2009-06-17, 08:09 | Pieniądze + styl życia
Islam podbije Brazylię?
Biedni, czarni chłopcy z faveli mogliby szukać ratunku w którymś z kościołów chrześcijańskich, ale tam ksiądz lub pastor mówią im, że muszą być tacy, jak Chrystus – muszą wybaczać i nadstawiać drugi policzek. Tylko że nadstawianie drugiego policzka nie uchroni ich przed pobiciem przez policję, przed więzieniem, przed zemstą ze strony narkotykowych bossów. Chrześcijaństwo nie pasuje do młodych, czarnych Brazylijczyków. Oni wolą islam.
Prorok pozwala się bronić. Można wziąć pałkę i ruszyć na atakujących policjantów tak, żeby poczuli strach. Nie trzeba się bać, bo prawowierny muzułmanin otrzyma po śmierci miejsce w raju. I oni się nie boją. Dzięki islamowi młodzi, brazylijscy chłopcy o czarnym kolorze skóry stają się innymi ludźmi, przestają pić, przestają palić papierosy i używać narkotyków. Zakładają rodziny i żyją szczęśliwie, wychowując dzieci i modląc się pięć razy dziennie z twarzą zwróconą na wschód, w stronę Mekki.
Ich marzeniem jest, aby islam zatriumfował w Brazylii, by stał się religią państwową, bo wtedy będzie można przeprowadzić prawdziwe reformy oraz zlikwidować przestępczość zorganizowaną. Młodzi muzułmanie prowadzą akcję misyjną w najgorszych i najbiedniejszych dzielnicach. Przemawiają do swoich braci ich językiem i nie boją się zapuszczać w najgorsze i najbardziej niebezpieczne zaułki. Tylko oni mogą tam wejść, żaden chrześcijański ksiądz czy zakonnik nie usiłuje nawet zawracać sobie głowy niesieniem dobrej nowiny na samo dno Sao Paulo czy Rio de Janeiro.
Istotnym elementem czarnego islamu w Brazylii jest rap. Wykonawcy tacy, jak Honere Al-Amin Oadq cieszą się wielką popularnością. Jednak czarni muzułmanie w Brazylii czekają, aż pojawi się ktoś, kto wyśpiewa wszystko, co gra w ich duszy, ktoś kto będzie mógł swoim śpiewem porwać tłumy i poruszyć serca i umysły, w taki sposób by odrodzić cały kraj. A być może cały kontynent.
Brazylijscy muzułmanie nie mają złudzeń co do tego, że oni sami, jak również ich dzieci i wnuki zawsze będą dla rządzących krajem elit kimś gorszym kogo można prześladować, a nawet zabijać. Brazylia, dzisiejsza Brazylia nie ma żadnej odpowiedzi na stawiane przez młodych czarnych pytania. Odpowiedź taką mają za to arabscy fundamentaliści, którzy hojnie sponsorują akcję misyjne w favelach.
Gość
Komentarze (17)
Chyba gościu reklamujesz islam. Daj Boże, żebyś się nigdy nie dowiedział, co tak naprawdę robisz.
W Brazylii pogardza się kolorowymi biedakami? Jakich ty filmów żeś się naoglądał?
W kolonii chcieli wybudowac wyzszy meczet od starej Katedry
he he
Poznalem kiedys Brazylijczyka w Londynie z Rio de Janeiro. To co opowiadal co sie dzieje to nie jest przyjemne. Kolorowi z dzielinc biedoty to dla Brazylijczykow "smiecie"
Pociąg do sukcesu
http://pociag-do-suk(…)rn,1/