2010-01-10, 07:01 | Po prostu życie
Czy warto trzymać groźnego psa?
Wszystko to są oczywiście bzdury, bo pies obronny, pies jakiejś agresywnej rasy, bez trudu zdobędzie przewagę nad właścicielem i stanie się jego panem. Nie będzie służył, aportował, stawał słupka ani przynosił kapci wieczorem. Będzie robił to, co mu się będzie podobało, czyli atakował inne psy, ludzi którzy wejdą na jego teren, a pewnie i samego właściciela. Pies niedobrany charakterem do człowieka jest gorszy niż niedobrana charakterem żona. Jest po prostu straszny i bardzo niebezpieczny.
Niestety ludzie zapominają o tym i nawet powtarzane co jakiś czas mrożące krew w żyłach opowieści o tym, jak agresywne i źle szkolone psy zagryzły właściciela lub jego dziecko niewiele pomagają.
Nieodpowiedzialność słabych i przestraszonych ludzi, którzy kupują sobie groźne psy to jedno. Jest jeszcze inny rodzaj postawy wobec tych zwierząt. Wieczorami w pobliżu osiedli spacerują panowie o wygolonych czaszkach i grubych karkach, odziani w dresy, którzy dźwigają na szyi złote łańcuchy. Przy ich nodze spaceruje zwykle podobny do nich uderzająco rottweiler. Nie wiadomo kto jest bardziej niebezpieczny: pies czy jego właściciel. Ludzie ci trzymają psy po to, by podkreślały ich siłę. Teoretycznie nie mogą ich użyć, bo zabrania tego prawo, ale w praktyce bywa różnie i pies wyszkolony i przyuczony do ataku może być przez takiego właściciela zachęcony do agresywnych zachowań.
Po co więc, ktoś zapyta, istnieją agresywne psy? Po pierwsze, wyjaśnijmy od razu, nie ma czegoś takiego jak agresywna rasa. Agresja jest cechą osobniczą psa i nawet pozornie łagodny wiejski kundel może okazać się groźniejszy i bardziej niezrównoważony niż potężny rottweiler. Te tak zwane „agresywne rasy” zostały wyhodowane do pewnych określonych zadań i celów. Najczęściej pełniły rolę obronną na dużych obszarach, gdzie ludzie musieli silniej niż gdzie indziej dbać o bezpieczeństwo własne i swojego mienia. Tak było na przykład z owczarkami kaukaskimi, jedną z najstarszych ras, której rodzime tereny występowania rozciągają się od Anatolii do Azji środkowej.
Rasy umownie nazywane agresywnymi powstawały także dlatego, że ludziom potrzebne były zwierzęta obdarzone określonym zespołem cech potrzebnych do polowań. Takim psem, wyhodowanym po to by tropić i ścigać zwierzynę był dog argentyński. Te i inne rasy, po odpowiednim przeszkoleniu mogą zachowywać się, jak najzwyczajniejsze psy pilnujące domu. Mogą bawić się z dziećmi i wyławiać z wody kolorową piłkę wrzuconą tam przez właściciela. O tym bowiem, jaki będzie pies, czy wyrośnie na groźnego zabójcę czy na łagodnego i pogodnego zwierzaka, decyduje człowiek.
Gość
Komentarze (74)
są rasy agresywne i spokojne itp. ale to nie znaczy że psinka taka będzie ....
moja psinka jest mała , nieagresywna lecz broniąc mnie potrafi szczekać ; ))
jest to York, więc każdy mówi o głupim szczekliwym szczurze , a on jest mądrzejszy od 35% POLAKÓW ;D
Umie 20 komend !! i chnie uczy się nowych ; )
durniem jesteś ty !! psy takie jak doberman są rasom niezbyt towarzyska
"tak zwane „agresywne rasy” zostały wyhodowane do pewnych określonych zadań i celów"
agresywne =obronny ale atakujący bez powodu
bo Bullterrier to pies na psy a nie na ludzi..dla ludzi jest super towarzyski i wesoly..ale z innymi psami jest roznie:) a jak lupnie to juz trupnie
gówno prawda jak pies nie ma charakteru zabójcy to nie da się go wyszkolić jak kupuje się szczenie to są specjalne testy żeby wybrać mądrego i agresywnego a nie takiego co boi się wszystkiego i policja zna takie próby więc mają najlepsze psy ja je też znam i miałem kilka zabójców ale teraz nie mam warunków na psa a szkoda bo wyszkoliłbym sobie obrońce
Ja mam 3,5letniego mieszańca pit bulla i amstafa.. czyli ostrą mieszankę. Nigdy nei mówię że nie gryzie bo wiem że zawsze muszę być gotowa że może zaatakowac. Ogolnie dla mnie i rodziny,i przyjaciół jest łagodny,ale nie lubi obcych i musi sie przekonac, obwąchać zanim sie z kims pobawi. Wiem że będzie mnie zawsze bronił, bo jest moim pieskiem ale nie pozwalam mu sie obcym do niego dotykac.