2009-07-23, 08:01 | Po prostu życie
Joga na golasa
Nie jest to pozbawione sensu, ponoć na golasa lepiej się medytuje, bo człowiek może się łatwiej skoncentrować. Trochę nie chce się nam w to wierzyć, bo jakoś nie możemy sobie wyobrazić scenki, kiedy to po jednej stronie sali siedzą joginki, jak je Pan Bóg stworzył, a po drugiej jogini wyglądający identycznie. To jest po prostu niemożliwe, wzwód panów udaremnił by wszystkie próby osiągnięcia duchowej nirwany. Jak się okazało, nasze wątpliwości były słuszne. Zajęcia nie są koedukacyjne, panie ćwiczą osobno, a panowie osobno. Nie wiem tylko, czy facetom chce się zapisywać na taką jogę, o ile oczywiście nie są oni gejami. Przecież tam można pęknąć ze śmiechu. No, ale co kto lubi, nikogo nie zmusza się do uczestnictwa w takich zajęciach. Można zapisać się na normalną – ubraną jogę, albo na basen.
Joga zainteresowała także władze niemieckich kolei. Na trasach wokół Monachium wprowadzono w pociągach nietypową usługę. Każdy wagon ma swojego instruktora jogi, który doradza pasażerom, w jaki sposób utrzymać prawidłową pozycję w czasie jazdy, taką która będzie bezpieczna dla kręgosłupa i stawów. Na razie akcja cieszy się sporym powodzeniem i wzięciem. Ludzie są zadowoleni, że koleje interesują się ich stanem zdrowia i samopoczuciem. Deutsche Bahn planuje wprowadzenie tego rodzaju akcji na terenie całych Niemiec. Niestety, instruktażu udzielają jogini i joginki całkowicie ubrane. Nie ma więc szans na jakieś dodatkowe atrakcje, poza zlikwidowaniem bólów kręgosłupa.
Warto byłoby zastanowić się, jak wyglądałaby reakcja polskich pasażerów na widok uprzejmego jogina, który nieodpłatnie pomaga w godnym zniesieniu codziennego upokorzenia, jakim jest droga do pracy w zatłoczonym pociągu. Może PKP powinny rozważyć taką opcję. Wprowadzić joginów, a zlikwidować „Renomę”, która sprawdza bilety i wlepia kary za nieposiadanie. Wtedy świat na pewno stałby się piękniejszy.
Gość
Komentarze (30)
sam jestem studentem i czesto jezdze pkp, wiec mnie to tez dotyczy
ostatnie zdanie twojej wypowiedzi świadczy o tym jakim uchowionym i zainteresowanm rozwojem wewnętrznym człowiekiem jesteś.
:))) racja racja. nadzy faceci są tacy zabawni. już sobie wyobrażam te "dyndające" częśći w różnych pozycjach :)
W artykule (tfu, jak to można nazwać artykułem): "Przecież tam można pęknąć ze śmiechu.". Jak pęknąć ze śmiechu? Tam się ćwiczy i jak komuś zależy to nie będzie pękał. Co do "dyndających" - a co ma fruwać, zwinąć się? Toż to normalne, że raczej nie będzie w miejscu - tak jest skonstruowany człowiek rodzaju męskiego. Geje ? To co w salonach piękności są może lesbijki (przecież tam są tylko kobiety i nieraz mają coś odsłonięte podczas depilacji)? Oj ciemny naród ciemny. To filmy, media oraz cenzura zrobiła z nas takich jakimi jesteśmy teraz.
Włażą tacy nie do edukowani do saun i trąbią na ALARM jak zobaczą kogoś bez ubrania albo pod prysznicem.
Najbardziej mnie wkurza, że nagiemu facetowi od razu przykleja się etykietkę gej.
Nie ma to jak pan wyrwany ze świata Nieświadomego Nonsensu i wciśnięty w domorosłą publicystykę. A jeśli jest to pani to tym bardziej podziwiam brak Wrażliwośći. Panu uszłoby to gładziej na sucho.
P.S. Pozdrawiam inncyh przypadkowych czytelników. Wam naprawdę nie uwłaczam.
To się nazywa Polska Kultura!
na golasa to mozna np. nadepnac, na plazy nudystow :P