0 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-06-29, 08:11 | Pieniądze + styl życia

Pośmiertne życie bohatera

książki  Robert Ludlum  Zbigniew Nienacki  Pan Samochodzik  agent Bourne 

książki, Robert Ludlum, Zbigniew Nienacki, Pan Samochodzik, agent Bourne, zdjęcie, fotografia
Kiedyś bohater literacki umierał wraz ze swym stwórcą. Panna Marple wraz z Agatą Christie (słynna Angielka Herkulesa Poirota zdążyła wykończyć sama), Sherlock Holmes wraz z sir Arthurem Conan Doyle’em. Dziś od najpopularniejszych postaci oczekuje się nieśmiertelności. Ciężko nam się rozstać z ulubieńcem, z którym spędziliśmy kilka albo kilkanaście tomów przygód. Jeszcze trudniej musi być rodzinie, która nagle została odcięta od kury znoszącej złote jajka. Dlatego ktoś wreszcie wpadł na pomysł, że bohater nie musi być jak wierna hinduska żona, która w rozpaczy rzuca się na stos pogrzebowy męża. Mimo śmierci ojca, on powinien żyć nadal. I coraz częściej przeżywa pisarza, przynosząc coraz większe Właśnie ukazał się kolejny tom przygód agenta Jasona Bourne’a, a kilka miesięcy temu dwa nowe odcinki sagi o Panu Samochodziku.

Robert Ludlum
agenta CIA z amnezją powołał do życia w 1980 roku. Szpiegowski thriller Tożsamość Bourne’a okazał się takim hitem, że autor dopisał dwie kolejne części Krucjata Bourne’a (1986) i Ultimatum Bourne’a z 1990 roku (wszystkie zostały zekranizowane, a w zdeterminowane agenta wcielił się Matt Damon). Ludlum pożył jeszcze 14 lat, ale uznał trylogię za dzieło zamknięte i nie zamierzał wracać do swojego bohatera. Kilka miesięcy po śmierci pisarza ukazała się książka Testament Bourne’a autorstwa niejakiego Erika Van Lustbadera. Tajemniczy autor przekonywał, że podczas seansu spirytystycznego nawiązał kontakt z duchem Ludluma, a ten przekazał mu wskazówki co do fabuły powieści. Było ich tyle, że starczyło na kolejne trzy książki: Zdrada Bourne’a, Sankcja Bourne’a oraz The Bourne Deception (właśnie ukazała się w USA). Wszystkie trafiały natychmiast na pierwsze miejsce listy bestsellerów. Kolejna część, z błogosławieństwem spadkobierców Roberta Ludluma ma się pojawić już w przyszłym roku. W 2011 roku do kin trafi kolejna część sagi z Mattem Damonem, nakręcona już według prozy Lustbadera.

To jednak nic w porównaniu z fabryką książek o Panu Samochodziku. Dzielny archeolog, przemierzający polskie drogi w super szybkim wehikule – amfibii doczekał się ponad 80 powieści od 1994 roku, czyli od czasu, gdy zmarł Nienacki. Zaczęło się niewinnie. Na krótko przed śmiercią pisarz zaczął pracować nad kolejnym tomem o przygodach przystojnego pracownika Departamentu Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Sztuki. Powstał jedynie szkic fabuły. W swoje ręce wziął go przyjaciel Nienackiego, Jerzy Ignaciuk. Ten za zgodą rodziny autora dokończył powieść, która ukazała się w 1997 roku jako Nieuchwytny kolekcjoner.

Kilka miesięcy później do księgarń trafił Testament rycerza Jędrzeja, odcinek z Panem Samochodzikiem w roli głównej, który powstał na bazie jednej z pierwszych powieści Zbigniewa Nienackiego Zabójstwo Herakliusza Pronobisa. Obie książki poszybowały na szczyty list przebojów, a do pisania kolejnych tomów ustawiła się kolejka chętnych. Rekordzistą jest Sebastian Miernicki (czyli Sebastian Mierzyński), który napisał 26 części. Zaraz za nim plasuje się sam Andrzej Pilipiuk, który jako Tomasz Olszakowski stworzył 19 tomów literackiego tasiemca. Goni ich Jakub Czarny, który od 2007 roku zdążył opublikować już sześć powieści o przygodach polskiego Roberta Langdona.



DK

Artykuł nie ma komentarzy.

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze