2009-01-13, 00:00 | Pieniądze + styl życia
Samochód Bonda poszedł pod młotek
Lotus Esprit obok klasycznego Astona Martna DB5 z Goldfingera jest jednym z najbardziej znanych aut agenta 007. I takie zresztą cyfry ma na rejestracji. Niestety, to nie takie high-endowe cacko jak to, którym Roger Moore popisywał się przed piękną Barbarą Bach. Nie ma ani spryskiwacza cementem ani pocisków morze-powietrze, torped zamontowanych na masce, zapylacza chmurą tuszu ani żadnych innych gadżetów pomysłu Iana Fleminga.
Według wstępnych szacunków samochód miał się sprzedać za kwotę rzędu 100 000 – 120 000 funtów. Poszedł za 111 500 funtów. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze na świecie nabywcy takich retro zabawek.
Gość