0 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-07-01, 07:25 | Margines

Alatriste znowu w akcji

książka  powieść przygodowa  Arturo Perez - Reverte  kapitan Alatriste  Aleksander Dumas 

książka, powieść przygodowa, Arturo Perez - Reverte, kapitan Alatriste, Aleksander Dumas, zdjęcie, fotografia
Kiedy byłam małym bobasem, nie wyobrażałam sobie wakacji bez książek Aleksandra Dumas (zarówno ojca, jak i syna). Uciążliwość wysokich temperatur łagodziły przygody dzielnych muszkieterów i potyczki z losem przystojnego hrabiego Monte Christo. Dziś lato kojarzy mi się z nowym bohaterem – równie mężnym, szczerym i powabnym, co klasyczne postacie panów Dumas, popadającym regularnie w tarapaty w uroczej Hiszpanii i dziarsko z nich wychodzącym. To kapitan Alatriste, dziecko byłego reportera wojennego Arturo Pereza Reverte. Właśnie ukazał się szósty tom sagi, w którym wąsaty awanturnik znów popada w nieliche tarapaty.

Korsarze Lewantu zaczynają się bez zbędnego smęcenia od morskiego pościgu. Galera „Mulata” ma już w zasięgu strzału berberyjską galeotę, a kapitan Manuel Urdemalas rzeczowo instruuje swoją załogę, by „pokąsać wrogowi dupę”. Wygląda na to, że korsarze poddadzą się bez oporu. Ale tylko kapitan Alatriste przeczuwa, że bez bitki się nie obejdzie. Jej wynik jest łatwy do przewidzenia, ale naszemu bohaterowi zapewni moc nowych wrażeń i opałów. Bo choć flota hiszpańska budzi na morzach i oceanach respekt, nie brakuje rozbójników, którzy wybierają rozbój i gwałt jako sposób na życie. Kapitan Alatriste będzie więc uczestniczył w niezliczonej liczbie abordaży, potyczek i pojedynków, w których jego rapier będzie miał sporo roboty.

Emocji w prozie Pereza Reverte jak zwykle jest pod dostatkiem. Hiszpan, gdy pisze kolejne powieści przygodowe, często powołuje się na swoje doświadczenia z Nikaragui, Salwadoru, Czadu i Bałkanów, gdzie przez ponad 20 lat był reporterem, relacjonującym najważniejsze konflikty zbrojne końca XX wieku. Nie raz był o krok od śmierci, a raz nawet uznano go za zabitego. Po wojnie w byłej Jugosławii uznał, że ma już dość i odszedł na zasłużoną emeryturę. Przeniósł się wraz z rodziną pod Madryt i poświęcił się pisaniu (wcześniej był to jego sposób na relaks po kolejnej niebezpiecznej wyprawie).

Po sukcesie Huzara, Klubu Dumas (zekranizowanego przez Romana Polańskiego jako Dziewiąte Wrota) i Szachownicy Flamandzkiej, zaczął kombinować nad stworzeniem jednego, wyrazistego bohatera. Kogoś na miarę D’Artagnana. I tak w 1996 roku pojawił się kapitan Alatriste, szlachetny zabijaka żyjący w XVII - wiecznej Hiszpanii. Do tej pory Perez Reverte napisał sześć części przygodowej sagi. Podobno pracuje już nad kolejną. Mam nadzieję, bo jeśli to tylko plotki, nie mam pojęcia jak będą wyglądały moje kolejne wakacje.

Tytuł: Korsarze Lewantu
Autor: Arturo Perez – Reverte
Wydawnictwo: Muza
Cena: 29,90 zł



DK

Artykuł nie ma komentarzy.

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze