2009-12-01, 07:11 | Po prostu życie
Zebra pogodziła Żydów z Arabami
Żeby nie umrzeć z głodu, a co najważniejsze, żeby z głodu nie umarły jego zwierzęta, Mohammad wpadł na genialny pomysł wzbogacenia swojego zwierzyńca. Postanowił sam zatroszczyć się o to, aby pojawiły się w nim zebry. Nie, nie, to nie to co myślicie… Mohammad nie zabrał się za rozmnażanie już istniejących zebr w swoim ZOO, on je - można by rzec - wyprodukował.
Kiedy człowiek ma w ZOO dwie białe oślice, nic nie stoi na przeszkodzie, by za pomocą czarnej farby i taśmy malarskiej przerobić je na zebry. Wszystko udało się znakomicie i dzieciarnia zaczęła walić do bram ZOO Mohammada jak w dym. Wszyscy zostawiali tam pieniążki i cieszyli się, że ich małe ZOO ma taką atrakcję. Cała mistyfikacja rzecz jasna wyszła wkrótce na jaw, ale nikt nie miał do Mohammada pretensji, działał w końcu w stanie wyższej konieczności i chciał nie tylko swojego dobra, ale także dobra całej lokalnej społeczności. Pomalowane osły wzbudzały więc taki sam entuzjazm, jak prawdziwe zebry i wszystko było w porządku.
Jakby mało było ciepła w tej historii, okazało się jeszcze, że burmistrz izraelskiego miasta Ramat Gan postanowił podarować ZOO Mohammada dwie prawdziwe zebry. Po prostu wzruszył się człowiek losem tych biednych dzieci, które nie mogły oglądać prawdziwych zwierząt z Afryki i musiały zadowolić się pomalowanymi osłami. Od chwili podarowania przez Żydów zebr Arabom zwierzęta te mogą śmiało ubiegać się o miano symbolu pojednania na Bliskim Wschodzie.
Gość
Komentarze (3)
szkoda, ze Ci dobroduszni izraelczycy lekow nie wysylaja, energia elektryczna nie jest w gazie codziennoscia, tak samo jak woda pitna :)
izrael ostrzeliwuje szkoly, szpitale i magazyny z lekami...dobroduszny izrael...tak samo jak hitler
świetny komentarz