2009-08-17, 07:45 | Margines
Która wojna była ważniejsza?
Poświęcona wydarzeniom z lat 1914-1918 książka Martina Gilberta Pierwsza wojna światowa jest jedną z nielicznych na rynku polskim publikacji dotyczących tego okresu. Istotną jej wagę stanowi to, że Gilbert patrzy na dramat wojny poprzez relacje jej bezpośrednich uczestników. Przemawia do nas poprzez korespondencję szkockich piechurów, którzy pisali do swych rodzin z błotnistej Flandrii. Pokazuje w jak makabrycznych warunkach żyli żołnierze w okopach nad Sommą i Marną.
Pierwsza wojna światowa traktowana jest zwykle jako preludium do drugiej. To łatwa interpretacja, warto jednak spojrzeń na tamte wydarzenia nieco inaczej. Martin Gilbert twierdzi, że wojna tam wcale nie musiała wybuchnąć. Syte i spokojne społeczeństwa Europy nie przypuszczały, jak będzie wyglądał taki konflikt, nie przypuszczali tego także politycy. Wojna jawiła im się jako nieco bardziej niebezpieczna wyprawa kolonialna. Sądzili, że po wstępnej wymianie strzałów uda się wyjaśnić nieporozumienia, wytyczyć na nowo granice, usatysfakcjonować wszystkich, którzy prowadzili politykę dążącą do zmian w Europie. Były to mrzonki spowodowane właściwie nie wiadomo czym; przecież zarówno niemiecki cesarz, jak i brytyjscy generałowie zdawali sobie sprawę z potęgi własnych arsenałów.
Najbardziej przerażające w tej wojnie było jednak coś innego. Spokojne i stabilne społeczeństwa Europy zostały przez własnych władców wydane na wielką rzeź. Politycy dali wtedy dowód, jak bardzo nie potrafią liczyć się z obywatelami i poddanymi. Książka Gilberta niesie więc ze sobą wielką naukę. Naukę, którą da się streścić zdaniem: musicie zawsze patrzeć im na ręce. Zawsze.
Tytuł: Pierwsza wojna światowa
Autor: Martin Gilbert
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cena: 65 zł
Gość
Komentarze (1)
NAJWAŻNIEJSZA DOPIERO NADCHODZI