25 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-05-14, 08:33 | Pieniądze + styl życia

Góral w spódnicy

ubrania  garderoba  styl  Sebastian Karpiel – Bułecka 

ubrania, garderoba, styl, Sebastian Karpiel – Bułecka, zdjęcie, fotografia
Agencja ONS
Jest na tyle pewny swojej męskości, że nie obawia się założyć spódnicy. Do perfekcji opanował noszenie ciężkich butów i kilkudniowego zarostu. Trochę inżynier, trochę artysta, choć skrzypce wygrywają już jakiś czas z deską kreślarską architekta.

Sebastian Karpiel – Bułecka uchodzi za ambasadora folku i Podhala. Niby wcześniej byli bracia Golec i modny w Polsce Bregović, ale to Karpiel - Bułecka wprowadził folklor na salony i dodał mu szyku. Jedni uznali to za profanację góralszczyzny, innych zachwyciło takie uwspółcześnianie tradycji.

Wyznawca zasady, że to nie ubrania są seksowne, ale ludzie, którzy je noszą, świadomie kreuje swój styl i umiejętnie przekłada wypracowany, sceniczny wizerunek na codzienną garderobę. Pytany o najcenniejszą rzecz w swojej szafie, opowiada o stroju góralskim, którego elementy stylowo przemycił z Zakopanego do Warszawy. Eleganckie dwurzędowe marynarki z pracowni Mariusza Przybylskiego nosi równie wprawnie, co góralską spódnicę i ciężkie, wysokie buty.

Wspólnym mianownikiem obu zestawień jest niewymuszona nonszalancja. Sebastian Karpiel – Bułecka nigdy właściwie nie jest dopięty na ostatni guzik i nawet jeśli ma być luksusowo, wieczorowo i elegancko, jest odrobinę luzacko. Bazą garderoby są białe i czarne koszule, które często mają podwinięte rękawy albo odpięte mankiety. Kolekcja niby tradycyjnych garniturów też nudą nie grzeszy. Obok ryzykownych (ale zwykle doskonale opanowanych) błysków i lśniących wykończeń, sporo tu pasków i ozdobnych deseni. Wśród męskich mundurków króluje czerń lub inne ciemne odcienie, ale było i tak, że oglądaliśmy skrzypka w opcji śnieżnobiałej.

Do ubraniowych błędów, które zostają wybaczone, choć były konsekwentnie powtarzane, należą jasne dżinsy z bajerami. Przetarcia, przeszycia i spora dawka nitów zdobiących luźne nogawki to zestaw nie do uratowania nawet przez klasyczną, czarną koszulę. Oryginalne, czarne spodnie z lampasami wsadzone do cholewek ciemnych traperów – jak najbardziej. Powycierane dżinsy z białymi adidasami – niekoniecznie.  












Zdjęcia: Agencja ONS

AW

Komentarze (25)

  • chyba pomagał mu Jacyków.................. .......
    Gość 19:42 (14.05.2009)
  • krótko - cudny chłopak
    maria 21:01 (14.05.2009)
  • ...o mamo aż się pocę na widok tego faceta, świetny gość!! ty pajacu co ten ""o nim zrobiłeś bij się w pierś, nie wiedzący co czynisz...eh Poland... eh polish... co za polska z tej polski, że na nowe się zamyka... taka solidarna... taka otwarta.. MĄDRA JAKŻE NA PIEDESTALE INNYCH...EHHHH...
    Gość 22:28 (14.05.2009)
  • Przystojny i mądry;D i te oczy mmm;DD
    ;) 10:24 (15.05.2009)
  • Mam na imię Ewa i mam ochotę pogadać z jakimś fajnym facetem kto napisze ? Moje GG3367711
    Gość 11:19 (15.05.2009)
  • genialny facet, robi swietna muze i jest niesamowicie meski!!!! cudowny!!!! takich nalezy promowac, a nie takie biedne misie jak np zagrobelny czy niesmiertelny piasek. oni tak przynudzaja ze az mdło. a jakby zakopower pojechal na eurowizje to wygrana mielibysmy w reku!!!!
    karola 13:09 (15.05.2009)
  • facet jest ok ale chyba nie do końca szczęśliwy z taką bab jak jest szkoda bo tyle świetnych kobiet jest ale jak się chce brylowac to tak jest ... szkoda....
    kobieta 19:59 (15.05.2009)
  • Sam seks!!!
    kobieta nr2 20:32 (15.05.2009)
  • facet jest zabujczo męski......i do tego naprawde zdolny
    mania 21:36 (15.05.2009)
  • Wprowadził folklor na salony,bo dupczył znaną i wpływową artystkę(wiadomo o kogo chodzi),która mu wydała płytę i wypromowała...Golce nie mogli bzykać pani Kasi S.(mężatki),bo są bardzo przywiązani do tradycji i jeden był żonaty,a drugi miał narzeczoną z którą się później ożenił...Co do sukienki,to widać woli udawac górala szkockiego,bo w stroju podhalańskim,wyglądałby na bankietach "Warszawki" jak pajac z "Cepelii"...On woli pozować na jakiegoś Williama Wallace z filmu "Braveheart"("Waleczne Serce" z M.Gibson'em),albo bohatera filmu "Highlander"("Nieśmiertel ny" z Ch.Lambert'em),niż na Jana Krzeptowskiego-Sabałę,w "bukowych" portkach,serdaku i "kapelusie" z piórem...
    Gość 22:01 (15.05.2009)
1-10 z 25

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze