1 komentarz | dodaj komentarz ›

2009-06-29, 07:49 | Margines

Filmowy czar masakry

film  D Day  II wojna światowa  Steven Spielberg  John Wayne  Tom Hanks 

film, D Day, II wojna światowa, Steven Spielberg, John Wayne, Tom Hanks, zdjęcie, fotografia
6 czerwca minęła 65 rocznica D- Day, czyli lądowania wojsk alianckich na normandzkich plażach. Była to druga największa operacja desantowa i największa jednodniowa operacja w czasie II wojny światowej. Francuskich umocnień broniło 380 tys. Niemców pod dowództwem wybitnego stratega generała Erwina Rommla. Pokonać ich miało 160 tys. alianckich żołnierzy. Tego dnia zginęło 10 tys. mężczyzn po jednej i po drugiej stronie. Hołd brawurze młodych Amerykanów i Anglików od lat składa kino, a kolejne opowieści o inwazji to małe filmowe dzieła sztuki.

Pierwszy był Najdłuższy dzień Kena Annakina z 1962 roku (scenariusz powstał na podstawie rewelacyjnej książki o tym samym tytule pióra niezrównanego pisarza i reportera Cornelusa Ryana). Mimo że producenci zdecydowali się na ryzykowny krok i epicki dramat zrealizowali na czarno – białej taśmie, a wszyscy bohaterowie mówili w oryginalnych językach (tzn. alianci po angielsku, Niemcy po niemiecku), do kin biegły tłumy. Częściowo dzięki gwiazdorskiej obsadzie (w głównych rolach można było zobaczyć m.in. Roberta Mitchuma, Henry’ego Fondę, Seana Connery, Johna Wayne’a i Richarda Burtona), częściowo dzięki widowiskowym scenom batalistycznym. Budżet filmu wyniósł rekordowe 10 milionów dolarów i był to najdroższy monochromatyczny film aż do 1993 roku, gdy Spielberg nakręcił Listę Schindlera. Dramat Annakina zdobył pięć nominacji do Oscara, z czego dwie zmieniły się w statuetki, m.in. za najlepsze zdjęcia.


Na kolejne wielkie dzieło o inwazji musieliśmy poczekać kilka lat. W 1998 roku na ekrany kin wszedł Szeregowiec Ryan Spielberga. Epopeja o ratowaniu amerykańskiego wojaka z rąk podłych nazistów zaczynała się spektakularną sceną lądowania wojsk na plaży Omaha, gdzie toczyły się najcięższe walki tego ranka. Reżyser, kręcąc kolejne sekwencje, miał przy sobie 11 ocalałych zdjęć zrobionych tego dnia przez fotografa Roberta Capę. Starał się odtworzyć klimat tamtych gruboziarnistych, rozedrganych fot. Koniec końców wyszła mu najwyższej klasy masakra, od której skóra cierpła na plecach a obiad stawał w gardle. Jeśli na Omaha było choć w połowie tak strasznie jak pokazywał Spielberg, to musiało być piekło. Niestety, po tej scenie film się nie skończył, więc dostaliśmy jeszcze prawie dwie godziny hollywoodzkiej papki, zakończonej jedną z najlepszych scen walk miejskich w historii światowego kina.


Ostatnią jak na razie próbę zmierzenia się z D Day podjął ponownie Spielberg do spółki z gwiazdą Szeregowca RyanaTomem Hanksem. Panowie wykopali pasjonująca książkę Stephena E. Ambrose’a i w 2001 roku zrealizowali serial Kompania braci. W drugim odcinku sagi o doborowym oddziale amerykańskich spadochroniarzy z Kompanii E opowiedzieli o lądowaniu w Normandii. Tym razem poza dokumentacją z książki Ambrose’a sami przeprowadzili dodatkowe rozmowy z żyjącymi członkami Kompanii i dokopali się do szczegółów, o którym nawet dziennikarz nie miał pojęcia. Aktorzy zostali wysłani do emerytowanych żołnierzy i mieli za zadanie dopytać o najdrobniejsze detale. Jeśli zatem zobaczycie, że któryś z bohaterów w trakcie walk się uśmiecha lub płacze, to najprawdopodobniej tak właśnie było. Ten, kto chciałby przebić Spielberga i Hanksa, musiałby chyba cofnąć się w czasie, wleźć z kamerą na piaszczyste wydmy i kręcić inwazję na żywo.


DK

Komentarze (1)

  • Ale banialuki panie daj pan spokój!
    Pierwsze to ta liczba nimieckich żołnierzy wyssana z palca gdyby w rejonie objetym zasiegiem operacji znajdowałoby sie 380 000 żołnierzy wermachtu brytyjczycy i amerykanie przegraliby z kretesem
    Po drugie Erwin rommel nie dowodził tym odcinkiem ponieważ dowództwo w razie inwazji zastrzegł sam fuhrer nawet jesli oczywiscie erwin miałby dowództwo na tym odcinku to i tak nic nie mógł zdziałac ponieważ leżał w spiączce w szpitalu po ataku lotniczym na jego samochód
    Gość 18:46 (29.06.2009)
1-1 z 1

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze