2009-07-19, 08:33 | Pieniądze + styl życia
Euro to pułapka
Wiele środowisk, w tym ekonomiści i politycy już od dawna twierdzą, że europejskie superpaństwo nie ma racji bytu, bo zbyt wiele jest na kontynencie sprzecznych interesów. Nie tylko pomiędzy członkami starej Unii, ale także nowymi krajami. Europa się jednoczy, ale czy będzie robić to nadal? A jeśli tak, to w jakiem kształcie?
Saint Etienne twierdzi, że euro to cukierek z trucizną, który doprowadzi kraje starej, bogatej Unii ze stanu permanentnej stagnacji wprost do gospodarczego upadku. Euro nie powstrzymuje bowiem krajów, w których obowiązuje jednakowa waluta od gry przeciwko sobie. Tak jest na przykład w przypadku Niemiec i Francji.
Nie wiadomo, czy Europie uda się pokonać narodowe egoizmy. Na razie wygląda na to, że jednoczenie kontynentu pod hasłami lewicowymi się nie powiodło. Warto przypomnieć, że ojciec europejskiej jedności, Robert Schuman, myślał o zjednoczonym kontynencie opartym na wartościach chrześcijańskich. Wspomnienie dziś o tym obudziłoby prawdopodobnie niechęć w euroentuzjastach. Może trzeba jeszcze kilku lat recesji i jakiegoś spektakularnego załamania się rynku, na przykład we Francji, żeby ludzie odpowiedzialni za przyszłość kontynentu zrewidowali swoje poglądy na to, pod jakimi hasłami powinien być on zjednoczony?
Gość
Komentarze (11)
Co ty pieprzysz - do jakiego bezpiecznego domu? Gdzie masz to bezpieczeństwo i gdzie masz ten wspólny dom?
no wlasnie coza dupek powtarza oficjalna propagande