103 komentarze | dodaj komentarz ›

2010-02-02, 00:00 | Po prostu życie

Pattaya, miasto rozpusty

Tajlandia  Pattaya  kobiety  mężczyźni  seks  prostytucja 

Tajlandia, Pattaya, kobiety, mężczyźni, seks, prostytucja, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Jeśli jakiekolwiek miejsce na świecie zasługuje na miano stolicy rozpusty, to jest nim właśnie tajska Pattaya. Miasto liczące około 80 tysięcy mieszkańców, położone w pobliżu Bangkoku, stolicy kraju, otoczone malowniczymi wzgórzami, które schodzą ku morzu zamieniając się w złociste plaże.

Każda wielka korporacja pozwala co jakiś czas swoim pracownikom na pewien luz i organizuje im wypoczynek w egzotycznych miejscach, gdzie świeci słońce, gdzie ciepłe morze obmywa piaszczyste brzegi, a nad plażą latają paralotnie. W Pattayi także jest coś podobnego i tam właśnie pełno jest pracowników wielkich korporacji z Ameryki, Europy i Azji, chociaż ci ostatni woleliby chyba polecieć gdzieś do Europy, dajmy na to na Ibizę.

Wszyscy ci ludzie złaknieni są odpoczynku. Myliłby się jednak ten, kto przypuszczałby, że leżą oni tam na plaży i wygrzewają swoje blade ciała w promieniach słońca. O nie! Zmęczeni i przeciążeni pracą menedżerowie nie marnują czasu w bezruchu. Oni spacerują po mieście, a im bliżej wieczoru, tym więcej nieopalonych, piegowatych, bladych, europejsko - amerykańskich twarzy widać na ulicach. Powód jest jeden – seks.

Pattaya wprost ocieka seksem. Erotyka jest tu widoczna prawie wszędzie, można odnieść wrażenie, że nie ma tu na ulicach normalnych dziewcząt, takich, które chodzą do szkoły lub na uczelnią, nie ma młodych pracujących kobiet. Pełno jest za to dziewczyn, które każdym gestem, krokiem lub słowem starają się wzbudzić zainteresowanie mężczyzn. To  prawdziwe targowisko rozpusty. Tajlandia jest krajem żyjącym z turystyki, a turystyka i dochody z niej płynące to – nie oszukujmy się – także prostytucja. Gdyby biedne państwa chciały liczyć wyłącznie na gotówkę, która spłynie do ich budżetu z biletów sprzedawanych w buddyjskich świątyniach, musiałyby ogłosić bankructwo. To seks napędza gospodarkę i trzyma na powierzchni branżę turystyczną w południowo - wschodniej Azji. To seks daje utrzymanie tysiącom biednych rodzin, które przywożą swoje córki do miast takich, jak Pattaya, by tutaj poznały one bogatego i wpływowego przyjaciela z Zachodu, który zapłaci im za wspólnie spędzane noce.

Z naszego, europejskiego punktu widzenia, jest to skrajnie niemoralne i, można by rzec, zwierzęce zachowanie. No i co z tego – zapyta ktoś – przecież tym ludziom nikt nie narzuca takiego stylu życia. Mogą przecież pozostać w swoich wioskach i uprawiać ryż brodząc w ciepłym błocie od rana do wieczora. Mogą, ale nie chcą. O wiele wygodniej jest sprzedać nieletnią córkę do luksusowego burdelu. Tam zajmą się nią inne, sprzedane wcześniej dziewczyny, tam zarobi na życie swoje i rodziny. I nikt już nie będzie zmuszany do łażenia bez sensu po ryżowych polach. Dziewczęta odstrzelone jak prawdziwe damy będą zaś paradować po ulicach i szukać klientów, lub potańczą trochę wieczorem przy rurze, w jednym z setek klubów go-go. Zarobki są spore.

Seks biznes w Pattayi jest oczywiście kontrolowany. Nie może być przecież tak, że jakaś rodzina wieśniaków zarabia po prostu na swoim dziecku i nie odprowadza odeń żadnego podatku. Podatek pobiera państwo, z którym rozliczają się nocne lokale. Podatek pobierają lokalni przestępcy, którzy także muszą z czegoś żyć, a nie posiadają oni przecież pól ryżowych, które mogliby uprawiać. Mimo sporych obciążeń gotówka ciągle jest duża i dlatego nikt nie ma oporów przed wysyłaniem dzieci do burdeli. Naiwni klienci z Zachodu myślą czasem, że można w Pattayi przyjść do lokalu, pogawędzić z dziewczyną i iść z nią do hotelu, nie uiściwszy wcześniej opłaty w barze za wyżej wymienione atrakcje. Większości wystarczy upomnienie ze strony barmana, ale są także tacy, którzy uważają, że laska poleciała na nich, ponieważ oszołomiła ją ich uroda, a nie portfel. Wierzą jednym słowem w to, że Pattaya jest normalnym miastem, gdzie można poderwać niewinną dziewczynę. Takim trzeba tłumaczyć dłużej, a jeśli nie słuchają mimo tłumaczeń i wszczynają awanturę, trzeba zawołać bramkarzy, którzy sobie tylko znanymi sposobami przywołają szanownego gościa do porządku.


Przybywając do Pattayi pamiętajmy więc o tym, by szanować miejscowe zwyczaje i nie łudźmy się, że ślicznotka podchodząca do nas w barze ma na myśli coś innego niż tylko nasze pieniądze. Gdy będziemy przestrzegać zasad, nic złego nie powinno nas w tym mieście spotkać. No chyba, że któraś ze ślicznotek „sprzeda nam” jakąś chorobę. Dajmy na to HIV. Nie jest bowiem oczywiste, w jaki sposób to gniazdo rozpusty i bezprawia radzi sobie z takimi problemami, najpewniej w ogóle sobie nie radzi i ludzie, którzy tu przybywają, żeby się nieco rozerwać, podejmują dość spore ryzyko.

Załóżmy, że wielkie firmy zapewniają swoim pracownikom towarzystwo dziewczyn przebadanych, czystych i sterylnych. Tylko kto to sprawdza i jak upilnować ludzi, którzy dostarczają te laski na party? Jak sprawdzić, czy jakaś zdrowa akurat się nie pochorowała i na jej miejsce nie wstawiono zżeranego syfilisem paszteta? Można oczywiście przykładać do tego wszystkiego miarkę handlową i zagrozić organizatorom imprez, że „więcej moja noga w tym lokalu nie postanie”. Tylko że oni mają to w nosie. Nie ta noga, to inna, co za różnica. Pattayę odwiedza rocznie kilka milionów turystów, zarobek jest cały czas, bo cały czas jest sezon. Jakiekolwiek reklamacje nie są uwzględniane. Kasa nie zwraca za bilety po rozpoczęciu przedstawienia. Taka jest specyfika tej branży i nie zmieni tego nic, nawet protesty wielkich korporacji. A może właśnie szczególnie one.


Zastanówmy się jeszcze nad tym, czego szukają w tym dziwnym miejscu młodzi ludzie, którzy przez cały czas w pracy wlepiają oczy w komputer? Co daje im wycieczka do tego egzotycznego, olbrzymiego burdelu? Jakąś satysfakcję na pewno, ale jakiego rodzaju? Satysfakcję seksualną rzecz jasna, ale to nie wszystko. Chodzi o specyficzny charakter tajskich kobiet. One są uległe w taki sposób, o jakim Europejczyk czy Amerykanin nawet nie śmie marzyć w swoim kraju. Żadna wychowana w kręgu zachodniej kultury, obojętnie – biała czy kolorowa – dziewczyna nie będzie się zachowywać w taki sposób, jak zachowują się Tajki wobec swoich białych panów, którzy kupują je na kilka godzin. I nawet największa korporacyjna łachudra, którą wszyscy pomiatają, może się w Pattayi poczuć jak kalif z Bagdadu. Dlatego tak ich tu ciągnie, dlatego przyjeżdżają.


GM

Komentarze (103)

  • gdziemojmilion.pl nie bądź szkotem :)
    kowal 07:13 (02.02.2010)
  • a czemu nie napisaliście że spora część z tych dziewczyn to Shemale ( mężczyźni po operacji zmiany płci). Nigdzie na świecie nie ma tylu dziewczyn z bonusem w majtkach. Oglądałem o tym cały reportarz, są tam nawet specjalne kluby w których tylko takie przerobione laski siedzą i czekają na klientów. Najgorsze jest to że po niektórych nie jest się w stanie poznać płci dopóki majtki nie pójdą w dół ;)
    Gość 08:10 (02.02.2010)
  • tam są geje transwetyci lesbjiki i inne a nie prostytutki większośc zmieniła płeć w więc panowie sypiają z panami obrzydlisdwo
    allo 08:23 (02.02.2010)
  • Autor: leo

    nie wiem co tam piszecie ale mi to sie marzy sprubowac taka hinke lub coz z tamtyh krajuwa ci co sa przeciw sexu to mi ih szkoda ja wole sex od narkotykuw od alcoholu czy hazardu to muj nalugi jestem z tego dumny jak mam umrzec to wole od przryu...hania dziekuje



    Najpierw naucz się ortografii to raz, dwa tajlandki nie są chinkami więc jeszcze geografia się kłania...a skoro masz takie braki to znaczy że albo jesteś 15letnim pryszczatym dzieckiem albo niedouczonym burakiem na którego żadna dziewczyna nie spojrzy.Dziękuję.

    Gość 08:26 (02.02.2010)
  • Pisanie o Tajlandii, jako o biednym kraju jest idiotyczne. Tajlandia należy do G 20 i nie żyje tylko z turystyki. Jest też największym eksporterem ryżu na świecie.
    Asia 08:34 (02.02.2010)
  • ILE KOSZTUJE GODZINKA Z TAKA PANIA ??????????????
    jade tam 09:23 (02.02.2010)
  • dlaczego ta japoneczka ma takie czerwone oczy? płakała?
    Gość 09:34 (02.02.2010)
  • Chyba ktos, kto pisal ten tekst nie byl w Nottingham w UK......
    Gosc 09:36 (02.02.2010)
  • Byłem tam, autor jest jakiś zboczony, ja aż tyle panienek lekkich obyczajów tam nie widziałem. Taki sam reportaż można u nas w każdej galerii nakręcić. Prawdą jest, że sporo turystów, szczególnie starszych, decyduje się na wariant wypożyczenia Tajskiej dziewuchy na wyjazd - w ramach sponsoringu. Dziwny układ, ale cóż, takie życie...
    Gość 09:43 (02.02.2010)
  • "I nawet największa korporacyjna łachudra, którą wszyscy pomiatają, może się w Pattayi poczuć jak kalif z Bagdadu. Dlatego tak ich tu ciągnie, dlatego przyjeżdżają."

    no to ja współczuję tym niedojdom, których zadna normalna babka by nie chciała za darmo (zresztą te prostytutki też za darmo by na nich nie spojrzały). Jadą sie dowartościować i pokazać sobie , że są na świecie kobiety, które chcą z nimi być choć przez pare chwil. HAHAHAHA żałosne typki. Normalni faceci bez odchyłek takich rzeczy nie potrzebują. Tylko niedowartościowani przegrańcu hahahahaha
    hahahaha 09:50 (02.02.2010)
21-30 z 103

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze