2009-09-10, 08:22 | Margines
Być jak Daniel Craig
Cała garderoba aktora i głównego bohatera oparta jest o klasykę. Brzmi banalnie, ale daleko Brytyjczykowi do banalności. Diabeł tkwi w szczegółach, które w tym przypadku są na tyle wyraziste i przemyślane, że nadają całości indywidualnego charakteru.
Punktem wyjścia jest jakość krawiectwa. Współczesny mężczyzna wraca do garniturowych źródeł. Od marynarki i spodni wymaga doskonałej formy. Kupuje u krawców, za którymi stoją lata tradycji i wybiera tkaniny z najwyższej półki. Do garnituru konieczne są dodatki: zestaw krawatów, spinek do mankietów, szaliki, ciemne okulary i niezawodny zegarek.
Garderoba współczesnego Bonda nie kończy się jednak na garniturze. Co więcej, nowoczesność coraz częściej pozwala z garnituru zrezygnować i przynajmniej częściowo i we fragmentach zastąpić go czymś mniej zobowiązującym. I w tej materii Craig porusza się doskonale. Pewnie łączy ciemne dżinsy z marynarką, ściąga krawat, a klasycznej koszuli nadaje lekko sportowego wyrazu, ma mnóstwo t-shirtów z trójkątnym dekoltem i koszulek polo, całkiem pokaźną kolekcję kardiganów i kamizelek, czarny, prosty płaszcz i obowiązkową skórzaną kurtkę. Aktor do mistrzostwa doprowadził mieszanie elementów bardzo szykownych, miejscami retro z tymi bardzo wygodnymi i codziennymi. Na uwagę zasługuje kolekcja butów, która obejmuje klasyczne, eleganckie pary, sportowe mokasyny i tenisówki.
Fot: Agencja Forum i ONS
Gość
Komentarze (23)
No co TY !! Jest super najpiekniejszy w świecie - super face!
tylko co robi przy nim ten wypłosz???
coś ci się raczej pomieszało, chyba że nazywasz się Sławek Oborski i wypowiedź jest ...hmm...tendencyjna. ;)