2010-02-12, 07:01 | Po prostu życie
Cuda genetyki
Może nie jak szkło, ale jak nieco zabrudzona tafla wody na pewno. Jeśli mamy przezroczystą żabę, to mamy również przezroczystą kijankę. Jeśli mamy obydwa te stwory, a w dodatku oba prześwitujące, to możemy je sprzedawać. I tak też uczynili ci, którzy są posiadaczami hodowli tych dziwnych stworzeń. Żaby i kijanki z wątrobą i płucami na widocznymi przez skórę, będą wkrótce dostępne we wszystkich sklepach zoologicznych, jak świat długi i szeroki.
Inni japońscy uczeni, pracujący na uniwersytecie w Mie, wyhodowali jeszcze ciekawsze przezroczyste stworzenia, karasie mianowicie. Rybki są zabawne, bo można oglądać co mają w środku i jak zachowuje się robak połknięty przez nie podczas łowienia na wędkę. Ponoć naukowcy z Mie zrobili rybkom wielką przysługę, bo teraz nikt nie będzie mordował karasi podczas medycznych eksperymentów.
Nie wiem, jakie medyczne eksperymenty przeprowadzano, na karasiach w Japonii, ale przekonany jestem, że przezroczysta ryba może się czuć w wodzie nieco sfrustrowana widząc inne przedstawicielki swojego gatunku, wyposażone w piękne, złociste łuski. Może też stać się łatwiejszym kąskiem dla drapieżników, które polują na małe rybki. Taką przezroczystą niełatwo zauważyć, powie ktoś, wszystko przez nią widać. No tak, ale przecież narządy wewnętrzne nie są przezroczyste. Je także widać i stanowią one łakomy kąsek dla każdego szczupaka czy okonia.
I tak należy się cieszyć, że japońscy uczeni nie wymyślili przezroczystego człowieka. Wtedy bowiem wszyscy moglibyśmy zobaczyć, jak wyglądają nasze mózgi w naszych przezroczystych głowach i to dopiero byłoby straszne.
Gość
Komentarze (18)
I tak należy się cieszyć, że japońscy uczeni nie wymyślili przezroczystego człowieka. Wtedy bowiem wszyscy moglibyśmy zobaczyć, jak wyglądają nasze mózgi w naszych przezroczystych głowach i to dopiero byłoby straszne.
zgadzam się na 1000% ,nie wyobrażam życie polaka w takim stanie , a wyjazd za granice do pracy , będę całkowicie niemożliwy, kto przyjmie polaka do pracy z śmietnikiem w głowie.
ciekawy jak smakuja
chyba :P bo nie wiadomo do czego dojdzie za jakiis czas w genetyce i inz gen
co za idiota to pisał, już nie chodzi o ten tylko tekst ale całe te wypociny, są kompletnie bez sensu.
Chyba z wielkimi trudnościami z polskim z klasy do klasy zdawał ten gamoń.
...a może znaleźli by lekarstwo na raka?...tacy geniusze ...wówczas naprawdę geniusze!
...a może znaleźli by lekarstwo na raka?...tacy geniusze ...wówczas naprawdę geniusze!