2009-09-03, 00:00 | Po prostu życie
Nieerotyczna Liga Mistrzów – top światowy
Jack Nicholson – Mister Ciąży Spożywczej
Dawno dawno temu, diaboliczny Jack stąpał po dywanie z nagich kobiecych ciał. Wystarczyło, że się szelmowsko uśmiechnął i każde uda były jego. Ale nie wziął pod uwagę dwóch ważnych czynników: obżeranie się z wiekiem prowadzi do osiągnięcia rozmiaru GXL (gargantuiczny XL), co tym bardziej przyciąga paparazzich. A kiedy już się dorówna w wadze ciężkiej Marlonowi Brando, skok do wody z dodatkowym balastem zmienia się już tylko w kadr z filmu Uwolnić Orkę. Następnego dnia Jack postanowił ratować reputację gibając się na parkiecie w towarzystwie czekoladowej ślicznotki, ale sflaczały biust i bebzon aktora na długo pozostaną w naszej pamięci.
Jude Law – Mister Funduszu Alimentacyjnego
Niegdyś oddany mąż i ojciec, dziś fan seksu grupowego i nałogowy zapładniacz znów ma kłopoty. Tym razem przygoda jednej nocy skończyła się obowiązkiem na całe życie. Akcja rozgrywa się wokół brzucha pewnej średnio urodziwej modelki, która zostanie matką kolejnego dziecka aktora. Jude w niezbyt elegancki sposób zaprzeczył, wyrzekł się i powiedział, że nie zapłaci. W trosce o dobro dziecka przyszła mama zażądała kilkuset tysięcy alimentów (część także za cellulit, rozstępy i zmarnowaną karierę). Jude prawdopodobnie zapłaci, znów wyjdzie na dupka, a jego zakola już godne Amazonki (rzeki, nie wojowniczki) awansują do miana koszmaru początkującego fryzjera.
Mel Gibson – Mister Drink & Drive
Było jak w bajce. On przystojny aktor, ona oddana pielęgniarka, siedzą o zachodzie słońca na ganku malowniczej farmy, a u stóp bawi się potomstwo (w liczbie siedem). Wszyscy zmawiają paciorek i idą spać. Ale nawet po tak idyllicznym wieczorze można obudzić się z mega kacem. Szczególnie, gdy szacowny małżonek okazuje się alkoholikiem, awanturnikiem, rasistą, religijnym radykałem i dziwkarzem w jednym. Upadek Mela Gibsona trwa. Wkrótce na świat przyjdzie jego dzidziuś z rosyjską kochanką, dla której w wolnych chwilach reżyseruje nowy film. Chyba że akurat siedzi w barze i przepija resztki talentu.
Val Kilmer – Mister Jak by skończył Jim Morrison, gdyby nie dostał zawału
Nastolatka, która nie kochała się w Valu Kilmerze po jego rolach w komedii Top Secret oraz dramacie The Doors musiała być albo niespełna rozumu albo zainteresowana tylko swoimi lalkami Barbie. Był czas, gdy nazwisko Kilmer znaczyło Naprawdę Gorący Towar z Pięknym Tyłeczkiem. Ale latka lecą, fitness się nudzi i efekt jest taki, jak przy zmianie diety z jogurtowej na bawarską. Lekki i sycący posiłek zmienia się w podstarzałą golonkę. Kto chodzi na randki z takim pasztetem? Naturalnie, aspirujące polskie gwiazdy, bo jak wiadomo tonący tłuszczu się chwyta.
Marilyn Manson – Mister Makijażu do Trumny
Wydawało się, że Książę Ciemności z zasady nie może utyć. Żywi się przecież tylko niskokalorycznymi duszami swych wielbicielek i krwią nietoperza. Ale musiał chyba wreszcie zasmakować także w wampirycznym fast foodzie. Niestety, drugi podbródek wcale nie dodaje mu mistycznej tajemniczości. Smutny, napuchnięty i mączno blady Manson wygląda jak za duża wersja paryskiego mima na emeryturze. Brakuje tylko ciemnej łezki na policzku. Ponętna Dita Von Teese opuściła tyjący statek w najlepszym możliwym momencie.
Cristiano Ronaldo – Mister Żelu i Solarium
Skóra w kolorze polskiej meblościanki, włos gładki prawie jak mózg właściciela. Cristiano Ronaldo ma być może wiele zalet, ale nikt o nich nie słyszał. Podobno spał z tysiącem kobiet i lubi, gdy kochanka smaga go po pupie mokrym porem. Mazgai się po każdej nieudanej akcji na boisku, więc aż strach pomyśleć, co się dzieje u niego w sypialni. I spał z Paris Hilton. To dość, by nie dotknąć go nawet w gumowych rękawiczkach i kevlarowym pancerzu.
Gość
Komentarze (52)
ale od nicolsona wara! to emeryt, ale wspomnień i to jakich.... bez liku
Dokladnie :)