2009-07-01, 07:25 | Margines
Alatriste znowu w akcji
Korsarze Lewantu zaczynają się bez zbędnego smęcenia od morskiego pościgu. Galera „Mulata” ma już w zasięgu strzału berberyjską galeotę, a kapitan Manuel Urdemalas rzeczowo instruuje swoją załogę, by „pokąsać wrogowi dupę”. Wygląda na to, że korsarze poddadzą się bez oporu. Ale tylko kapitan Alatriste przeczuwa, że bez bitki się nie obejdzie. Jej wynik jest łatwy do przewidzenia, ale naszemu bohaterowi zapewni moc nowych wrażeń i opałów. Bo choć flota hiszpańska budzi na morzach i oceanach respekt, nie brakuje rozbójników, którzy wybierają rozbój i gwałt jako sposób na życie. Kapitan Alatriste będzie więc uczestniczył w niezliczonej liczbie abordaży, potyczek i pojedynków, w których jego rapier będzie miał sporo roboty.
Emocji w prozie Pereza Reverte jak zwykle jest pod dostatkiem. Hiszpan, gdy pisze kolejne powieści przygodowe, często powołuje się na swoje doświadczenia z Nikaragui, Salwadoru, Czadu i Bałkanów, gdzie przez ponad 20 lat był reporterem, relacjonującym najważniejsze konflikty zbrojne końca XX wieku. Nie raz był o krok od śmierci, a raz nawet uznano go za zabitego. Po wojnie w byłej Jugosławii uznał, że ma już dość i odszedł na zasłużoną emeryturę. Przeniósł się wraz z rodziną pod Madryt i poświęcił się pisaniu (wcześniej był to jego sposób na relaks po kolejnej niebezpiecznej wyprawie).
Po sukcesie Huzara, Klubu Dumas (zekranizowanego przez Romana Polańskiego jako Dziewiąte Wrota) i Szachownicy Flamandzkiej, zaczął kombinować nad stworzeniem jednego, wyrazistego bohatera. Kogoś na miarę D’Artagnana. I tak w 1996 roku pojawił się kapitan Alatriste, szlachetny zabijaka żyjący w XVII - wiecznej Hiszpanii. Do tej pory Perez Reverte napisał sześć części przygodowej sagi. Podobno pracuje już nad kolejną. Mam nadzieję, bo jeśli to tylko plotki, nie mam pojęcia jak będą wyglądały moje kolejne wakacje.
Tytuł: Korsarze Lewantu
Autor: Arturo Perez – Reverte
Wydawnictwo: Muza
Cena: 29,90 zł
Gość