2010-01-16, 07:01 | Po prostu życie
Loteria z trupem w tlen
Loterie cieszą się więc wielką popularnością i ludzie z niecierpliwością czekają co roku na rozpoczęcie każdej z nich. Teraz słów kilka o nagrodach. Są one dość zaskakujące i można by rzec eufemistycznie – niecodzienne. W zeszłym roku, na przykład, główną nagrodą były klucze do miasta, które zwycięzca dzierżyć mógł w swych dłoniach przez cały dzień i wydawać decyzje, jakie chciał, bez względu na konsekwencje.
W tym roku jednak władze miasteczka przeszły same siebie. Oto główną nagrodą w loterii był i jest nadal, bo przecież zwycięzca nie wykorzystał nagrody od razu, pochówek na miejscowym cmentarzu. Zważywszy na ceny, jakich za pogrzeby domagają się przedsiębiorstwa pogrzebowe jest to pomysł świetny. Nagroda zaś może być z całym spokojem uważana za cenną. Nagrobek i pochówek nie jest rzecz jasna zwyczajny. Nikt nikogo nie będzie zagrzebywał w gliniastej i mokrej ziemi, uklepując po wszystkim mogiłkę brudną łopatą. Nic z tych rzeczy. Całość wygląda tak: kwatera na miejscowym cmentarzu w dobrym miejscu, dębowa trumna ze złoceniami, marmurowy kamień nagrobny z kunsztownym napisem informującym o tym, kto pod nim spoczywa, kiedy się urodził, a kiedy umarł oraz duży miedziany znicz, który płonąć może przez cały tydzień. Wszystko najwyższej jakości. I co? Nie chcielibyście takiej nagrody?
Gość
Komentarze (8)
dobre pytanie
Amatorstwo!! Jak można robić takie błędy? Pasowałoby przeczytać artykuł przed opublikowaniem. Wiadomo, że ludzie mają prawo do popełniania błędów, ale literówki w tytule nie można wybaczyć (zwłaszcza w kontekście "z trupem w tlen")
taki makbet ...