2 komentarze | dodaj komentarz ›

2009-09-20, 08:21 | Po prostu życie

Mężczyzna i stres

mężczyźni  stres  sport  walka  zwierzęta  seks 

 mężczyźni, stres, sport, walka, zwierzęta, seks, zdjęcie, fotografia
sxc.hu / Penny Mathews
Kiedy kobieta przeżywa stres, widać to na pierwszy rzut oka: jest smutna, płaczliwa, nawet jeśli się mobilizuje, to jest to mobilizacja na pokaz i łatwo zdemaskować taką grę. Z mężczyznami jest inaczej.

Facet, który przeżywa silne napięcie, może zachowywać się jak byk na łące pełnej dorodnych jałówek. To zależy od jego konstrukcji psychicznej i nie ma w tym reguły. Czasem bywa tak, że silny stres widoczny jest u mężczyzny dopiero wtedy, gdy zwala go z nóg. Przychodzi depresja, zawał lub zwyczajna infekcja osłabiająca organizm, która kładzie zestresowanego mężczyznę do łóżka na dwa tygodnie.

Psychologowie inaczej niż kiedyś radzą, by stresu nie unikać, bo jest to mobilizujące i twórcze doświadczenie, dzięki któremu możemy odkryć w sobie nieznane potencjały. To wszystko prawda, ale mówimy o jednorazowym, najczęściej krótkotrwałym i niewielkim stresie. Przewlekłe napięcie nerwowe związane ze złą sytuacją w pracy, z kłopotami w domu lub z kredytem, który nie chce się spłacać, na pewno nie będzie mobilizujące. Nie wykrzesze to z mężczyzny żadnej iskry, która zapaliłaby stos pomysłów i pchnęła faceta do działania. Ze stresem trzeba więc walczyć.

To dobre słowo, bo tylko walka ma w życiu mężczyzny sens i tylko walką tak naprawdę można stres pokonać. Jak to zrobić? Po pierwsze: przyczyną stresu są ludzie. Obecność ludzi, ich zachowanie, ich nawyki i żądania, które stawiają. Nie myślmy w tej chwili o tym, jacy to są ludzie, o ich nazwiskach, funkcjach i relacjach z nami. Oni są źródłem stresu i koniec. Nie da się niestety uniknąć przebywania z ludźmi, bo człowiek jest zwierzęciem stadnym, można jednak od ludzi odpocząć, a najlepiej odpoczywa się w towarzystwie zwierząt. Pies, a jeśli ktoś nie lubi psów, kot lub inne czworonożne stworzenie, będzie znakomitym lekarstwem na stres. Zwierzę nie wymaga, byśmy go słuchali, nie oczekuje skupienia i nie rozlicza naszego czasu. Zwierze nie oczekuje niczego poza tym, byśmy z nim byli. To wszystko. Codzienny spacer z psem na pewno przyczyni się do rozładowania stresu, podobnie zadziała godzinka w towarzystwie kota lub trening jeździecki w zaprzyjaźnionym klubie.

To nic, że stres osłabia libido, powinno się kochać się tak często, jak tylko się zdoła. W czasie seksu uwalniają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, czuć bliskość kobiecego ciała, a po wszystkim przychodzi sen. To ważne, bo długotrwały stres odbiera ochotę na sen.

Walczyć można też naprawdę, to znaczy nie tylko szukając nowych sposobów na stres, ale walczyć z kimś. Warto zapisać się do klubu bokserskiego, bo to wbrew pozorom lepsze na stres niż karate czy judo. Facet musi od czasu do czasu dać komuś po mordzie. Niestety nie można tego zrobić na ulicy. Można za to śmiało zrobić to na ringu. Oddadzą? Tym lepiej, wzrośnie motywacja do tego, aby bardziej się starać. Nikt nie lubi być bitym.

Porządny bokserski trening, prysznic, spacer z ulubionym czworonogiem i cała noc seksu powinny postawić cię na nogi. Nie daj się. Głowa do góry.

GM

Komentarze (2)

  • hmmmm....
    dre 14:05 (20.09.2009)
  • To prawda. Jestem człowiekiem który ma bardzo duzo na głowie,a sytułacje stresowe są chlebem powszednim.
    Często jestem poza domem na wsi,gdzie mam 2 psy, 3 koty i dużo przestrzeni.
    Im dłużej sie stresuje i stres jest silniejszy tym bardziej chce odskoczni w zabawie z psem lub siąść i zagłaskać kota. I jak to robie to pomaga.

    A jeśli chodzi o danie komuś "po mordzie" -2 razy w tygodniu treningi walki na miecze lub szable i można sobie dać rade.

    Jeśli chodzi o sex - to prawda ;-)

    W skrócie, bardzo sie stresuje,ale dzięki dziewczynie, zwierzakom i treningom potrafie żyć i dawać sobie rade ze stresem.

    Ale jednej rzeczy tu zabrakło. W walce ze stresem pomagają spotkania z przyjaciółmi. Facet siądzie pożali sie drugiemu i na odwrót, wypije się przy tym dzban piwka i odrazu lżej sie robi.
    Zestresowany 16:03 (27.09.2009)
1-2 z 2

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze