2009-04-25, 08:33 | Po prostu życie
Młoda seks - generacja
Enigma 69, Angela, Słodka Claudia i Dzidzia dumnie wypinają się na zdjęciach, które publikują na stronach jednego z popularniejszych serwisów społecznościowych. Za scenerię robi pokój w tradycyjnym, polskim mieszkaniu, w tle biurko grzecznej uczennicy z komputerem, trochę nowsza wersja nieśmiertelnej meblościanki, na ścianie obrazek z pierwszej komunii. Żadna nie skończyła jeszcze dwudziestu lat, ale po zdjęciach można wnioskować, że prowokacyjne pozowanie trenują już dość długo. Uśmiechnięte, w ciuchach, którymi nie pogardziłaby gwiazda porno, na szyi wisiorek w kształcie króliczka Playboya, w pełnym makijażu, grzecznie dziękują, gdy ktoś z komentujących nazywa je seks bombą i snuje fantazje „co to bym nie zrobił, gdybyś była moja”.
To nowa seks - generacja. Dzieciaki, które MMS-em przesyłają sobie autorską pornografię, a mailem linki do najbardziej udziwnionych stron z „filmami dla dorosłych”. Taka Dzidzia jedna z drugą bez specjalnego krygowania pozwalają się nagrać komórką ubrane jedynie w bieliznę, zupełnie ignorując fakt, że film w ciągu godziny może obiec cały świat. W przypadku takich zdjęć i filmów nie chodzi nawet o pieniądze, co o zwykłe bycie w centrum zainteresowania. Seksualna prowokacja to najszybszy i najmocniejszy przekaz. Prowokacja szybko niestety przekłada się na czyny, a od imprezowego dotykania z chłopakiem już tylko krok do prostytucji. Dziennik pisał niedawno o raporcie, który powstał na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka, a który donosi, że rośnie grupa nastolatków uprawiających seks za pieniądze potrzebne na tak zwany lans. Ciałem zarabia aż 20 procent nieletnich, którzy chcą pieniędzmi imponować rówieśnikom. Taki pomysł na zarabianie to zajęcie nieomal prestiżowe, sponsorem warto się pochwalić, a o prostytucji coraz rzadziej myśli się jako o czymś niewłaściwym.
Proceder jest oczywiście nielegalny, ale szansa, że spotkaniami ze sponsorem zainteresuje się policja jest wyjątkowo mała. Przestępstwem jest również trzymanie zdjęć nieletniej i nagiej koleżanki z klasy w telefonie. Tylko jak wyjaśnić, że coś jest nie tak, skoro ta sama koleżanka ma na profilu Naszej Klasy ociekające seksem ujęcia samej siebie? Sprawa dotyczy wszystkich nastolatków. Pochodzenie, zasobność portfela, czy pozycja społeczna rodziców nie mają tu specjalnego znaczenia. Wystarczy podłączony do sieci komputer i telefon, dwa kliknięcia myszką i jeden przycisk w komórce.
Perwersja jest codziennością i wyszła na światło dzienne. Można za nią kupić markowe buty i zyskać sympatię rówieśników. To co kiedyś było zamknięte za drzwiami sypialni, dzisiaj jest w zasięgu każdego użytkownika Internetu, a seks nagrania tu już nie wyłącznie rzeczywistość Paris Hilton. Ekshibicjonizm jest modny, a szybkie numerki po szkole czynią życie bardziej kolorowym.
Jedni wolą krótkie notki informujące o obecnym nastroju i planach na weekend zamieszczane na Facebooku, inni robią sobie zdjęcia pod prysznicem i wysyłają je aktualnemu chłopakowi, jeszcze inni umawiają się z miłym panem, który obiecał kupić iPoda. Kłopot w tym, że niektórych notatek, niektórych zdjęć i konsekwencji niektórych spotkań nie można cofnąć. Spustoszenia, jakie prawdopodobnie poczyni seks za pieniądze, bywają często nieodwracalne, a część informacji o bohaterach wyzywających obrazków na zawsze pozostanie gdzieś w cyberprzestrzeni i może w przyszłości zaważyć na czyimś życiu.
Gość
Komentarze (109)
[np. światem zawładną amazonki: )]
A co do artykulu,mam 17 lat i zgadzam sie z nim, choc jest troche podkolorowany. Moj rocznik i ewentualnie 93 sa jeszcze ok, wychowani z przyroda nie elektronika, ale mlodsze roczniki to porazka jakas, wszedzie rozebrane zdjecia, o 8 lat starsi chlopacy....
Już tak jest że wytyka się normalnych np. prawiczka czy dziewicę, że jeszcze nimi są i dlatego też coraz częściej czując się gorsi od tych jak to określiłeś/aś "normalnych" idą do łóżka z "chłopakiem" z którym w większosci przypadków zerwie po pewnym czasie. Później zrozumie swój błąd, ale no właśnie później bedzie za późno.
prawda jest taka że rocznik 90' zaczął już odpierdalać jakieś szopki, a dziecko trzeba od czasu do czasu trzasnąć w dupe i nie mów mi że nie, bo inaczej nie da rady chyba że chcesz mieć jakiegoś rozpieszczonego smarka. Sam dostawałem klapsy jak trzeba było i myślę że to pomogło.
Hmm z przykrością stwierdzam że już tak jest...