113 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-08-03, 08:02 | Margines

Dzieciństwo w oparach sadyzmu

książki  lektury szkolne  Eliza Orzeszkowa  Bolesław Prus  Harry Potter 

książki, lektury szkolne, Eliza Orzeszkowa, Bolesław Prus, Harry Potter, zdjęcie, fotografia
W kinach króluje Harry Potter i książę półkrwi. Pouczająca bajka o tym, jaką cenę trzeba zapłacić za bycie wyjątkowym (m.in. pożeranie duszy, śmierć bliskich i przyjaciół, obłęd wśród znajomych, itd.). Dzieci wchodzą do kina pełne energii i szczęśliwe, zaś wychodzą nieco skulone, rozglądając się bacznie na boki. Dementor może się czaić nawet w galerii handlowej. Wzdycham tylko ze smutkiem, bo przecież za moich czasów takich bezeceństw nie było.

Był za to doktor Dolittle, który potrafił gadać ze zwierzątkami, Puc, Bursztyn i ich goście, Pożyczalscy. Nikt nie popadał w szaleństwo, nie ginął tragicznie. Zaraz, zaraz, czy aby na pewno? Stojąc pod salą kinową poczułam na karku mroźny oddech złych wspomnień i nagle przed oczami stanęły mi lektury szkolne, od których nawet najnormalniejszym dzieciom musiała się skurczyć lewa półkula mózgu. A w każdym razie ta jej część, która odpowiedzialna jest za pozytywne emocje.

Tadeusz, Eliza Orzeszkowa

Tadeuszek ma trudny życiowy start – rodzina uboga, ojciec najmita (czyli chłop) wraz z matką całe dnie spędzają w służbie u bogatego właściciela ziemskiego. Nic dziwnego, że nie mają czasu dla dziecka. Ale dwuletni chłopczyk obdarzony jest bujną fantazją i ciekawskim usposobieniem, więc gdy rodzice pracują w pocie czoła, on biega po lesie, zbiera kwiatki, obserwuje zwierzątka. Podczas jednej z takich wypraw dostrzega ślicznego ptaszka, za którym biegnie. Niestety, Tadeuszek potyka się, wpada do rowu wypełnionego wodą i topi się.

Co autor miał na myśli: burżuazyjny system zniewolenia i wyzysku prowadzi do dramatu i zniszczonego życia klas niższych.

Co sądzi dziecko: ciekawość to pierwszy stopień do piekła; lepiej zdusić wyobraźnię i ciekawość niż się utopić w rowie.

Antek, Bolesław Prus

Znowu wieś i trudna sytuacja materialna. Antek, jak chińskie dziecko, pracuje odkąd skończył 5 lat. Z początku pasie świnie, ale ta praca mu nie idzie, a świnie wchodzą w szkodę. Jednak Antek ma inny talent, umie swoim kozikiem wystrugać alternatywną rzeczywistość, a nawet zabawki. To jednak nie podoba się matce, która wyraźnie nie ma zmysłu biznesowego. Za karę posyła więc syna do szkoła. Antek próbuje się czegoś nauczyć, ale częściej wykorzystywany jest jako tania siła robocza. Nie lepiej wiedzie mu się także na praktyce u kowala, który zazdrosny jest o umiejętności chłopca. No i co zrobić  z takim utalentowanym gówniarzem? Matka prosi, żeby poszedł sobie w świat, bo nie ma już ani pieniędzy na darmozjada, ani cierpliwości dla jego fanaberii. W międzyczasie wsadza do piekarnika młodszą siostrę Antka, Rozalkę, w celach leczniczych. Upieczone dziecko jednak nie wykazuje oznak zdrowienia.

Co autor miał na myśli: burżuazyjny system zniewolenia i wyzysku prowadzi do dramatu i zniszczonego życia klas niższych.

Co sądzi dziecko: talent to przekleństwo, lepiej więc się z nim nie ujawniać i przejechać do końca szkoły na trójach. Potem trzeba iść do zawodówki, może nikt się nie zorientuje, że mam wybitny talent malarski, nie wsadzi do pieca ani nie wygoni w świat.

Janko Muzykant, Henryk Sienkiewicz

Autor Trylogii musiał wyraźnie odreagować opisanie tylu wesołych przygód, więc jako antidotum wymyślił opowieść o chłopcu, który kochał muzykę, co nie skończyło się dla niego dobrze. Chromy Janko to zmartwienie dla rodziców – nie nadaje się do pracy na roli, za to ma duszę artysty. Zakochany w dźwięku skrzypiec zakrada się do dworu, by dotknąć instrumentu marzeń. Przyłapany na zakazanych pieszczotach zostaje oskarżony o próbę kradzieży i skazany na chłostę. Umiera w wyniku odniesionych obrażeń. A przecież chciał tylko dotknąć tych cholernych skrzypiec.

Co autor miał na myśli: burżuazyjny system zniewolenia i wyzysku prowadzi do dramatu i zniszczonego życia klas niższych.

Co sądzi dziecko: utwierdza się w przekonaniu wyniesionym z lektury poprzednich nowel; poza tym uznaje, że spełnianie marzeń niechybnie prowadzi do śmierci.

O psie, który jeździł koleją, Roman Pisarski

Poczciwy zawiadowca stacji przygarnia mądrego kundla Lampo. Przez większość książki czytamy o jego niezwykłych wyczynach, wierności i przyjaźni. Potem Lampo ginie rozjechany przez pociąg (bohatersko, ratując dziecko swego pana). The End.

Co autor miał na myśli: trudno powiedzieć

Co sądzi dziecko: nic, bo jest zbyt załamane i zapłakane, żeby myśleć. Dochodzi do wniosku, że świat jest zły, okrutny i w ogóle przestaje czytać. Gdy dorośnie, wstąpi do Prawa i Sprawiedliwości, żeby to wszystko wreszcie naprawić.

DK

Komentarze (113)

  • No nie przesadzajmy... Obecne lektury niewiele się różnią od starego zestawu... No może dodali jakieś glupoty w postaci STOWARZYSZENIE WĘDRUJĄCYCH DŻINSÓW, itd.
    Alix 09:05 (03.08.2009)
  • Część z tych lektur omawia się w gimnazjum lub w szkole średniej. Wtedy uczniowie nie są już małymi dziećmi i na pewno nie myślą tak jak jest to opisane w artykule.
    Gość 10:45 (03.08.2009)
  • Ktoś tu pominął wiersze M. Konopnickiej, tam to dopiero koooooszmar .
    gość 11:59 (03.08.2009)
  • Lepiej żeby do PiS, niż życie marnował u "Prawie Oczytanych" (gazetą wybiórczą). "i wykształconych" w tej nazwie jeszcze brakuje. Lepiej naprawiać, niż demolować, co tylko jeszcze można zdemolować w tym kraju, łącznie z oświatą.
    Adek 12:21 (03.08.2009)
  • Jest to zbyt plytkie porownanie,pisane chyba pod wplywem przeczytanych opracowan z internetu a nie wlasnej wiedzy.Ksiazki wykazane w artykule poruszaja zupelnie inna problematyke oraz zostaly przeciez napisane pod wplywem obserwacji srodowiska owczesnego czytelnika,niosa ze soba coprawda niesmiertelna walke ubostwa z bogactwem oraz polityki prowadzonej w gospodarstwach czy poprostu normy spolecznej.A o psie ktory jezdzil koleja,bylo ukazane oddanie,walka a nie prostacko zostal rozjechany i w nawiasie bo ratowal dziecko -to chyba jest najwazniejsza informacja ,ktora nie powinna byc w nawiasie.
    Wogole stwierdzenie co dziecko sadzi chyba jest nie na miejscu bo biorac pod uwage zakres ksiazek sa one od podstawowki do liceum...
    Bardzo plytki artykul,jedyne ciekawe stwierdzenie to o PIS,ale co tu naprawiac?Odciac dzieci od ksiazek wybitnych autorow bo politycy nudzili sie w szkole?
    Against. 12:35 (03.08.2009)
  • A JA SIĘ ZGADZAM NIE POZWALAMY DZIECIOM OGLĄDAĆ BRUTALNYCH FILMÓW, ALE BICIE NA ŚMIERĆ I PALENIE ŻYWCEM DZIECI W PIECU TO U NAS W SZKOŁACH NORMALKA!! TE LEKTÓRY SĄ POSRANE!!
    Herbal 12:51 (03.08.2009)
  • Against, wybacz, ale wszystkie te lektury "przerabiałam" w głębokiej podstawówce, jako człowiek mało dojrzały i podatny na manipulacje. Po "Psie który jeździł koleją" miałam tylko jedno odczucie - pie*&%##$% dzieciak nie umiał się zachować i przez niego zginął taki cudowny pies. Życzyłam śmierci temu dziecku jeszcze przez dwa tygodnie od przeczytania tej książki. Skaza na dorosłe życie - zwierzęta są lepsze niż ludzie. Takie obserwacje środowiska i wynurzenia pozytywistów i innych ćpunów powinny być zakazane dla ludzi poniżej 15 roku życia. A co do ćpunów - na lekcji wychowawczej pani jak mantrę powtarzała że dragi są złe, a na polskim miała wielokrotny orgazm przy omawianiu "dzieł" Witkacego...:/
    martinezz 13:04 (03.08.2009)
  • Koduja modele zachowan ktorymi maja sie poslugiwac dzieci.

    Nieswiadome metafory, role spoleczne strategie postrzegania, itd
    :) 13:11 (03.08.2009)
  • A czy rzeczywistość jest różowa? Pamiętam, że lektura "O psie który jeździł koleją" czy "Janko Muzykant" była dla mnie smutna i szokująca, ale ostatecznie nie wywarła na mnie złego wpływu, wręcz w jakichś sposób kształtowała. Bądźmy realistami, uczmy dzieci, że świat to nie bajka.
    Gość 13:33 (03.08.2009)
  • Mówcie, co chcecie, ale nic nie przebije Konopnickiej i "O krasnoludkach i sierotce Marysi".
    NIC.
    Gombrowicz 13:36 (03.08.2009)
1-10 z 113

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze