2009-11-18, 07:21 | Pieniądze + styl życia
Dlaczego w Polsce bankrutują luksusowe sklepy?
Sprzedawano tam głównie markowe ubrania, kosmetyki i różne gadżety, o których przyjęło się mówić, że są synonimami luksusu. Sklepy Galerii Centrum położone były zwykle w miejscach tak dobrych, dogodnych i handlowo znakomitych, że nie sposób zrozumieć, jak to się stało, że firma zrobiła plajtę. Okazuje się jednak, że dobre miejsce, dobry towar i dobre chęci, bo zakładam, że takowe były to za mało, żeby zrobić dobry biznes.
Galeria Centrum położona jest w środku stolicy, naprzeciwko Dworca Centralnego. Mnóstwo ludzi przewija się przez powierzchnie ekspozycyjne galerii przez cały czas właściwie od otwarcia do zamknięcia. Ludzie chodzą, a raczej chodzili, oglądali i kupowali. Towar nie był najtańszy, ale to w końcu Galeria Centrum w środku stolicy, nie jakiś sklepik na peryferiach czy ciucholand.
Galeria załamała się po wejściu na rynek takich potentatów, jak Zara i H&M. Koniec zaś przyspieszyła zaś strategia zastosowana w centrach handlowych, gdzie towary markowe eksponowane były w osobnych sklepach na powierzchni kilkuset metrów kwadratowych. Dodajmy jeszcze do tego istniejące pod Warszawą giganty handlu hurtowego, takie jak Maximus i Chińskie Centrum Handlowe.
Są oczywiście tacy, którzy twierdzą, że koniec Galerii Centrum nastąpił dlatego, że Polacy ciągle jeszcze nie dorośli do prawdziwego luksusu. Jest to jednak wytłumaczenie tyleż dziecinne, co nieprawdziwe. Dziś Galerię czeka ten sam los co wysokie powierzchnie ekspozycyjne w centrach handlowych – jej powierzchnia zostanie podzielona na mniejsze obszary ekspozycyjne, gdzie znajdzie się miejsce dla znanych polskich i zagranicznych marek.
Gość
Komentarze (89)
GC upadla bo niewiadomo do kogo byla skierowana: wiekszosc ludzi nie miala pieniedzy zeby tam kupowac, a ci ktorzy maja pieniadze mogli sobie kupowac w oryginalnych sklepach. Smieszne jest nazywanie tego "niedorzaloscia". Dajcie ludziom pieniadze to beda kupowali.
Dwa: Galeria Centrum prezentuje raczej średni pułap niż luksus.
Trzy: Polacy dojrzeli i do luksusu i do sredniego pułapu. Nie dojrzeli do niego polscy handlowcy. Skoro ceny w takim h&m w warszawie są znacznie wyższe niż na przykład w Amsterdamie, to chyba jasne, że bardziej opłaca mi się zrobić zakupy przy okazji bycia w którymś z miast europejskich niż przepłacać w warszawie.
Przez dziwaczną wysokość cen w polskich h&m, marka ta ma status w niektórych kręgach luksusowej. Podczas, gdy jest to zwykła sieciówka.
Co dziwne powoli bankrutuje i Royal Collection :( a szkoda
Tzn chciałam napisać ze nie uwazam aby dobre bylo zamykanie :)