2009-08-13, 08:23 | Po prostu życie
Jedzenie i religia
Hindusi nie znają się na żartach, jeśli chodzi o krowy wałęsające się po ich ulicach. Kult krowy jest najsilniejszy w północnej części kraju. Na południu zaś, w stanie Kerala, krowy bywają sprzedawane muzułmanom lub chrześcijanom do rzeźni. Dzieje się tak wtedy, gdy są zbyt stare, by dłużej służyć swojemu właścicielowi. W całych Indiach jednak niedopuszczalne jest, żeby pobożny Hindus zajadał się wołowiną.
Stara i chora krowa żyje sobie nadal w specjalnym przytułku dla świętych zwierząt. W całych Indiach istnieje dziś ponad 7 tysięcy takich miejsc, w których stare i chore zwierzęta oczekują na śmierć. Opiekują się nimi specjalnie do tego przeszkoleni ludzie. Szacuje się, że w takich przybytkach przebywa obecnie około 50 tysięcy indyjskich krów.
Krowy były nawet kiedyś przyczyną wybuchu krwawego powstania przeciwko Brytyjczykom. W połowie XIX wieku zbuntowali się hinduscy i muzułmańscy żołnierze północnych garnizonów. Poszło o papierowe przybitki do nabojów, które nasączane były krowim i świńskim tłuszczem. Aby załadować karabin od lufy, a takie były w użyciu w roku 1857, należało odgryźć zębami przybitkę i wsypać proch do lufy. Pobożni Hindusi nie mogli tego robić ze względu na świętość krowy, a pobożni muzułmanie - ze względu na nieczystość świni. Wszyscy więc zgodnie ruszyli do walki przeciwko Brytyjczykom.
Wielkie religie monoteistyczne nie darzą specjalnym szacunkiem żadnego zwierzęcia, za to wiele stworzeń uznawanych jest za nieczyste i otoczonych pogardą. Żydzi i muzułmanie nie dotkną nigdy mięsa świni, choćby mieli umrzeć z głodu. Tak przynajmniej deklarują, choć wiadomo, że w warunkach skrajnych zarówno wyznawcy jednej, jak drugiej religii bez oporów spożywali wieprzowinę. Tak było na przykład z więźniami, którzy trafili do zakładów karnych w krajach chrześcijańskich, jeszcze w czasach kiedy nikt nie słyszał o politycznej poprawności i okazywaniu szacunku osadzonym innych wyznań.
Świnia jest skalana, ponieważ nie przeżuwa wchłanianego pokarmu. Skalane jest także mięso, w którym znajduje się krew. Koszerny ubój zwierząt polegał i polega więc na tym, by w obecności rabina wykrwawić zabijane zwierzę, tak aby w jego mięsie nie została ani jedna kropla życia. Żydzi wierzą bowiem, że krew to życie i przez to nie wolno jej spożywać.
Chrześcijanie nie przeżywają tych dylematów, mogą jeść wszystko co jest dobrze przyrządzone i smaczne, a pełna krwi kaszanka uważana jest za przysmak.
Jedynymi zwierzętami, które nie mogą być zjadane w niektórych krajach zachodu są koń i pies. Koń dla Brytyjczyków i Amerykanów, a także dla Polaków jest zwierzęciem - symbolem, które nie może być traktowane jak zwyczajna rzeźna trzoda. To przyjaciel i wierny druh, to zwierzę, które służyło na wojnach i było człowiekowi tak wiernie, jakby nie było zwierzęciem tylko istotą wyższego rzędu. Jedzenie końskiego mięsa jest w Polsce dozwolone, ale spotyka się z wielkim społecznym sprzeciwem. Mieszkańcy południowej Europy – Włosi i Francuzi nie mają żadnych oporów przed obżeraniem się koniną. Skupują końskie mięso po całej Europie i sprzedają w delikatesach jako największy rarytas.
Gość