2010-01-05, 07:11 | Po prostu życie
Seksowne brzydule i nijakie piękności
Do pierwszych zaliczyć należy bezwzględnie Kazimierę Szczukę, której nie lubię i która nawet gdy sili się na uprzejmość, to zawsze jakoś tak, że człowiek ma ochotę zapaść się pod ziemię. Nie ma to jednak znaczenia, bo pani Kazimiera ma w sobie coś takiego, co każe zatrzymać się przy niej na dłużej.
Oczywiście – powie ktoś – to wszystko robota stylistów i macherów od kreowania wizerunku. Kazia, zanim zaczęła występować w telewizji, była szarą myszą, za którą nie oglądał się nikt. Dopiero gdy pokazała się na ekranie, wszystko się zmieniło. Inna fryzura, inne okulary i inny sposób chodzenia. Pani Kazimiera, mimo że nigdy na żadnym zdjęciu nie pokazała ani kawałka nogi, o biuście nie wspominając, jest bez wątpienia kobietą sexy. Potwierdzają to liczne i pełne oburzenia głosy mężczyzn, którzy skarżą się na jej podły charakter manifestowany wielokrotnie w różnych programach telewizyjnych.
Nie rozumieją ci ludzie, że to co mówi i robi Szczuka w telewizji, nie ma nic wspólnego z jej prawdziwą osobowością, a jest tylko spektaklem odegranym na potrzeby mediów. Ludzie ci, choć krytyczni, widzą niewątpliwe atuty fizyczne Kazimiery Szczuki i nie potrafią przejść wobec nich obojętnie, stąd oburzenie i wołanie „skandal, skandal”. Jest to typowa samcza chęć zdominowania tej kobiety.
Niestety, kariera pani Szczuki zdaje się dobiegać już końca i ci, którym się ona nie podobała, będą musieli znieść coś o wiele gorszego, bo oto programy o książkach w telewizji TVN prowadzić będzie Dorota Wellman. Tego zaś zjawiska nie podejmuję się opisywać w żadnych kategoriach, a szczególnie w kategoriach seksualnych.
Kobietą, która uchodzić może za ewidentnie piękną, a która nie wywołuje u mnie żadnych reakcji typu erekcja jest Nicole Kidman. To może kogoś zdziwić, ale kiedy widzę ją w teledysku z Robbiem Wiliamsem, nie mogę się powstrzymać od włożenia trzech palców do ust.
Ta pani jest po prostu zbyt cukierkowa i wygląda, jakby ją ktoś wykąpał w bielince. W ten sposób nie można pokazywać kobiet, to absurd. Kobiety nie są istotami bezcielesnymi, które unoszą się na wysokości lamperii, każda z nich jest bytem zaopatrzonym w tyłek i piersi, które lepiej aby nie były wyschnięte i małe. Zresztą – co kto lubi. Nicole Kidman, choć podejrzewam, że ma większy biust od Szczuki, pokazywana jest zwykle tak, że człowiek ma wrażenie iż obcuje z manekinem w sklepie Marks&Spencer. Do tego jej sposób mówienia i ten tak zwany szyk, który nie wiem dlaczego ma świadczyć o dystynkcji i dobrym wychowaniu. To wszystko jest straszne i nikt do tej pory nie potrafił wyjaśnić mi, jak to się stało, że Nicole Kidman zrobiła karierę w Hollywood. Może ma bogatych wujków, nie mam pojęcia.
Jeśli ktoś ma inne zdanie, musi je solidnie umotywować. Nie wierzę bowiem w to, by normalny facet mógł się zachwycać tą pseudogwiazdą i jej kościstym, bladym ciałem. No, ale mogę się oczywiście mylić.
Gość
Komentarze (91)
Pani Szczuka jęst piękną no i niesamowicie inteligętną kobietę- uwielbiam ją:)