23 komentarze | dodaj komentarz ›

2009-07-31, 07:48 | Po prostu życie

Życie i śmierć Stanisława Barei

Stanisław Bareja  filmy  kinematografia  Polska  komunizm  bareizm 

Stanisław Bareja, filmy, kinematografia, Polska, komunizm, bareizm, zdjęcie, fotografia
filmpolski.pl
Mało kto z oglądających film Miś zwraca uwagę na scenę, w której Ryszard Ochódzki wkracza do polskiego sklepu mięsnego w Londynie i rozmawia z jego właścicielem panem Janem. Wręcza mu przy tym „bezcenną pamiątkę z Jasnej Góry”, „kamień, po którym stąpał Ojciec Święty” czyli w rzeczywistości kawałek cegły znaleziony przed kilkoma chwilami przy londyńskim krawężniku. Owym panem Janem, który z wdzięcznością przyjmuje oszukańczy prezent jest właśnie Stanisław Bareja, reżyser filmu Miś i innych poruszających nam trzewia komedii kręconych w czasie długich lat PRL.

Stanisław Bareja zmarł w 1987 roku na zawał serca. Pozostały po nim filmy, które oglądane dziś budzą w wielu zdziwienie, niesmak i niezrozumienie. Większość Polaków jednak uważa Bareję za twórcę wybitnego, który jak nikt przed nim i po nim oddał klimat PRL z jego absurdami, rubaszną radością i gorzkim smutkiem. Jego twórczość nazywana często „bareizmem” była od początku źle widziana przez władze. Barei zarzucano nienawiść do klasy robotniczej i estetyczną tandetę. Ten drugi zarzut wiąże się z osobą Kazimierza Kutza, który wymyślił termin „bareizm”, żeby ośmieszyć reżysera filmu Miś. Pomysł spalił na panewce, bo „bareizm” stał się wkrótce synonimem filmów legitymujących się lekkością, absurdalnym humorem i specyficznym, rozpoznawalnym przez widzów klimatem.

Pierwszym filmem Barei był zapomniany już obraz Mąż swojej żony. Była to historia muzyka, który jest mężem wybitnej sportsmenki. On – geniusz artysta – musi znosić w domu kolegów żony, facetów od walenia po mordzie i rzucania w dal różnymi dziwnymi przedmiotami. Komedia powstała w roku 1960 i nie miała jeszcze tego specyficznego uroku charakteryzującego późniejsze dzieła mistrza. Była to pogodna opowieść z kilkoma wesołymi wstawkami, a komizm zasadzał się tam na skonfrontowaniu świata sportu ze światem kultury.

Potem były jeszcze takie filmy, jak Dotknięcie nocy o tym, jak prowincjonalny fotograf rabuje konwój z pieniędzmi, oraz Żona dla Australijczyka. Pierwsze filmy Barei, z wyjątkiem kryminałów, gdyby je nakręcić na współczesną modłę, zyskałyby miano komedii romantycznych. Prawdziwy Bareja, taki którego uwielbiali ludzie zmuszeni do życia w późnym PRL, objawił się dopiero w filmie Poszukiwany, poszukiwana, gdzie Wojciech Pokora grał rolę faceta przebierającego się za pokojówkę. Musiał to robić, bo nie mógł znaleźć pracy w swoim zawodzie. Amerykanie zrobili potem podobny film z Dustinem Hoffmanem, obraz nazywał się Tootsie, ale Hoffman nie dorastał Pokorze do pięt.

Jednak kwintesencją stylu, spostrzegawczości i charakteru Stanisława Barei stał się serial Alternatywy 4, opowieść o lokatorach bloku z wielkiej płyty, którzy usiłują przeżyć jakoś okropne lata osiemdziesiąte, terroryzowani przez ciecia nazwiskiem Anioł. Było w tym obrazie wszystko, w co kazano wierzyć ludziom w PRL i było to wyśmiane bez litości. Film cieszył się przez to wielkim powodzeniem i był najpopularniejszą produkcją komediową, jaka wyprodukowana została w Polsce.

Nic już później nie śmieszyło Polaków tak bardzo, jak przygody lokatorów z ulicy o dziwnej nazwie Alternatywy. Próba dokręcenia dalszej historii, która rozgrywałaby się na ulicy Dylematu 5 skończyły się spektakularną klapą. Nie tylko przez to, że serialu Dylematu 5 nie reżyserował Bareja. Niepowodzenie tej produkcji wynikało z faktu, że ludzie nie mają już ochoty zastanawiać się, dlaczego muszą ciągle doświadczać podobnych stanów, jak ci z serialu Barei w latach osiemdziesiątych. Nie śmieszy ich to i nie zastanawia. Dom przy Dylematu 5, aby wzbudzić  zainteresowanie widza, powinien być zamieszkany przez nerwowych, wkurzonych ludzi, a nie pomylonych wynalazców i rozradowanych durniów.

Stanisław Bareja, gdyby dożył naszych czasów, nie uwierzyłby chyba, że tak niewiele się zmieniło, od kiedy na natolińskim osiedlu rządził Stanisław Anioł. Może nakręciłby o tym film, kto wie, a może wyjechałby z innymi do Londynu i otworzył tam polski sklep z wędlinami.

TM

Komentarze (23)

  • - dzisiaj, zamiast anioła, rządzą proboszcze z seriali, ambon, "sanktuariów" i radyja maryja. nie ma "absurdów" prl, są za to absurdy państwa kościelnego, rządzonego przez hohsztaplerów, czarowników i zwykłych łobuzów. wielu z tęsknotą wspomina "ucisk" i "zamordyzm" "kumunistów". i ze strachem rozgląda się, za "straznikami świętości bachóra rozpoczetego".
    kali 09:51 (31.07.2009)
  • - dzisiaj, zamiast anioła, rządzą proboszcze z seriali, ambon, "sanktuariów" i radyja maryja. nie ma "absurdów" prl, są za to absurdy państwa kościelnego, rządzonego przez hohsztaplerów, czarowników i zwykłych łobuzów. wielu z tęsknotą wspomina "ucisk" i "zamordyzm" "kumunistów". i ze strachem rozgląda się, za "straznikami świętości bachóra rozpoczetego".
    kali 09:51 (31.07.2009)
  • fakt, dzisiaj mamy serię U Pana Boga W Odbycie, gdzie pokazano jak prowincjonalna jest prowincja i jak ludzie sobie nie radzą z wolnością jaką dał i m kapitalizm.
    ano 11:10 (31.07.2009)
  • "Poszukiwany, poszukiwana, gdzie Wojciech Pokora grał rolę faceta przebierającego się za pokojówkę. Musiał to robić, bo nie mógł znaleźć pracy w swoim zawodzie. "
    DO AUTORA: TROCHĘ WIĘCEJ KOMPETENCJI !
    PRZEBRAŁ SIĘ ZA POMOC DOMOWĄ BO BYŁ POSĄDZONY O ZABÓR OBRAZU NIEZNANEGO SZERZEJ AUTORA, Z MUZEUM W KTÓRYM PRACOWAŁ I MUSIAŁ SIĘ UKRYWAĆ PRZED ORGANAMI ŚCIGANIA-MILICJĄ
    K.S. 12:17 (31.07.2009)
  • "...w filmie Poszukiwany, poszukiwana, gdzie Wojciech Pokora grał rolę faceta przebierającego się za pokojówkę. Musiał to robić, bo nie mógł znaleźć pracy w swoim zawodzie...". Autor chyba dawno nie oglądał tego filmu - ta sprawa z przebieranką była spowodowana zagubieniem obrazu i zgłoszeniem tego faktu na milicję :)
    wmzpr 12:22 (31.07.2009)
  • Autor: wmzpr

    "...w filmie Poszukiwany, poszukiwana, gdzie Wojciech Pokora grał rolę faceta przebierającego się za pokojówkę. Musiał to robić, bo nie mógł znaleźć pracy w swoim zawodzie...". Autor chyba dawno nie oglądał tego filmu - ta sprawa z przebieranką była spowodowana zagubieniem obrazu i zgłoszeniem tego faktu na milicję :)



    tak to jest z "krytykami" jak nie wie, to zmysli....
    dla mnie najlepszą sceną z filmów Pana Stanisława jest ostatnia scena z Misia i monolog o tradycji...że tego Mysia nie wycięła!

    IVB4 13:46 (31.07.2009)
  • Dziękuję Ci mistrzu za te filmy. Kwintesencja PRL na ekranie. Zawsze oglądam gdy dopada mnie depresja dnia dzisiejszego.
    Szczsz 17:50 (31.07.2009)
  • A taki Kutz ( dawniej Kuc), to Bareji mógł buty wypastować, cienias "ze Śląska", tak jak ja z Pekinu
    gosc 21:37 (31.07.2009)
  • Bareja jest chwilami jak Almodovar. Komedie Almodovara z lat 80-tych mają podobnie surrealistyczny klimat, świadomie kiczowata estetyke i uwielbienie dla zwykłych ludzi i codzienności w której kryją się wielkie dramaty.
    Kutz Kazimierz jako twórca nie dorasta Barei do pięt, co już dziś zweryfikował czas. Tak na prawdę to Bareja jest ciekawszym artystą, choć wydaje się, ze nie starał się nim być :)
    libia 22:22 (31.07.2009)
  • To był kamyk z Jeleniej Góry. Wszyscy wiemy kto po nim stąpał
    purkrapek 23:53 (31.07.2009)
1-10 z 23

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze