2009-11-29, 07:11 | Pieniądze + styl życia
Fortuna zdobyta przypadkiem
Nie byle jaki, bo okazało się po zważeniu, że jest to największy taki kamień widziany a Ameryce. Było to dawno, bo w roku 1971, ale pan Basham dzięki swojemu znalezisku ustawił się na całe życie. Dzisiaj diament ten, nazywany ”Wujem Samem” wart jest 800 tysięcy dolarów.
W Anglii też można znaleźć różne ciekawe rzeczy. W 1992 roku właściciel gospodarstwa z hrabstwa Suffolk pozostawił na swojej łące młotek. Był to duży i ciężki młotek, ale jakoś nie można było go odnaleźć. Właściciel łąki poprosił więc swojego przyjaciela, aby pomógł mu szukać młotka za pomocą wykrywacza metali. Kiedy obaj panowie chodzili sobie po trawie z dziwnym talerzem na kiju trzymanym w dłoniach, ze słuchawkami na uszach, coś nagle zapikało w tych słuchawkach. Nie był to jednak młotek. Był to skarb. 565 złotych rzymskich monet, 24 monety z brązu, 14 tysięcy monet srebrnych i bardzo dużo biżuterii. Trzeba było to wszystko, rzecz jasna, oddać państwu. Obydwaj znalazcy nie zostali jednak poszkodowani, otrzymali 1, 75 miliona funtów znaleźnego.
Cennego, choć pozornie o wiele mniej wartościowego odkrycia dokonała także Mary Hannaby z Wielkiej Brytanii. Ona także jest miłośniczką poszukiwań za pomocą detektora. Pewnego dnia wydobyła z ziemi mały wisiorek z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa. Okazało się, że rzecz pochodzi z XVI wieku i została wyceniona w antykwariacie na 4 tysiące funtów. Kiedy pani Hannaby zaniosła ów przedmiot do domu aukcyjnego Sotheby’s okazało się jednak, że wisiorek jest znacznie cenniejszy. Ekspert oszacował jego wartość na 2,5 miliona funtów. Ładny kawałek grosza.
A wy? Wam także udało się znaleźć kiedyś coś cennego?
Gość
Komentarze (23)
Piekny wyrazny odcisk (ok 3cm x 3cm) jakiegos stworzenia w kawalku 'kamienia' pochodzacym z pobliskiej zwirowni- niestety zagubiony.