4 komentarze | dodaj komentarz ›

2009-05-23, 07:48 | Margines

Rodzina zastępcza

punk rock  Green Day  American Idiot  21st Century Breakdown 

punk rock, Green Day, American Idiot, 21st Century Breakdown, zdjęcie, fotografia
Był rok 1994 i stacja MTV nadawała jeszcze muzykę, a nie reality show o lesbijkach poszukujących męża. Na wizji w roli VJów szaleli Hugo, hiszpański przystojniak ze śmiesznym angielskim akcentem, ekscentryczna Izraelka Eden i ponętny Włoch Enrico. Na telefonicznej liście przebojów Dial MTV, którą prowadzili na spółkę, sporo było tzw. wiochy. Polski widz nie bardzo rozumiał, kto, do stu diabłów, głosuje na przykład na Relight My Fire Take That. Toteż z pewnym zdziwieniem wszyscy spojrzeli na ekrany, gdy pewnego dnia pojawił się na nich koleś z krzywymi zębami, udający wariata, który zamiast kolejnego przeboju pop zaintonował kawałek punk rockowy. Basket Case Green Daya okazał się jednym z największych przebojów tamtego lata, a płyta Dookie, z której singiel pochodził, rozeszła się w 15 milionach egzemplarzy, rozpoczynając prymat tria z Kalifornii.

Na ten sukces muzycy pracowali ciężko aż siedem lat. Zaczynali jako 10-letnie brzdące. Na początku grali ze sobą przyszły basista Mike Dirnt i Billie Joe Armstrong, który miał przejąć stery w kapeli i zostać frontmanem. Na razie brzdąkał nieśmiało na gitarze, którą odziedziczył po ojcu. Na początek założyli zespół o nazwie adekwatnej do wieku i wyglądu – Sweet Children. Koncertowali w miejscowych barach i pubach, zdobywając renomę solidnych i profesjonalnych muzyków – „Nigdy nie zarzygali sceny podczas występu” chwalił chłopców jeden z właścicieli knajpy, gdzie grali.

Jako Green Day wystąpili po raz pierwszy w 1987 roku, a cztery lata później w sklepach pojawiła się ich debiutancka płyta 1,039/Smoothed Out Slappy Hours, która była składanką ich wczesnych dokonań. W 1992 roku uderzyli po raz kolejny z albumem Kerplunk! i odwiedzili Polskę w ramach światowej trasy koncertowej (zagrali w Bydgoszczy, Gryfinie i Białymstoku). Mieli wówczas niespełna po 20 lat.

To, co wydarzyło się w połowie lat 90. nawet dla nich było zaskoczeniem. Trójka gówniarzy (do Billiego i Mike’a dołączył jeszcze perksusista Tre Cool), choć marzyła nocami tylko o gołych babach i sławie, raczej nie spodziewała się, że to drugie przyjdzie tak gwałtownie. Idąc za ciosem Green Day nagrał kolejny album Insomniac (1994) i kolejny: nimrod. (1997) oraz jeszcze jeden Warning (2000), które niewiele różniły się od siebie, poza może tym, że na drugim i trzecim obok pop punk rocka znalazło się kilka uroczych ballad dla panien z dobrego domu. Muzycy chcieli udowodnić, że potrafią nie tylko łoić bez pamięci, ale mają też dusze.

Green Day dla nastolatków stali się rodzajem rodziny zastępczej. Mike i Billie dorastali bez ojców (Mike w domu dziecka), a kapela była namiastką domowego ogniska. Każdą płytę nagrywali, zamykając się w wynajętym domu. Zbuntowane nastolatki, dorastające ze swoimi idolami wierzyły, że muzycy rozumieją ich problemy i znają odpowiedzi na dręczące ich pytania. Ale nie wszyscy podzielali ich entuzjazm. Wielu artystów, m.in. John Lyndon wokalista The Sex Pistols i krytyków uważało, że Green Day zdradza punk rockowe ideały. Bo co to za następcy The Ramones i The Clash, którzy uśmiechają się wystylizowani z okładek kolorowych pism i sprzedają po kilkanaście milionów płyt? Nie pomagało też ustabilizowane życie rodzinne tria. Zamiast wyrzucać telewizory z okien hotelowych, po koncercie wracali do żon i dzieci. Jednym słowem, wstyd.

Przełom nastąpił ok. 2004 r. Najpierw rozwiedli się Mike i Tre Cool. Potem na prawie miesiąc z domu zniknął Billie. I to nie z byle powodu – ktoś ukradł ze studia demo z nowym albumem zespołu. Załamani muzycy prosili o wydanie bootlegu z przyzwoitą okładką. Kiedy wreszcie pozbierali się do kupy, zamiast odtwarzać stracony materiał, napisali nowe kawałki. Ukazały się w 2005 roku na płycie American Idiot, która zamknęła usta wszystkim, którzy z Green Day kiedykolwiek się naśmiewali. Koncept album, będący otwartą krytyką George’a W. Busha i wojny w Iraku rozszedł się do tej pory w prawie 20 milionach egzemplarzy i przyniósł grupie dwie nagrody Grammy (za najlepszy album rockowy i piosenkę Boulevard of Broken Dreams).
 
Teraz kapela wraca z nowym krążkiem 21st Century Breakdown. Nagrali go w tym samym domu, w którym pracowali nad Dookie (gdy zespół koncertuje, pomieszkują w nim bezdomni). Ale poprzeczka ustawiona jest dużo wyżej niż 15 lat temu: „Gdy zdobyliśmy szczyt z poprzednią płytą, pomyśleliśmy – cholera, nie chcemy teraz spaść” – opowiada Mike Dirnt. By przeskoczyć samych siebie, popadają w prawdziwy nihilizm. Jeśli sądziliście, że American Idiot był dołujący, lepiej nie słuchajcie nowych piosenek Billiego i spółki. Mimo że stery w państwie przejął Barack Obama, Green Day twierdzą, że światełko w tunelu to reflektor nadjeżdżającej lokomotywy. Ale płyta już zbiera entuzjastyczne recenzje. Może dlatego, że wreszcie spełniła punkowy ideał: ich muzyka stała się zapalnikiem do zdetonowania frustracji całego pokolenia.


Tytuł: 21st Century Breakdown
Wykonawca: Green Day
Dystrybucja: Warner
Cena: 75,99 zł

DK

Komentarze (4)

  • Dżizas, to miała być recenzja, a tak zwany autor nawet nie słyszał płyty i specjalnie się z tym nie kryje :|:|:|
    Gość 09:25 (23.05.2009)
  • ja nie mysle, ze to miala byc recenzja, moze bardziej zapowiedz wydawanej plyty..... plus ciekawa historia green daya. dla mnie ciekawy artykul
    Gość 10:00 (23.05.2009)
  • się trochę autor rozpisał i nic mądrego nie powiedział, ale artykuł nawet ciekawy.

    moim zdaniem 21st Century Breakdown jest zdecydowanie słabsze przy całm albumie American Idiot ;]
    Toph 18:52 (23.05.2009)
  • "Dżizas" tak to na pewno pisze ktos Green Day.
    Gość 23:13 (23.05.2009)
1-4 z 4

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze