2009-07-21, 08:33 | Pieniądze + styl życia
Czy Chiny dźwigną światową gospodarkę?
Brian Jackson z Królewskiego Banku Kanady twierdzi jednak, że nawet bardzo duży wzrost gospodarczy w Chinach nie postawi na nogi światowej ekonomii. To za mało, potrzebne jest także zwiększenie dynamiki rozwoju w innych dużych krajach. Jackson wskazuje także na jedną z przyczyn dobrej kondycji chińskiej gospodarki. W Chinach jest o wiele lepszy nadzór bankowy niż w USA, stąd żaden chiński bank nie został przez recesję zaskoczony i żaden nie zbankrutował. Dziś instytucje finansowe znad Żółtej Rzeki mają więc możliwości by wspierać rodzimą gospodarkę.
Można oczywiście w nieskończoność biadolić, że chińskie banki są nadzorowane przez partię komunistyczną i tak naprawdę zarządzają nimi czerwoni kacykowie. Tyko z takiego narzekania nic nie wynika. Kryzys jest kryzysem i ci, którzy nie pilnowali swoich pieniędzy, jak na przykład Amerykanie, dostają dziś po tyłku, a ci którzy kontrolowali finanse i nie tworzyli rynkowych inwestycyjnych baniek mają się dobrze i wnosić należy, ze będą mieli się jeszcze lepiej. Tak właśnie czynili Chińczycy. Nie ma znaczenia kto kontroluje banki – komuniści czy demokratycznie wyłonione instytucje. Dla pieniądza i ludzi nim obracających jest to obojętne.
Dobrobyt w Chinach będzie nadal rosnąć. Powód jest prosty - przybywa tam klasy średniej, a klasa robotnicza staje się coraz bardziej zamożna. Nie będzie biedy nad Żółtą Rzeką i wie już o tym cały świat. Czy czegoś się od Chińczyków nauczy?
Gość
Komentarze (2)