2009-08-20, 08:01 | Pieniądze + styl życia
Dan Brown przybywa na ratunek
Pewnego majowego poranka w swojej skrzynce internetowej znalazłam wiadomość wysłaną z internetowej księgarni Amazon, w której radosnym tonem obwieszczono, że w dowód zasług (czyt. zakupienia przez ostatni rok kontenera książek) otrzymuję 40 proc. zniżki na nową powieść Browna noszącą tajemniczy tytuł Lost Symbol. Prychnęłam tylko pogardliwie, bo czy marne 13 dolarów (książka kosztuje 29 dolarów, a w promocji 16) może mnie aż tak skusić, żeby zamawiać wydawnictwo, które ma się ukazać dopiero 15 września? Jednak okazało się, że wiadomość z Amazona dostał każdy, kto choć raz zrobił tam zakupy, a zapotrzebowanie na nowe przygody profesora Roberta Langdona jest tak duże, że zamówienie wysłało kilkaset tysięcy klientów. Potem chętnych jeszcze przybyło. I tak dziś, miesiąc przed premierą, Dan Brown już jest na szczycie listy bestsellerów.
O nowej książce Browna wiadomo niewiele. Będzie miała 528 stron, znów pojawi się w niej Langdon, który będzie miał 12 godzin na rozwikłanie kolejnej tajemnicy. Pisarz pracował nad nią całe pięć lat, z czego większość poświęcił na research. Reszty dowiemy się dopiero, gdy dzieło trafi do naszych rąk.
Podobno poszedł już pierwszy nakład i trwają dodruki dla tych, którzy nie skorzystali z przedsprzedaży. Jednak Ci, którym nie chce się chodzić po księgarniach, po raz pierwszy dostaną szansę, by w dniu premiery nabyć Lost Symbol w wersji elektronicznej i załadować pełną wersję do urządzenia o nazwie Kindle, Sony Reader, a wkrótce także Apple Tablet (kosztuje tylko 9,99 $). Marketingowcy liczą bowiem, że wygłodniali fani nie będą chcieli czekać, aż dotrze do nich przesyłka. Rynek ebooków rośnie w siłę i najpoczytniejsi autorzy kryminałów i powieści sensacyjnych 1/3 swoich książek sprzedają już w formie elektronicznej. Pisarz ma więc potrójnie trudne zadanie: musi ocalić przed upadkiem księgarnie, sprawić, że elektroniczny biznes nabierze większego rozmachu i ominie rafy recesji oraz zadowolić czytelników. Doprawdy trudno powiedzieć, co dla Dana Browna będzie najtrudniejsze.
Gość
Komentarze (4)
To całkiem możliwe. Ze wszystkiego co napisał tylko Anioły i Demony były mniej więcej do przetrawienia, reszta to tragedia na kółkach. Ale i tak niemal arcydzieła w porównaniu ze Zmierzchem, kolejnym bestsellerem... Odkąd ta szmira odniosła tak nieprawdopodobny sukces, słowo "bestseller" będzie mnie skutecznie odstraszać.
projektyy@poczta.onet.pl