267 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-09-14, 00:00 | Po prostu życie

Krzyże przy drogach

Polska  krzyże  drogi  wypadki  wiara 

 Polska, krzyże, drogi, wypadki, wiara, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Zwyczaj ten praktykowany jest tylko w Polsce – przydrożne krzyże stawiane tam, gdzie ktoś zginął. Są ich w naszym kraju tysiące, wzbudzają zdziwienie, a czasem drwiny obcokrajowców. Po co je stawiamy?

Kult zmarłych

Przydrożne krzyże są jeszcze jednym sposobem na wyrażenie przez Polaków czci zmarłym. Ludzie chcą jak najsilniej zaznaczyć swoje przywiązanie do bliskich, którzy odeszli. Wielu z tych, którzy stawiają te krzyże przyjeżdża potem do nich, tak jak przyjeżdża na groby we Wszystkich Świętych. Zapalają znicze, modlą się, pielęgnują miejsce tragedii.

- Tak, jakby zapominali, że to pobocze drogi należy do krajowego zarządu dróg lub do gminy przez którą przebiega – mówi Mirek, kierowca ciężarówki. – Jeżdżę po Polsce i jeżdżę za granicę. Tylko u nas widać krzyże na przemian z tirówkami. To jest moim zdaniem niesmaczne. Tych krzyży jest masa, a po między nimi dziewczynki z gołymi tyłkami. Zastanawiam się, czy ludzie nie mogliby jakoś dyskretniej wyrażać swojego bólu po stracie bliskich. Poza tym to rozprasza uwagę i nie powinno być tych krzyży na poboczu.

Może i nie powinno, ale są. Na drodze prowadzącej z Dęblina do Ryk tuż za cmentarzem parafialnym po prawej stronie stoi sześć drewnianych krzyży, a na nich tabliczki z nazwiskami. Krzyże są udekorowane kwiatami i odmalowane świeżym lakierem. Ktoś o nie dba. Zginęło tu na prostej drodze sześć osób. Nie ma siły, żeby kierowca nie zwrócił uwagi na to miejsce, kiedy tamtędy przejeżdża.

- Moim zdaniem to nie jest zły zwyczaj – mówi Jacek, mieszkaniec tych okolic. – To o wiele skuteczniej przypomina ludziom o niebezpieczeństwach na drodze niż znaki ograniczające prędkość. Kultura polskich kierowców jest straszna, lekceważą niebezpieczeństwa i zagrożenia. Kiedy patrzą na te krzyże zwalniają, chyba. A na pewno powinni to robić. To dodatkowa przestroga, taki krzyż, dosadny i wyrazisty znak drogowy postawiony przez tych, którzy przeżywają tragedię.

Nie stawiają byle czego

Są tacy, którzy zadowalają się ustawieniem prostego brzozowego krzyża zbitego gwoździem, ale to rzadkość. Krzyże przy drogach są często wykonane z metalu, otoczone małym płotkiem, za którym ktoś powtykał w grunt kilka sztucznych kwiatów. Niektóre z nich to po prostu imitacje nagrobków.

- W naszym bloku mieszkała pani, która przez kilka miesięcy prowadziła walkę z krzyżem przydrożnym – mówi Aneta. – Było to tak: nasz blok stoi przy ruchliwej drodze, wypadki zdarzają się często. Kiedyś samochód zabił tam dziewczynkę, miała może z 5 lat. Matka tego dziecka ustawiła w miejscu wypadku solidny metalowy krzyż z ogrodzeniem. Widać było ten krzyż z każdego okna. Po zmroku płonęła przy nim lampka. Mnie to nie przeszkadzało, ale mogę zrozumieć, że komuś mogło. Nasza sąsiadka, wychodząc z założenia, że krzyż nie jest nagrobkiem, a jedynie zespawanym kawałkiem metalu, który irytuje ją i kilka innych osób, wyrwała ten krzyż z ziemi i położyła go płasko, tak by nikt go nie widział, a rodzina mogła go sobie zabrać. Rodzina jednak uznała, że to chuligani zdewastowali krzyż i na jego miejscu ustawiła nowy, jeszcze większy i okazalszy. Paliło się przed nim jeszcze więcej zniczy. Sąsiadka powtórzyła całą akcję jeszcze raz. W końcu pokłóciła się z matką tej zabitej dziewczynki. Chodziła do administracji spółdzielni mieszkaniowej, do wydziału drogowego. Nikt nie chciał podjąć żadnej decyzji w związku z tym krzyżem. Rodzina, która ustawiła krzyż, wmurowała go w końcu w grunt, tak żeby nikt go nie mógł usunąć.

To dobry przykład na to, jakie emocje mogą wywołać te krzyże. Jeśli stoją sobie gdzieś przy drodze w polu, to komu to przeszkadza? Ale gdy ustawia się je tuż pod oknami i pali przy nich lampki w nocy, sprawa jest inna. To może kogoś irytować. Cmentarz jest miejscem kultu zmarłych i tam oddajemy im cześć i kultywujemy ich pamięć, nie zaś przy drodze.

Ukrzyżowany krajobraz

Krzyże to rozpoznawalny element polskiego krajobrazu. Na skrzyżowaniach dróg stawiano kiedyś wysokie drewniane krzyże, przed którymi ludzie spotykali się modlili i śpiewali pieśni, pełniły one rolę drogowskazu, punktu orientacyjnego dla całej okolicy. Stoją do dziś, nieco zagubione wśród słupów energetycznych, urządzeń drogowych i nowych domów.

We wsiach, miasteczkach i na podwórkach kamienic stawiano kapliczki poświęcone patronom parafii, do której należała miejscowość lub dzielnica, albo po prostu Matce Bożej lub Chrystusowi. Przed wiekami kamienne, proste krzyże ustawiano pod kościelnymi murami, były oznaką pokuty. Stawiali je najczęściej zbrodniarze, którzy krzyż musieli wykonać samodzielnie lub zlecić jego wykonanie i za nie zapłacić. Na krzyżu wyryty był napis informujący przechodniów o intencji, w jakiej go postawiono. Szczególnie dużo takich krzyży spotkać można na Dolnym Śląsku i Pomorzu. Dzisiejsze przydrożne krzyże mają zupełnie inną funkcję. Mają świadczyć o tym, że ktoś pamięta o tragedii, mają też przypominać kierowcom o tym, jak łatwo stracić życie na drodze.

- Myślę, że trochę przesadzasz z tą interpretacją – mówi Marcin, student V roku kulturoznawstwa.To jest zwyczajny owczy pęd. Te krzyże nie mają nic wspólnego z kapliczkami czy krzyżami na rozstajach, a tym bardziej z krzyżami pokutnymi stawianymi w średniowieczu i w XVI wieku. Ktoś po prostu postawił kiedyś krzyż, a ktoś inny stwierdził, że jego też dotknęła tragedia i postawił większy krzyż. Potem kto inny chciał zaznaczyć, że jest bardziej związany ze zmarłym i cierpi więcej, więc ogrodził swój krzyż płotkiem. Potem było już z górki. Krzyże zaczęły wyrastać wszędzie. Zwróć uwagę, że niektóre z nich są całkiem zdewastowane, zapomniane, obok leżą sztuczne kwiaty, brudne i osmagane deszczami, a to wszystko na wysepce gdzieś na trasie katowickiej. Wygląda taki zestaw okropnie, ale drogowcy go nie uprzątną, bo ktoś mógłby ich posądzić o świętokradztwo, albo o to że nie mają szacunku dla zmarłych. Więc zapomniane krzyże leżą i szpecą drogę. Jeśli ktoś ma ochotę pielęgnować takie miejsce, niech to robi. Niech utrzymuje w czystości krzyż i jego otoczenie, ale kiedy stwierdzi, że już nie ma na to siły, niech pozabiera swoje rzeczy z pobocza i zabierze w jakieś stosowniejsze miejsce, na przykład na cmentarz. Droga to droga i już.

Póki co nie zanosi się na to, by krzyże miały zniknąć z polskich dróg i poboczy. Być może wkrótce wejdzie w życie jakiś unijny przepis, który zakaże stawiania tego rodzaju małej architektury przy drogach. Na razie, każdy podróżujący z Zachodu obcokrajowiec wie, że jest już w Polsce, nawet kiedy prześpi przejazd przez granice państwa. Powiedzą mu o tym przydrożne krzyże.

TM

Komentarze (267)

  • To nie tylko nasza specjalność niestety - na Ukrainie jest ich jeszcze więcej. Gdyby stawiać krzyże na miejscach, w których ktoś kiedyś zginął, zabrakłoby miejsca dla żywych.
    ron 09:50 (14.09.2009)
  • Zwyczaj ten praktykowany jest tylko w Polsce – przydrożne krzyże stawiane tam, gdzie ktoś zginął. Są ich w naszym kraju tysiące, wzbudzają zdziwienie, a czasem drwiny obcokrajowców. Po co je stawiamy?
    - sznowny autorze, widziałem krzyże przy niemieckich, belgijskich, francuskich drogach... ludzie wszędzie przeżywaja utratę bliskich.
    ja 09:57 (14.09.2009)
  • w Grecji zamiast krzy zy to małe kapliczki stawiają które wygladają jak małe domki
    asd 10:01 (14.09.2009)
  • dlaczego Krzyże??? żeby każdy widział, pamiętał o zdarzeniu o śmierci, ale tez żeby zapamiętał to dla własnego dobra! kiedyś w gazecie motoryzacyjnej jeden facet pisał, że kupował auto po wypadku i zauważył na "wysadzonych" poduszkach dużo zaschniętej krwii i to była dla niego lekcja żeby pamiętać o zachowaniu sie na drodze, krzyże przypominają o kimś kto tego nie zachował albo też padł ofiarą (bedąc niewinnym) innego pirata...
    teraz pytanie: czy dla mnie one coś znaczą? czy nadal jak idiota zapier**** i drę sie na wszystkich wokoło? już tyle znaków mamy ostrzeżeń, nawet krzyże, wielu z nas zna pewnie tragiczne historie swoich znajomych i co? czy każdy taki krzyż nie przypomina? nie jest ostrzeżeniem? a wielu ludzi nie ma zamiaru nawet na Niego spojrzeć!!!! wiem, że mój komentarz może ukazywać jakąś głęboką religijność... nie chodziło mi do końca o to, ale w tych krzyżach widać Bożą działalnośc - ostrzeżenie dla na
    Rooney #10 10:41 (14.09.2009)
  • ja widzialem w niemczech, holandii, rozumie ze trzeba oczyms pisac w artykulach, ale prosze miec litosci i nie pisac bajek..
    adf 10:51 (14.09.2009)
  • zaraz zaraz i co z tego ze jakis jegomość wkraczajacy na teren Polski widzi stojące krzyze, a niech sobie widzi, czy to jest powod do wstydu?????????!!!!!!!!!!! !!!!!!!
    Gość 10:51 (14.09.2009)
  • A JAK SIE WYSMIEWA NA TAKIE WIDOKI (CZYT. KRZYZE PRZY DROGACH) TO MOZE JEST OGRANICZONY UMYSLOWY I JAK NIE ROZUMIE TAKIEGO ZACHOWANIA TO KIJ MU W .......
    Gość 10:53 (14.09.2009)
  • ZNOWU AKRTYKOW STWORZONY ABY WZBUDZAC KONTROWERSJE, NORMALKA, GDYBYSCIE TAKICH NIEPISALI TO RZECZ JASNA PORTAL STRACILBY NA ODWIEDZAJACYCH, PROSTAKI!!!
    Gość 10:56 (14.09.2009)
  • Moze przejechalbys sie do wloch?,i zobaczyl tamtejesze pobocza,he?,(o tirowkach juz nie wspomne
    Gość 11:00 (14.09.2009)
  • Mnie żadne krzyże nie przeszkadzają. Mam wstydzić się krzyża????????????
    Dobrze że stoją,lepiej działają na wyobraźnie bezmyślnych kierowców niż same znaki. Ale się czepacie krzyży !
    Gość 11:03 (14.09.2009)
1-10 z 267

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze