2009-07-03, 08:11 | Pieniądze + styl życia
Dyskryminacja kobiety upadłej
Wkrótce trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie zdiagnozowano u Mulder ciężką depresję i uzależnienie od narkotyków. Od tamtej pory modelka jest na równi pochyłej: nieudana próba samobójcza, samookaleczenia, anoreksja, a ostatnio napaść na lekarkę, od której zażądała usunięcia efektów operacji plastycznych. Za groźby i zastraszanie trafiła na kilka godzin do aresztu w Paryżu. Co sprawiło, że dziewczyna uznawana za boginię zmieniła się w kobietę upadłą?
Mulder twierdzi, że wszystkiemu winna była kariera modelki. Śliczna Karen (wymiary 85-60-86) zaczynała jako nastolatka, gdy wygrała konkurs prestiżowej agencji Elite. Przeniosła się do Nowego Jorku i od rana do wieczora brała udział w sesjach i pokazach. „Nienawidziłam pozowania. Nie lubiłam być fotografowana. Wszyscy powtarzali mi, jaka jestem piękna, a ja się czułam pusta” – wyznała modelka w jednym z wywiadów. Rozwiązaniem problemów egzystencjalnych miały być narkotyki. Mulder zaczęła je zażywać jeszcze w latach 80. Dekadę później była już ciężko uzależniona od kokainy. Jej histeryczne zachowanie, wahania nastrojów i publiczne opowieści o tym, jak była hipnotyzowana w dzieciństwie i wykorzystywana seksualnie dopełniły tragicznego obrazu. Karen Mulder stała się dziwadłem, byłą gwiazdką do odstrzału. W mediach zaczęła istnieć jako duńska wariatka.
Socjologowie piszą, że upadek kobiety jest dla mediów znacznie ciekawszy niż staczanie się mężczyzn. Robert Downey Jr. nie niepokojony mógł pić, ćpać i włamywać się na haju do domu sąsiada (wszystkie incydenty doczekały się tylko kilku notek w prasie plotkarskiej). Podobnie Mickey Rourke, Kiefer Sutherland, czy Mel Gibson, którzy z szelmowskim uśmiechem wymijają fotografów, dzierżąc whisky w dłoni. Gdy do rąk bossów programu Entertainment Tonight trafiła taśma, na której Heath Ledger bawił się doskonale podczas narkotykowej imprezy, uznali, że nie jest to ciekawy materiał. Nie mieli podobnych obiekcji, gdy publikowali zdjęcia szprycującej się Kate Moss (fotografie prawie zrujnowały karierę modelki), zalanej w trupa Amy Winehouse, awanturującej się w narkotykowym cugu Naomi Campbell i nieprzytomnej Lindsay Lohan.
Gdy aktor Owen Wilson próbował popełnić samobójstwo, media pisały, że chcą uszanować prywatność gwiazdy z problemami. Jedynie magazyn US Weekly poświęcił mu większy artykuł. Za to szpitalne przygody Britney Spears, jej reanimacja, golenie głowy i inne przejścia były relacjonowane na żywo przez stacje telewizyjne i wszystkie tabloidy. Źli chłopcy mają druzgoczącą przewagę nad niegrzecznymi dziewczynkami.
Ale by oddać mediom sprawiedliwość, olewają też zupełnie męskich celebrytów, którym udało się wyjść z nałogów. Mało kto zauważył, że Downey Jr. i Sutherland są od miesięcy czyści. Co innego, gdy na odwyk zdecyduje się kobieta. Wówczas odzyskuje szacunek, godność i stawiania jest za wzór do naśladowania. Pierwszą zrehabilitowaną gwiazdoressą była Carrie Fisher. Księżniczka Lea z Gwiezdnych Wojen prawie zapiła się na śmierć, ale po latach terapii i walki, wyszła na prostą drogę. Jej śladem podążyła młodziutka Drew Barrymore, która poradziła sobie z narkotykami i wódką. Dziś błyszczy na salonach, odnosi sukcesy jako producentka, aktorka i reżyserka. Również Britney Spears wzięła się wreszcie w garść, o czym codziennie donosi prasa i tabloidy. Jej radzenie sobie z życiem to niewyczerpany temat dla agencyjnych doniesień.
„Kobiety mają cięższy los niż faceci. Media stosują wobec nich podwójne standardy. Ilu znanych mężczyzn jest śledzonych przez 24 godziny przez paparazzich? Seksizm nawet w tej dziedzinie daje o sobie znać” twierdzi Liz Rosenberg, agentka reprezentująca m.in. Madonnę. Ale redaktorzy magazynów takich, jak People, czy US Weekly bronią się, że to nie dyskryminacja płci, ale raczej wychodzenie naprzeciw wymaganiom czytelników. Ponad 70 proc. odbiorców plotkarskich tygodników do kobiety, które podobno chcą czytać o życiu innych pań. Ściganie Britney Spears interpretują więc jako opowiadanie o problemach młodej matki, a donoszenie o wpadkach Lindsay Lohan jako przejścia dziewczyny, którą opuścił ojciec.
Na alarm biją psychoterapeuci. Twierdzą bowiem, że o ile kobiece historie są dużo bardziej poruszające dla publiki, na ich bohaterki mają destrukcyjny wpływ. Aktorki i piosenkarki zaszczute przez media popadają w jeszcze większe uzależnienie i depresję, z której bardzo rzadko są w stanie się podnieść. „To jakby urwać motylowi skrzydła i oczekiwać, że nadal będzie latał” tłumaczy Rebecca Roy, terapeutka z Los Angeles, której klientkami są gwiazdy. I dodaje, że najbardziej niesprawiedliwe jest to, że w przypadku mężczyzn ich wpadki są traktowane jak kiepskie role drugoplanowe. Gdy chodzi o kobiety, każdy ich błąd jest w stanie przesłonić dorobek całego życia.
Gość
Komentarze (21)
Wszyscy powtarzali mi, jaka jestem piękna, a ja się czułam pusta” NEI MA LEPSZEFGO O BABIE KOMENTRZA
dokładnie..ona jest holenderką, a dunką jest Helena Christiansen...
Karen Mulder też świetnie pamiętam...wtedy supermodelki były wspaniałe, nie to co teraz...
ambitnie.