2009-05-12, 08:01 | Po prostu życie
Stosunek bez wytrysku
Wielu hinduskich mężczyzn ma po prostu poważnego hopla na punkcie oszczędzania nasienia. Ich obsesje mogą realizować się jedynie w oparciu o taoistyczne techniki współżycia, które prowadzą do tego, że można odbywać nieprzerwane dwunastogodzinne stosunki płciowe bez utraty choćby kropli spermy i mieć przy tym wielką frajdę.
Dla Hindusów traktujących poważnie swoją religię pozbywanie się tego drogocennego płynu prowadzi wprost do moralnego, duchowego i fizycznego upadku mężczyzny. Wśród mitów i legend o bogach i bohaterach znajdujemy wiele takich, które mówią o wznoszących się na boskie wyżyny ascetach. Ci święci ludzie za pomocą tantrycznych praktyk wyzbywają się fizyczności i stają się prawie bogami. Wiąże się to oczywiście ze wstrzemięźliwością seksualną.
Jednak bogowie z hinduskiego panteonu nie lubią ludzi, którzy próbują stanąć na równi z nimi. Umartwiający się przez wiele lat asceta zostaje pogrążony w ludzkim błocie zwykle za sprawą pięknej nimfy, która zesłana przez bogów powoduje, że lata wyrzeczeń i praktyk ćwiczących ciało nie zdają się na nic. Jeśli asceta na widok dziewczyny uroni choć jedną kropelkę spermy, staje się na powrót pół zwierzęciem, czyli po prostu zwykłym człowiekiem.
Na prowadzonych również w Polsce warsztatach seksu tantrycznego nie uczą co prawda tego, jak poradzić sobie z piękną nimfą zesłaną przez bogów, ale można poznać tam techniki, które większości zdrowych i zrównoważonych mężczyzn pomogą przedłużyć stosunek, a być może także nauczyć się uprawiania seksu bez utraty nasienia. Ponoć cały sekret tkwi w wytrenowaniu pewnej partii mięśni znajdujących się u nasady członka i nie dających się wyczuć przez skórę. To tak zwane mięśnie guziczkowe, które utrzymują we właściwej pozycji penisa. Jeśli nauczymy się nad nimi panować, świat niezwykłych doznań stanie przed nami otworem i życie będzie o wiele piękniejsze niż dotychczas.
Gość
Komentarze (127)
Dziewczyna mnie uwielbia hehehe...
a od kiedy facet ma mięśnie Kegla?
b masz pewnie tak małego ze ledwo wchodzi to ma dość...
Trening czyni mistrza, proszę teoretyków i impotentów o nie