2010-01-03, 07:11 | Po prostu życie
Pogłaskać rekina
Otóż jest nasz bohater miłośnikiem i znawcą pewnego gatunku rekina, który żyje w Pacyfiku. Nazywa się ów stwór w języku łacińskim Galeocerdo Cuvieri - potworne bydlę, które przez cały naukowy świat uważane było do dziś za pożeracza wszystkiego co do morza wpadnie, lub w nim pływa od urodzenia. Leon zaś miał w kwestii tego potwora zdanie zgoła odmienne. Twierdził, aczkolwiek nie popierał tego żadnym dowodem, że Galeocerdo Cuvieri jest przez większość swego życia stworzeniem łagodnym i w furię wpada jedynie w tych momentach, gdy głód skręca mu kiszki. Jeśli ma tylko trochę podkręcony apetyt, nie będzie zjadał małych dziewczynek kąpiących się w pobliżu plaży, zadowoli się jakąś rybką lub żółwiem.
Żeby udowodnić swoją tezę, Leon potrzebował okazji. Nie można przecież przez okrągły rok pływać po świecie za jednym dużym rekinem i dokumentować tego, co on tam akurat robi. Jest to niemożliwe, choćby ze względu na koszta sprzętu potrzebne do takich obserwacji. Poza tym – jak takie badania prowadzić? Rekin zejdzie pod wodę na głębokość 400 metrów i po zawodach.
Kiedy więc doniesiono Leonowi, że woda wyrzuciła na skały w pobliżu jego miasteczka zwłoki martwego wieloryba, nasz bohater aż podskoczył. Wiedział bowiem, że taka gratka na pewno przyciągnie rekiny z gatunku Galeocerdo Cuvieri. I nie pomylił się! Kiedy tylko jego ulubieńcy pojawili się przy skałach, by nasycić głód truchłem wielorybim, Leon wlazł tam do nich po śliskich kamieniach. Kiedy rekiny pożerały tłuszcz i mięso walenia, dotknął grzbietu jednego z nich, a następnie pogłaskał go po jedwabistej skórze. I co? I nic. Rekiny nie pożarły Leona. Nasz bohater udowodnił, że są to stworzenia łagodne i miłe. Tylko czy strzelający do rekinów Australijczycy uwierzą Leonowi?
Gość
Komentarze (12)
Ile nabroił w Kanadzie, ilu ludzi zginęło z jego powodu...
A ten "dowód" to dowód twierdzenia: Nie zawsze rekiny zjedzą pana Leona!
>> Ja bym był bardziej ostrożny-w urąganiu Bogu!!!<<Myślę że to zwykła naiwność ludzka- lansuje w/wym.pomysły-bo szpanuja i...się popisują...ci-którzy to czynia- oraz którzy komentują...
Wole zostać ekologiem i patrzeć na durne rybki niż patrzeć na was dwulicowe zboczuchy!