19 komentarzy | dodaj komentarz ›

2009-10-25, 07:12 | Po prostu życie

O jedzeniu świństw

survival  jedzenie  czas wolny 

survival, jedzenie, czas wolny, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Nigdy nie rozumiałem ludzi zajmujących się survivalem. Iść na cały dzień do lasu po to, żeby jeść tam żołędzie jak dzik, albo wykopywać dżdżownice z ziemi i gotować z nich zupę? Co za absurd! Są jednak ludzie, dla których łażenie po mokradłach na głodno jest szczytem frajdy i nie zamieniliby tego na żadną inną przyjemność. Niektórzy z nich wybierają się nawet do odległych krajów po to tylko, żeby tam połazić po jakichś wertepach nie oglądając nic poza drzewami i czubkiem własnego spoconego nosa. Co oni tam jedzą?

Odpowiedź jest prosta – to, co znajdą. Jeśli zaś jedzą to, co znajdą to znaczy, że muszą się na tym znać, bo gdyby pożarli coś nieznanego w tropikach czy nawet gdzieś w Maroku, to mogliby od tego zwyczajnie umrzeć. Najłatwiej jest jeść zieleninę, bo ta nie ucieka, nie strzyka w naszym kierunku jadem ani nie pokazuje zębów. W naszym klimacie lub nieco zbliżonym najłatwiej jest najeść się pokrzywy, tylko trzeba ją wcześniej sparzyć wrzątkiem, bo człowiek może się poparzyć roślinką. Tylko jak sparzyć, skoro nie ma wrzątku? Ha! Toż przecież mamy do czynienia z mistrzami przetrwania, jakoś sobie na pewno poradzą. Jeśli nie ma akurat pokrzyw w okolicy, można nazrywać liści lipy, bo to akurat na pewno nie jest trujące. Lepiej nie zjadać liści dębowych, bo zawierają garbniki i tak nam wygarbują żołądek, ze zapamiętamy to do końca życia.

Są tacy fachowcy, którzy pożerają całe pęczki dżdżownic, przeważnie jednak rekrutują się oni spośród byłych żołnierzy wojsk powietrzno - desantowych, gdzie przechodzili zajęcia z tak zwanego bytowania. Tam właśnie kazano im pochłaniać dżdżownice. Inni z kolei zjadają ślimaki. To łatwe, bo ślimak nie ucieka, a nawet jeśli to robi to jego panika i przerażenie nie są dla nas widoczne – to przecież ślimak. Można go wziąć w rękę, wytargać ze skorupy i pożreć. Nic nadzwyczajnego. Jak ktoś nie lubi ślimaków, może jeść żaby, których w lesie jest zwykle pod dostatkiem. Z żabą jednak jest taki kłopot, że ona patrzy. No i jak tu wchłonąć płaza, który świdruje człowieka oczami? Jak ktoś ma cierpliwość i znajdzie jakieś śródleśne bajorko, może nałapać tam ryb. Ryby jednak słabo smakują na surowo i bez soli, a soli to my na pewno w tym lesie nie znajdziemy.

Jeśli komuś wydaje się, że w lesie upoluje jakieś zwierzę, to znaczy, że powinien się leczyć, a nie chodzić samotne wycieczki. Zwierzęta biegają, w dodatku dosyć szybko. A taki na przykład zając to gna jak szalony i nawet trudno nadążyć za nim wzrokiem, nie mówiąc już o chwytaniu go. Nie ma więc co liczyć samotny wędrowiec na świeże mięso, chyba że znajdzie jakąś padlinę. Nie warto jednak ryzykować jedzenia padliny, chyba że ktoś jest już na granicy śmierci głodowej, ale do tego żaden survivalowiec raczej się nie doprowadzi.

Są na tym świecie rzeczy, od których normalny człowiek blednie i sinieje na przemian, a na survivalowcach nie robią one żadnego wrażenia. Niektórzy z nich potrafią, na przykład, zjadać larwy żerujące pod korą powalonych drzew. Tak, tak, chodzi o te wielkie, tłuste robaki. Ale - niech sobie jedzą. Normalny człowiek w tym czasie wrzuci jakąś bułkę z grzybami albo kebaba.

MR

Komentarze (19)

  • dzięki, że przerwaliście mi posiłek... <haft>
    margotka666 11:41 (25.10.2009)
  • Owszem zwierzęta biegają szybko, ale ludzie mają (a przynajmniej w teorii wszyscy mają) jedną zasadniczą przewagę nad zwierzyną- doskonale rozwinięty mózg, z którego potrafią zrobić pożytek. Są dziesiątki różnych pułapek czy sideł, które można przygotować przy pomocy tego co znajdziemy w lesie. A jak człowiek się naprawdę zna na bytowaniu w trudnych warunkach i wie w jakich miejscach te pułapki zakładać, to złapanie czegoś jest bardziej kwestią czasu niż szczęścia.
    imago 12:27 (25.10.2009)
  • dobre :)) dawno nie jadlem :) hahahaha
    maly 19:02 (25.10.2009)
  • dobre :)) dawno nie jadlem :) hahahaha
    maly 19:02 (25.10.2009)
  • te czerwone mrowki tez mozna jesc tyle ze bez odwloku...
    Gość 02:00 (26.10.2009)
  • no i o czym jest ten artykulik? ze niby survivalowcy sa jacys podobni do zwierzat? ze znajduja uwielbienie w podrozach?ze wola nature od betonu?czy faktycznie mowa tu o jedzeniu swinstw - sam jesz chemiczny szit popijasz kwasem i jest ci z tego powodu dobrze - no to brawo jesli chciales w ten sposob porownac sie z kims kto zjada czysta zywnosc, czy o co chodzi bo jak to mial byc pamflet to raczej z tych kiepskich - zenada
    Gość 08:47 (26.10.2009)
  • "O jedzeniu świństw" - autor nie ma pojęcia o survivalu już sam tytuł to mówi !! równie dobrze świństwa to jedzenie z McDonlada
    Boy 10:01 (26.10.2009)
  • Powiem Ci MR, ze tak naprawde to sie ch.. znasz na survivalu. Znajdz sobie lepiej jakis temat, na ktory masz minimalne pojecie i tam sie wypowiadaj, a nie przeczytasz ostatni numer travelera i myslisz, ze jestes survivalowym guru (chocby to guru zakladalo tylko teoretyzowanie).
    Gość 10:38 (26.10.2009)
  • Pusty artykuł. Autor mieszka chyba w dużym mieście i dżdżownicy nawet na oczy nie widział - a co dopiero trzymać "to" w rękach... :-) Sporo ludzi flaczków do ust nie weźmie, a co dopiero inne "przysmaki" - np. mięso rekina, które specjalnie pozostawia się do zepsucia, a potem ze smakiem wcina - to podobno przysmak prawdziwych twardzieli... (nie pamiętam tylko w jakim kraju). Ups - chyba trochę zboczyłem z tematu..
    hmmm. 11:02 (26.10.2009)
  • nie dam rady tego doczytac wiecej niz polowy!
    Gość 11:54 (26.10.2009)
1-10 z 19

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze