33 komentarze | dodaj komentarz ›

2009-06-07, 08:33 | Pieniądze + styl życia

Kto pierwszy użyje broni atomowej?

Korea Północna  Iran  Pakistan  Afganista  talibowie  wojna  atom 

Korea Północna, Iran, Pakistan, Afganista, talibowie, wojna, atom, zdjęcie, fotografia
Fot. TopFoto / Forum
Próby nuklearne w Korei Północnej wywołały reakcje dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, niepokój w Rosji i w Japonii, gdzie od razu zareagowano ostrzeżeniem skierowanym do Phenianu. Po drugie, wątpliwości w USA, gdzie zaczęto zastanawiać się, czy Kim rzeczywiście ma atom, czy tylko się zgrywa, bo znowu chce pieniędzy. Specjaliści od polityki międzynarodowej zaś zaczęli się zastanawiać, kto z posiadaczy broni atomowej mógłby użyć jej jako pierwszy i rzeczywiście zagrozić światu.

Korea, wielkie więzienie

Koreańczycy z północy wydają się być najbardziej niebezpieczni. Kim Dzong Il pozornie nie ma wiele do stracenia, jego rządy opierają się na terrorze, a jak wiadomo terrorem nie da się rządzić w nieskończoność. Do świata nie przedostają się właściwie żadne informacje dotyczącego tego, co dzieje się w bezpośrednim otoczeniu ukochanego przywódcy. Nie wiadomo więc, czy istnieje jakaś wewnętrzna opozycja wśród generałów, mogąca mieć wpływ na zmianę politycznego kursu lub po prostu na zmianę przywódcy. Wydaje się, że nie.

Obawy przed Koreą mają jeszcze jeden aspekt. Mianowicie Chiny. Koreańczycy oglądają się na swojego wielkiego sąsiada, który nie raz wykorzystywał ich do tego, by straszyć Zachód i Rosjan „nieodpowiedzialnym reżimem z Phenianu”. Tyle że Chiny same są w pewien sposób zakładnikami Korei. Cóż bowiem mogłyby zrobić, gdyby Kim pewnego dnia zdecydował się wcisnąć czerwony guzik? Możemy jednak spać spokojnie, Kim raczej tego nie zrobi. Najważniejszym celem jego polityki jest utrzymanie się przy władzy do śmierci. Tylko tyle i aż tyle.

Kim, gdyby użył broni nuklearnej wobec któregoś z sąsiadów, skazałby się na natychmiastowy odwet, który zrównałby jego małe państwo z ziemią. On sam na pewno nie przeżyłby takiego konfliktu. Stąd bierze się sceptycyzm Amerykanów, którzy oczywiście wydali odpowiednie oświadczenia potępiające eksperymenty Kima, po czym zaczęli się zastanawiać, czy to czasem nie był bluff. Przywódca Korei ma jednak zbyt wiele do stracenia, aby rzucić się w atomową awanturę, choć może wydawać się, że jest odwrotnie, bo w Korei panuje nędza i głód. Tyle że to nie biedni, głodujący mieszkańcy będą decydować i użyciu bomby A, ale ich przywódca, który żyje w luksusie i bardzo chce to kontynuować.

Wyskoki pana prezydenta


Strach przed Iranem i jego nie istniejącą jeszcze bronią nuklearną, podsycany jest coraz bardziej ekscentrycznymi przemówieniami prezydenta Achmadineżada. Na zaczepki prezydenta Iranu reagują głównie dziennikarze w Europie, bo dziennikarze w Izraelu, pod adresem którego zwykł pan prezydent ciskać gromy, już się do tego przyzwyczaili i jego polityczne happeningi nie robią na nich wrażenia.

Wbrew potocznym opiniom Iran jest państwem przewidywalnym i bezpiecznym. Jego dążenie do dominacji w regionie bierze się z obaw, aby Teheranu nie spotkał los Bagdadu. Irańczycy bardzo łatwo mogą sobie wyobrazić sytuację, kiedy amerykańskie lotniskowce przy wsparciu brytyjskiego lotnictwa i izraelskiego wywiadu atakują ich kraj. Przywódcy religijni Iranu, którzy sprawują tam władzę rzeczywistą uważają po prostu, że potrzebny jest im solidny straszak na Amerykę i Izrael. W tej zawiłej politycznej grze wspomaga Iran Rosja, która próbuje z różnym skutkiem wykorzystywać Iran w podobny sposób, jak Chiny robią to z Koreą Północną.

Iran jest jednak państwem zupełnie innym niż Korea. To wielki, górzysty kraj zamieszkały przez przywiązanych do swojej tradycji ludzi oraz rządzony przez polityków realistów – wbrew obiegowym opiniom na temat religijnego charakteru irańskich rządów. Iranem trudno jest sterować i trudno sobie ten kraj całkowicie podporządkować. Warto jednak podkreślić jeszcze raz ów element Realpolitik, który mimo wszystko dominuje w polityce irańskiej. Krzykliwy prezydent jest jego częścią i spełnia swoją rolę dokładnie w taki sposób, w jaki mu nakazano.

Iran ma także inne oblicze, mało znane lub nieznane zupełnie. Irańska rewolucja islamska nie ma już tylu zwolenników, co kilkanaście lat temu. Młodzi Irańczycy, na ile to możliwe, próbują żyć, jak ich koledzy w innych krajach. Nie mają szans na to, by zmienić cokolwiek uczestnicząc w życiu politycznym, bo to zdominowane jest przez radykalnych fundamentalistów, ale sam fakt, że są i nie utożsamiają się z politykami powoduje, że polityka zagraniczna i wewnętrzna Iranu musi wyglądać inaczej – mocne słowa i ostrożne gesty. Zagrożenie ze strony Teheranu jest więc obecnie iluzoryczne.

Pomiędzy Indiami a Afganistanem

Leży tam kraj, który stanowi dziś największą zagadkę polityczną na całym globie. To Pakistan. Państwo utworzone po wojnie poprzez podział Brytyjskich Indii na część hinduską i muzułmańską. Pakistan jest krajem, który od czasu swego powstania znajduje się w permanentnym konflikcie ze swoim większym sąsiadem. Jest także krajem niespokojnym i niestabilnym politycznie. Pakistan ma poza tym coś, co decyduje o tym, że może być realnym zagrożeniem dla światowego bezpieczeństwa – broń nuklearną.

Pakistańczycy zaopatrzyli się w głowice nuklearne argumentując to tym, że identyczne głowice posiada ich największy wróg, czyli Indie. W czasach zimnej wojny, kiedy Indie flirtowały ze Związkiem Radzieckim, Pakistan ze zrozumiałych względów stał się sojusznikiem USA. Od tamtego czasu datuje się ścisła współpraca pomiędzy Amerykanami a Pakistańczykami. Współpraca naznaczona całą serią błędów politycznych ze strony Amerykanów, które owocują dziś tym, że radykalni islamscy ekstremiści zagrażają stolicy Pakistanu, Islamabadowi.

Amerykanie przez całe dziesięciolecia wspierali armię pakistańską, najpierw jako przeciwwagę dla Indii a potem jako czynnik stabilizujący sytuację w państwa islamskich środkowej Azji. Apogeum tego rodzaju działań miało miejsce w czasie sowieckiej inwazji w sąsiednim Afganistanie. Amerykanie nie interesowali się Pakistanem w żadnym innym aspekcie. Nie prowadzono żadnej cywilnej polityki wobec tego kraju, koncentrując się na współpracy wojskowej. Pakistan stał się bazą wypadową, miejscem szkolenia i centrum logistyki dla wszystkich ruchów militarnych i politycznych mających destabilizować potencjalnych przeciwników USA w tym regionie.

Największym głupstwem, jakie popełnili Amerykanie, było powołanie do życia ruchu talibów. Owi biedni studenci koranicznych szkół nie zaistnieliby na arenie międzynarodowej, gdyby nie amerykańskie pieniądze i pakistańskie samoloty. Talibowie, którzy podporządkowali sobie Afganistan przy poparciu USA i właśnie Pakistanu, mieli być kolejnym czynnikiem stabilizującym w środkowej Azji. Niestety kazali się nieobliczalni. Ich porozumienie z organizacją Al Kaida sprawiło, że sytuacja w centralnej Azji prawie wymknęła się spod kontroli. Do dziś są z nimi kłopoty i właśnie na naszych oczach rozgrywa się kolejna odsłona dramatu w tamtym regionie.

Talibowie, którzy mają przeciwko sobie armię amerykańską i sojuszników w Afganistanie, poczynają sobie coraz śmielej w Pakistanie. Walki trwają, a świat zastanawia się, co będzie kiedy talibowie zdobędą władzę w Pakistanie? Co będzie, gdy w ich rękach znajdzie się broń nuklearna? Pewne jest, że konflikt nuklearny będzie wtedy bliższy realizacji niż kiedykolwiek w historii.

TM

Komentarze (33)

  • Broń atomowa , jej rozpowrzechniania to jednak 6 czy 7 w kolejnosci problem ludzkości.
    Gość Niedzielny 12:41 (08.06.2009)
  • No właśnie Izrael aż się pali do zbombardowania Iranu bronią "A". Poza tym, będzie działał absolutnie bezkarne, bo wielki brat zza wielkiej wody obroni ich przed jakimkolwiek odwetem.
    Jeżeli chodzi o Koreę Płn. to szczerze wątpię że użyją rakiet z bronią nuklearną. Przecież byłby to całkowity koniec tego kraju. Należało by się raczej spodziewać sprzedaży materiałów radioaktywnych a może i małych ładunków jakimś popaprańcom-terrorystom którzy chętnie podrzucili taką bombkę do jakiegoś miasta. I niestety niekoniecznie w USA.

    A tak właściwie to kto użył pierwszy broni atomowej ?? Czyż nie Amerykanie.?
    GiZMO 14:34 (08.06.2009)
  • pozdrowienia z Hiroshimy i Nagasaki. dobra propaganda nie jest zła
    Gość 15:01 (08.06.2009)
  • Ja bym stawaiał na Izraela ale raczej nie poprzez atak na Iran. Izrael ma dostatecznie dobrą broń konwencjonalną żeby nie posuwać się do tego rozwiązania. Co innego gdyby doszło do kolejnej wojny Arabsko-Izraelskiej na dużą skalę, tak że istnienie Izraela zostaloby zagrożone. Wtedy nie wahaliby się użyc takiej broni.
    WS 16:31 (08.06.2009)
  • ja pierwszy uzyje i chu wam wszystkim w dupe(rzady, armie itp., nic nie mam do zwyklych cywilow tylko te lyse chu pazerne na kase) !!!
    raidslim 16:39 (08.06.2009)
  • Kto wontpi niech wontpi,jeszcze ma czas.CHOC BARDZO KRUTKI..Kryzys glod i bankructwa bogatych krajow i zmianyklimatyczne,to nic innego jak nadchodzaca zgroza dla luckosci.Wszystko zacznie sie od malego paanstewka..Dalszy ciag nastapi pozniej.
    Teddy 17:50 (08.06.2009)
  • Autor: Teddy

    Kto wontpi niech wontpi,jeszcze ma czas.CHOC BARDZO KRUTKI..Kryzys glod i bankructwa bogatych krajow i zmianyklimatyczne,to nic innego jak nadchodzaca zgroza dla luckosci.Wszystko zacznie sie od malego paanstewka..Dalszy ciag nastapi pozniej.


    A zacznie się od wielkich zmian w ortografii. KrÓtki stanie się krutki, wĄtpić zamieni się w wontpić, luDZkość stanie sie luckością. A potem wybory wygra znowu platforma i nic się nie zmieni...

    Gość 18:26 (08.06.2009)
  • Pierwsi użyli broni atomowej amerykanie tłumoku
    Gość 18:42 (08.06.2009)
  • Autor: Teddy

    Kto wontpi niech wontpi,jeszcze ma czas.CHOC BARDZO KRUTKI..Kryzys glod i bankructwa bogatych krajow i zmianyklimatyczne,to nic innego jak nadchodzaca zgroza dla luckosci.Wszystko zacznie sie od malego paanstewka..Dalszy ciag nastapi pozniej.


    Fakt. Dla Ciebie już nie starczy czasu, żeby się nauczyć ortografii...

    Gość 19:02 (08.06.2009)
  • Wojny nie sa bez przyczyny tylko dla pieniedzy tak bylo i jest i nigdy sie to nie zmieni polecam male wprowadzenie taki np Zeitgeist lub Pelny Obraz. mas-media napedzaja machine juz wiele pokolen. W swiecie polityki i zawsze dla wladzy musi istniec wrog zreszta jedno wymusza drugie dlaczego ?pomysl. .Korea ma bron i co z tego jesli i USA ja ma i Rosja i Indie i Chiny i Pakistan i Anglia i qwa kto jeszcze? . oni okradaja swiat pod biala flaga a kto USA jak narazie bo ma najwiekszego i nikt im ie zagrozi a reszta ma dla obrony bo gdyby tylko USA miala bron to bylo by juz 11 Irakow i jeszcze nie wiadomo ile Hiroshimy a strach powstrzymuje. dobra nie pisze szkoda czasu jakiemus tlukowi cos wyjasniac j.A artykol napisany w dobrej wierze i rzetelny.
    uri 20:50 (08.06.2009)
1-10 z 33

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze