2010-01-27, 06:45 | Margines
25 najbardziej stylowych mężczyzn Magazynu GQ
Na liście znajdziemy aktorów, muzyków, sportowców, filmowców i biznesmenów. Mieszanka jest wybuchowa, ale trafia chyba w każdy gust. Jest w czym wybierać, na kogo popatrzeć i kim się pozachwycać.
Poniżej lista 25 najpiękniejszych. GQ zachęca do głosowania na te męskie wdzięki.
Robert Pattison – patrząc na niego można uwierzyć, że wcale mu nie zależy. Rozpięte koszule, powyciągane t-shirty, dżinsy i rozczochrane włosy – nonszalancja, którą często porównuje się do Jamesa Deana.
Andre Benjamin – muzyk, którego twórczość znajduje doskonałe odzwierciedlenie w wyglądzie. Jego odważne eksperymenty zawsze wzbudzają uznanie modowej krytyki.
Russell Brand – umie nosić małe, które nie jest za małe i ciasne, które nie jest za ciasne.
Tom Brady – urok 2-dniowego zarostu.
Ryan Gosling – za prostotę. Jasny t-shirt, skórzana kurtka i proste dżinsy właściwie zawsze działają.
Paul Simonon – jego kapelusze od zawsze pasują do całej reszty i od lat pozostają znakiem firmowym.
L.A. Reid – szyte na miarę garnitury nosi odkąd był nastolatkiem. Teraz jest muzyczną potęgą w doskonale skrojonych marynarkach.
Spike Jonze – bo mimo że nie musi, do pracy właściwie zawsze przychodzi w krawacie. Wtedy cała załoga reżysera jest na właściwych miejscach i każdy wie, kto tu dowodzi. Robienie filmu to robienie biznesu. Krawat i biznes mają po drodze.
David Byrne – jeśli komuś marzy się biały, lniany garnitur, on jest wzorem jego noszenia.
Lapo Elkann – Tom Ford mówi o nim, że to najbardziej stylowy mężczyzna świata. Umiejętność noszenia garniturów odziedziczył po dziadku. Ekstrawagancja dodatków i zestawień sięga zenitu. Mimo to, Elkann nigdy nie jest przebrany.
David Beckham – bo styl to nie tylko ciuchy.
Ichiro Suzuki – gracz w baseball, który wie, że istnieje coś więcej, niż sportowe ubrania i umie nosić tenisówki z garniturem i białą koszulą.
Daniel Day-Lewis – brytyjski gentleman i rockman w jednej osobie.
Clint Eastwood – potwierdzenie słynnej tezy Coco Chanel, że moda przemija, styl pozostaje.
Pharrell Williams – człowiek, który do rapu i hip-hopu wprowadził elegancję z najwyższej półki. Dowód, że mucha i krawat wcale nie są gorsze od sięgających do kolan t-shirtów.
Cristiano Ronaldo – za doprowadzone do perfekcji noszenie koszulki polo. (Tak drodzy Panowie, polo to nie t-shirt i rozmiar ma znaczenie).
Pete Doherty – bo jak Beatlesi umie nosić marynarkę na scenie.
LeBron James – gwiazda NBA, która pokazuje, że wielcy koszykarze nie muszą nosić wyłącznie gigantycznych koszulek i luźnych spodni.
Ed Westwick – chłopiec z serialu „Plotkara”, który stał się mężczyzną i wiedział jak nałożyć garnitur.
Brad Pitt – o jego stylu napisano już setki stron. Ma wspaniały dar: budzi zachwyt zarówno gdy nosi się jak Bogart i gdy ciężko odróżnić go od Cygana.
Justin Townes Earle – najbardziej stylowy mężczyzna w świecie muzyki country.
Jude Law – angielski szyk XXI wieku.
Jay-Z – 40-latek, który nie siląc się wygląda jak 20-latek.
Johnny Depp - o tym wirtuozie stylu boho już pisaliśmy. Nikt tak nie nosi męskiej biżuterii, szalików i kapeluszy.
Anderson Cooper – dziennikarz, który konsekwentnie stawia na minimalizm i wie, jak wygląda garnitur doskonały.
http://www.gq.com/how-to/fashion/201002/25-most-stylish-men
Gość
Komentarze (63)
może za bardzo się starasz? bo czasami lepiej odpuścić...:)