprawcy na czworo laserowymi gadżetami, mikroskopami i najnowocześniejszymi komputerami, trudno nie zadać sobie pytania, jak, do wszystkich diabłów, radzili sobie gliniarze na przełomie XIX i XX wieku? Cóż, mieli ołówek, notes i trochę sprytu. Nie brakowało go prefektowi francuskiej policji, gdy w połowie XIX wieku na czele policji kryminalnej Sureté (z fr. bezpieczeństwo) postawił najgroźniejszego bandziora, przed którym drżał cały Paryż. Jednak słynny Vidocq okazał się być wyjątkowo skutecznym detektywem. Ten uroczy łobuz i drań tak znudził się zbrodnią, że postanowił zacząć ją zwalczać. To w jego towarzystwie rozpoczynamy wędrówkę śladami nowych technik kryminalistycznych. Vidocq stawiał na swoją fotograficzną pamięć, notatnik, w którym zapisywał nazwiska wszystkich znanych mu zbirów (a tych znał przecież co niemiara), a przede wszystkim na pierwszą na świecie siatkę informatorów, którą tworzyli jego byli kumple po fachu. Wykrywalność przestępstw w Paryżu wzrosła o kilkaset procent, a Vidocq, który na emeryturze założył agencję detektywistyczną, umarł w dostatku jako szanowany obywatel.

Potem Thorwald przenosi nas za zapyziałe biurko odpychającego młodzieńca Alphonse’a Bertillona. Nieszczęśnik, wyszydzany przez kolegów i nękany przez przełożonych, wsławił się swoim hobby – z najdrobniejszymi detalami opisywał wygląd aresztantów. Stworzył też prosty sposób katalogowania danych, który w ciągu kilku minut pozwalał z ponad 100 tys. teczek wybrać jedną właściwą, należącą do podejrzanego. W tym samym czasie, w dalekich Indiach pewien dyplomata William Herschel opisywał niedawne odkrycie, że linie papilarne nigdy się nie powtarzają. Był pierwszym urzędnikiem, który dzięki zbieraniu odcisków palców kontrahentów wyeliminował w swoim okręgu oszustwa. Dalej pojawiają się kolejne nazwisko, przypadkowe odkrycia i kolejne zagadki, które udało się dzięki nim rozwikłać. Opowieść Thorwalda toczy się wartko jak najlepszy kryminał. I zgodnie z wszelkimi regułami gatunku kończy się happy endem: detektyw jest zawsze górą, a łobuz ląduje za kratkami.

Autor: Jurgen Thorwald
Tytuł: Stulecie detektywów
Wydawnictwo: Znak
Cena:53 zł

MD

Artykuł nie ma komentarzy.

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze