125 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-05-13, 08:08 | Pieniądze + styl życia

Czy Bono jest głupkiem?

U2  Bono  polityka  gospodarka  Afryka  akcje charytatywne 

U2, Bono, polityka, gospodarka, Afryka, akcje charytatywne, zdjęcie, fotografia
fot. Nancy Kaszerman ZUMA Press / Agencja Forum
Paul David Hewson czyli Bono z U2, mimo że zakończył edukację w wieku 16 lat, zapraszany jest dzisiaj na polityczne salony, gdzie konferuje z prezydentami i premierami światowych potęg jak równy z równymi.

Bono przemawia najczęściej o pokoju, miłości i potrzebie zrozumienia drugiego człowieka, a politycy słuchają co ten - wybitny bądź co bądź - artysta ma im do powiedzenia. Bono podróżuje po całym świecie. Jeśli akurat nie koncertuje, to z pewnością walczy o jakieś szczytne ideały udzielając wywiadów w luksusowych hotelach od Gibraltaru po Helsinki. Bono jest wszędzie i zawsze go widać. Pojawia się na szczycie w Davos i wdaje się tam w pogawędkę z byłym już prezydentem Putinem. Próbuje go przekonać do swoich racji i przemyśleń, a Putin słucha go z uwagą.

Bono nie zamierza oczywiście całkowicie poświęcić się dobroczynności i zrezygnować z muzyki. To nie wchodzi w grę.  Jego zespół koncertuje nadal i nadal wydaje płyty, które sprzedają się w rekordowych nakładach. U2 to jeden z nielicznych zespołów, który pomyślnie przetrwał próbę czasu. Bono zdaje sobie sprawę, jaki potencjał tkwi w grupie muzyków o nazwie U2 i na pewno nie chce, aby został on zmarnowany. Gdyby nie było Bono, los U2 mógłby przypominać losy setek rockowych grup, które zestarzały się na oczach fanów i umarły śmiercią naturalną, choć nie fizyczną. Z Irlandczykami tak się nie stało. Być może jest to zasługa Bono. Przecież to jego podziwia cały świat. To on jest najczęściej widywanym członkiem grupy i to on stał się jedną z ikon współczesnej pop kultury.

Działalność charytatywna Bono polega na organizowaniu koncertów i wygłaszaniu przemówień w obecności polityków i dziennikarzy. Bono na przykład stara się o to, by zwiększyć pomoc finansową dla Afryki. To bardzo szlachetne, tyle że poważni ekonomiści pochodzący z Czarnego Lądu obarczają winą za nędzę i zacofania swoich krajów właśnie postawę Zachodu, który pompuje w Afrykę miliardy dolarów rozdysponowywanych potem przez lokalnych watażków z pominięciem potrzebujących. Wydaje się, że zrozumienie takich zawiłości jest poza zasięgiem szlachetnego Bono. On wie, że bogaci powinni pomagać biednym i koniec. Tego się trzyma.

Bono walczy także z uprzedzeniami rasowymi i próbuje łagodzić konflikty religijne. Sam wychował się w mieszanej rodzinie – katolicko-protestanckiej. Chodził z matką do protestanckiego kościoła, podczas gdy ojciec artysty uczestniczył samotnie w katolickim nabożeństwie. Bono bardzo to przeżywał. Szczerze mówiąc, mnie także to wzrusza, nie słyszałem jednak, by ktoś odpowiedział pozytywnie na apele dzielnego irlandzkiego muzyka i przestał mordować braci swych, różniących się odeń wyznaniem lub kolorem skóry. Jest tylko jedna rzecz, która wyraźnie się zmienia na lepsze po wszystkich akcjach charytatywnych Bono. Chodzi o sprzedaż płyt zespołu U2, która nieustannie rośnie.

MR

Komentarze (125)

  • przypadkowo trafiłem na tę stronę. nie lubię U2. drażni mnie ich muzyka, ale jeszcze bardziej drażni mnie kalectwo intelektualne autora tekstu.

    nie wiem - czy śmiać się, czy płakać - gdy widzę takie gnioty.
    współczuję Panu/Pani.
    gość 11:25 (13.05.2009)
  • już w 1991 sp.Kurt z Nirwany wypowiadał się że to pozer... gwiazdor, ale muzyk rockowy,
    i strasznie się zawiódł na swoim idolu (z płyty WAR) kiedy ich namiawiali na granie przed U2.
    mironik 13:24 (13.05.2009)
  • zupełnie nie kojarzę co się działo po 1997, (po płycie POP), jeszcze można było wytrzymać, takie niby techno, (na koncertach dużo lepsze), no ale potem to jakieś kicze niestrawne,
    aczkolwiek takie cd "18 singles", naprawdę warto mieć .
    aa 13:28 (13.05.2009)
  • To smutne, że autora tekstu stać jedynie na płytkie pseudo-przemyślenia, okazujące się w większości bezmyślnym powtarzaniem sloganów głoszonych przez przeciwników Bono i jego działalności. Rozumiem i toleruję to, że można nie przepadać za muzyką U2, preferować inne zespoły czy nie być entuzjastą charytatywnych akcji spod szyldu irlandzkiej grupy, ale publikowanie tego typu 'artykułów' zakrawa na śmieszność rodem z buntowniczego wypracowania gimnazjalisty.

    Po pierwsze, kompletnie nie rozumiem, w jaki sposób ukończenie edukacji w określonym wieku ma wiązać się z byciem 'głupkiem'. To brzmi jak absurd typu: ten rzucił naukę w liceum/studia, jest matołem. Radzę zauważyć, jak wiele osób po studiach postępuje irracjonalnie i na przekór logice myślenia, a jak spora grupa ludzi, która zrezygnowała z formalnej edukacji, odnosi sukcesy w życiu. Nie za bardzo potrafię domyśleć się tego, w jaki sposób autor wyobraża sobie działa
    Guest 16:33 (13.05.2009)
  • nie na rzecz pokoju - cóż, bierność nie jest chyba najlepszą opcją, prawda? Poza tym szczerze wątpię w to, iż powyższy wywód jest dla nas cenniejszy niż statystyki odnoszące się do pakietu pomocy, Live Aid czy konkretnych kwot, jakie Bono dzięki swej aktywności wywalczył dla krajów Trzeciego Świata. Nie wydaje mi się wielce prawdopodobne, aby kapituła, tygodnik "Time" oraz Elżbieta II wspólnie popełnili ten sam błąd czy ulegli tajemniczemu, masońskiemu spiskowi, który promowałby działalności irlandzkiego rockmana...

    Proszę wybaczyć mi pewną dozę cynizmu, ale jako zagorzały fan i miłośnik U2 nie mogę odnieść się w inny sposób do sprawy. Sugeruję dokładniejsze oparcie się na konkretach i jednoczesne zrezygnowanie z powtarzania bezmyślnych frazesów wypowiadanych przez ludzi, którzy nie dość, że nie znaleźli skutecznego sposobu na omijanie problemu korupcji w biednych państwach, to niezbyt aktywnie działają na rzecz teg
    Guest cz.2 16:49 (13.05.2009)
  • Autor: mironik

    już w 1991 sp.Kurt z Nirwany wypowiadał się że to pozer... gwiazdor, ale muzyk rockowy,
    i strasznie się zawiódł na swoim idolu (z płyty WAR) kiedy ich namiawiali na granie przed U2.



    heh, bo kto jak kto, ale akurat kurt kombajn z "nirwany" to miał prawo się wypowiadać kto jest pozer a kto nie :D buehehe, wolne żarty.

    Gość 00:13 (14.05.2009)
  • LAPTOP Z INTERNETEM JEST LEPSZY OD SZKOŁY =PRANIE MÓZGU MUNDURKI JAK W WOJSKU STRATA CZASU: BEZ PRAKTYK, OGŁUPIANIE

    SZKOŁA W OBECNEJ FORMIE TO PRZEZYTEK PRANIE MÓZGU STRATA CZASU WPAJA SZKODLIWE ZACHOWANIA JAK FASZYZM KOMUNIZM KONSUMPCJONIZM ITP. - JAK WIADOMO SLUCHAJAC PRZYSWAJAMY TYLKO 20 % WIEDZY, OBSERWUJAC 40% A SAMEMU PRAKTYCZNIE WYKONUJĄC CWICZENIA 60-70-% POLSKA SZKOŁA przeładowana encyklopedyczną wiedza to pozostałosc socjalistycznego prania mózgu, na zachodzie uczy sie nie na pamięc informacji, ale jak i gdzie w razie potzreby takie informacje znalezć. Praktyka pokazuje ze ludzie na zachodzie lepiej radza sobie w zyciu niz Polacy i zyja na wyzszym poziomie

    SZKOŁA STOSUJĄC PRZYMUS ZAMIAST ZACIEKAWIANIA UCZY AGRESJI,PRZEMOCY=DZISIEJSZ A SZKOLA=PRZEZYTEK SZKOŁA OGLUPIA, WYRÓWNUJE WSZYSTKICH, TŁUMI INDYWIDUALNOŚĆ. GRUPA RÓWNA DO GORSZYCH A DZIECI W SZKOLE ZAGRYZAJĄ SIE JAK ZWIERZĘTA W KLATCE!

    WIECIE CO TO ZA MIEJ
    Gość 00:14 (14.05.2009)
  • "uważam szkoły za stratę czasu,zdrowia ,energii,marnowanie innych szans.Robi się z głowy śmietnisko,uczy się służąlczości wobec niszczycielskiej machiny wzajemnego wyzysku.Patriotyzmem nazywa się udział w bratobójczych wojnach,a najwieksze postacie w historii to najwięksi psychopaci i mordercy.Długo by mówić..Szkoły nie propagują wegetarianizmu i szacunku do przyrod,gdyz sa służalcze wobec systemu.A system politycznego wyzysku nie potrzebuje wegetarian,gdyż sa za mądrzy i zbyt niezależni od systemu.Co prawda tak jak wszyscy musimy płacić przymusowe podatki,ale jestesmy niezależni od przemysłu mięsnego,Macdonaldyzacji itd Trzeba uświadamiać nasze dzieci od dziecka,aby były w przyszłosci jeszcze bardziej niezależne od nas-np aby zajęly się ekologicznymi uprawami zamiast siedzeniem w szarych biurach przy czarnej kawie za marne pieniądz,aby nie traciły czasu na ogłupiające studia,które okazują się czesto pomyłką"
    (AUTOR ESK1) 00:15 (14.05.2009)
  • (...) "W 1991 roku upadł rząd Somalii. Zachód w ohydny sposób wykorzystał tę sytuację, kradnąc miejscowe zapasy żywności i skazując kraj na widmo głodu. Jakby tego było mało, kiedy tylko rząd zniknął, u wybrzeży Somalii pojawiły się tajemnicze statki z Europy. Wrzucały do oceanu ogromne beczki z odpadami nuklearnymi. Mieszkańcy rejonów przybrzeżnych zaczęli chorować. Na początku mieli dziwne wysypki i mdłości. Potem zaczęły się rodzić zdeformowane dzieci. Wreszcie po tsunami w 2005 roku setki przeciekających zbiorników wypłynęły na ląd. Ludzie zaczęli cierpieć na chorobę popromienną. Ponad 300 osób zmarło.
    Gość 00:17 (14.05.2009)
  • Jednocześnie inne statki z Europy plądrują somalijskie wody w poszukiwaniu ich najcenniejszego bogactwa naturalnego: ryb i owoców morza. Każdego roku z tutejszych akwenów kłusownicy wyławiają tuńczyki, krewetki i homary warte 300 milionów dolarów. Miejscowi rybacy przymierają głodem. - Jeśli nic się nie zmieni, wkrótce w naszych wodach zabraknie ryb - skarży się Mohammed Hussein, mieszkaniec miejscowości Marka położonej 100 km na południe od Mogadiszu.

    W takich właśnie warunkach zrodziło się zjawisko "piractwa". Somalijscy rybacy wsiedli do motorówek, żeby pogonić śmieciarzy i kłusowników, albo przynajmniej nałożyć na nich "podatek". Nazywają siebie Ochotniczą Strażą Wybrzeża. Według danych niezależnego somalijskiego serwisu informacyjnego WardheerNews 70 procent mieszkańców kraju zdecydowanie popiera piractwo jako formę obrony.
    Gość 00:17 (14.05.2009)
1-10 z 125

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze