2009-07-24, 07:43 | Margines
Skradzione serce bandziora
W pierwszej części grany przez Stathama brytyjski spec od mokrej roboty o personaliach meksykańskiego chłopa, Chev Chelios, zostaje otruty. By żyć, musi utrzymywać w organizmie wysoki poziom adrenaliny. Robi to wysadzając w powietrze pół Los Angeles (mniejsza o detale). W Adrenalina 2: Pod napięciem jest jeszcze ciekawiej. Przystojny Chev zostaje okradziony z serca, które buchnął chiński bandzior. Zamiast niego wszczepił Cheliosowi maszynę, która co jakiś czas musi zostać podładowana voltami. Chelios biega więc po mieście w poszukiwaniu utraconego organu, bije, kopie, wysadza w powietrze, strzela, uwalnia ciemiężone kobiety, próbuje dogadać się z uroczą narzeczoną – tancerką w klubie go go, a od czasu do czasu liże przewody elektryczne, by dodać sobie sił w walce z siłami zła made in China.
Oprócz przystojnego Brytola w Adrenalinie ponownie wystąpi blond włosa ślicznotka Amy Smart. Nie zabraknie i nowych gwiazd m.in. Davida Carradine’a (zmarłego niedawno w wyniku poseksualnych obrażeń), Bai Ling (wybieranej co roku najdziwniej ubraną kobietą świata), a w epizodach wystąpi banda gwiazdorskich teletubisiów: Maynard James Keenan (lider formacji Tool), Geri Haliwell (tak, ta ze Spice Girls), Chester Bennington (śpiewak Linkin Park) oraz Mike Patton, który odpowiedzialny był również za ścieżkę dźwiękową (i to jest pierwsza dobra wiadomość).
„To nie jest film do przemyśleń czy analiz. To hardcore’owy film akcji, którego jedynym celem jest rozrywka. Jak mawiają Amerykanie, to jest totalnie zajebisty film, który nie zatrzymuje się ani na moment. Jest w nim wszystko, co ludzie chcą zobaczyć. Jeśli lubisz akcję, wulgarne dialogi, fascynujących, popieprzonych kolesi, goń do kina i przygotuj się na niezłą jazdę.” – stwierdził Jason Statham. Cóż ja mogę dodać? Kończę z myśleniem i pędzę do kina po łyk adrenaliny.
Tytuł: Adrenalina 2: Pod napięciem
Reżyseria: Mark Neveldine, Brian Taylor
Występują: Jason Statham, Amy Smart
Dystrybucja: SPI
Gość
Komentarze (3)
O ile "Kurier" z tym samym aktorem byl do przelkniecia, o ile James Bond, pomimo totalnych przegiec, wciaz zachwyca, o tyle "Adrenalina" nie powinna byla powstac.
A ja dla rownowagi wybieram sie z corka na "Epoke Lodowcowa 3" :-) I mam nadzieje na dobra zabawe