2010-02-18, 00:00 | Po prostu życie
Co mają robić prawdziwi mężczyźni w Polsce
Osobnicy ci nie potrafiliby wystrzelić z nabitej przez kogoś innego broni i najpewniej sami by się z niej zabili. O tym, by wziąć udział w solidnej bójce na pieści i kopniaki połączonej z wyzwiskami i poszukiwaniem kamieni przy drodze dla lepszego efektu, nie może być nawet mowy.
Prawdziwi mężczyźni wymierają. Faceci zaś, których pasjonują nowe wzorki na telefonach komórkowych i żele do włosów, rosną w siłę. W siłę rosną także kobiety, którym wmawia się, że taki właśnie gatunek mężczyzn jest dla nich najodpowiedniejszy. I choć wszyscy wiedzą, że tak nie jest, nikt tego kłamstwa nie prostuje. Każda normalna kobieta umiera z nudów po półgodzinie spędzonej w towarzystwie metroseksualnego bubka ze świecącym okiem i „zrobionymi paznokciami”. Facet opowiada głównie o sobie, a jeśli mówi już cokolwiek innego to są to rzeczy, które przeczytał niedawno w Playboyu lub CKM-ie. Kobieta jest przez niego obsypywana komplementami i uwagami tak pretensjonalnymi i płaskimi, że nie mógłby się pod nie wczołgać nawet jamnik.
Świat sprzysiągł się przeciwko prawdziwym mężczyznom, ale to się na tym świecie i na propagandystach stylu „kakao z pianką i ptyś” srodze zemści. Nie może bowiem istnieć Ziemia, bez prawdziwych, równych chłopaków. Nie może i już. Ptysie przegrają. Prawdziwi mężczyźni zaś, choć na razie pozbawieni reprezentacji medialnej, odniosą zwycięstwo. Mówiąc prawdziwi mężczyźni nie mam tu na myśli panów Pudzianowskiego i Adamka, którzy są takimi samymi kreacjami medialnymi, jak Wojewódzki czy Figurski. Mam na myśli facetów, którzy zmagają się z codziennością i odnoszą sukcesy dzięki własnej pomysłowości i dynamice, a nie przez to, że mają ładne zęby i udało im się przelecieć jakąś ważną panią, która moderuje teraz ich karierę.
Prawdziwy mężczyzna nie szuka bowiem taniego poklasku, a nagrodą, którą otrzymuje, jest sama świadomość przewagi.
Los prawdziwych mężczyzn stał się dziś znacznie trudniejszy do zniesienia nie tylko przez to, że medialna propaganda zwalcza ich jak może. Prawdziwi mężczyźni nie mogą znaleźć dziś dziedzin, gdzie realizowałaby się ich męskość. Nie mogą, ze względu na to, że kobiety okupują rynek pracy miast siedzieć w domu i zagarniają krążącą po tym rynku gotówkę. Przez to prawdziwy mężczyzna nie może pojechać na polowanie do Indii, bo go nie stać. Nie może wziąć udziału w safari z prawdziwego zdarzenia, bo może okazać się, że prowadzącym safari jest kobieta, a jej asystentem gej, który kocha zwierzęta. Do Afryki i do Indii, nie na tygrysy bynajmniej, jeżdżą za to metroseksualni ptysie. Napawają się tamtejszą mistyką bądź prymitywem, lub jakąś inną bzdurą, która akurat im się podoba lub ich fascynuje. Prawdziwy mężczyzna zaś może co najwyżej pojechać do Ustki lub Władysławowa i tam wynająć kuter, na którym w towarzystwie innych, miejscowych prawdziwych mężczyzn, będzie łowił dorsze.
Może także wybrać się na polowanie w okoliczne lasy, ale od kiedy do kół łowieckich zaczęli się masowo zapisywać księża, polowanie nie jest już tym czym było dawniej.
Spora część prawdziwych mężczyzn zaprzestaje jakiejkolwiek aktywności, nie dlatego, że nic nie potrafi, ale dlatego, że presja środowisk feministyczno - gejowskich i innych o podobnych poglądach jest zbyt silna. Wolą więc owi prawdziwi mężczyźni siedzieć sobie spokojnie pod budką z piwem i czekać, aż nadejdą lepsze czasy.
Stosunek kobiet do prawdziwych mężczyzn bywa rozmaity. Dopóki działają i usiłują walczyć nie ma mowy o dąsaniu się obelgach i szantażu seksualnym. Jeśli zaś prawdziwy mężczyzna zacznie wykazywać objawy zniechęcenia do świata zawojowanego przez dupków żołędnych, może być różnie. Kobieta bowiem ponad wszystko w świecie nie znosi bezruchu. U innych rzecz jasna, u innych. Ona sama może godzinami leżeć na tapczanie i nic nie robić. Jeśli zaś nasz prawdziwy mężczyzna usiądzie na chwilę przed telewizorkiem, by obejrzeć sobie olimpiadę, od razu posądzany jest o rzeczy najgorsze i szantażowany wizją rozwodu lub przynajmniej przelotnego romansu z jakimś farfoclem, co ma pasemka na grzywie.
Bywa i tak, że kobieta prawdziwego mężczyzny, owładnięta mocą obłędu domaga się od swojego partnera, który jest przecież skarbem największym, by zachowywał się, ubierał i mówił, tak, jak ci faceci z telewizji. By miał taki sam styl, by gestykulował w ten sam sposób, a nawet – o losie – by ubierał się w podobne ciuchy. A jak jest złośliwa i wyjątkowo wredna to nawet domaga się ciuchów identycznych, a nie podobnych. Jaka w tym różnica? Cena, kochani. Można sobie kupić podrabianą kurtkę i udawać kogoś z telewizji, nikt się przecież nie pozna. Jeśli jednak ona się uprze, życie prawdziwego mężczyzny może zamienić się w koszmar. Fura, komóra i Międzyzdroje, jak to się niegdyś mawiało – tego zacznie domagać się od prawdziwego mężczyzny jego kobieta. Tak, jakby dorsze przywiezione z wyprawy do Ustki nie były już same w sobie wystarczającą nagrodą za to, że on godzi się na życie z nią w jednym domu.
Pozostaje jeszcze seks. Dla każdego człowieka, którego mózg nie jest zalany spermą, jasne jest, że mniej więcej około 30. roku życia nie ma mowy o wspólnym oglądaniu filmów erotycznych, bo to po pierwsze – nie uchodzi, a po drugie nudne jest jak diabli. Kobiety jednak w miarę jak dojrzewają, a potem się starzeją, przemieniają się w łapczywe wszelkiej jednoznaczności erotycznej stwory. Żadnych tam aluzji, żadnego podchodzenia, świec na stole czy przez żołądek do serca. Ma być seks i koniec, a jak się prawdziwemu mężczyźnie nie chce, albo ma wiązać przypony, bo jedzie o czwartej rano na ryby, to niech sobie obejrzy pornosa i już. Zachce mu się i będzie wszystko w porządku. Takie są kobiety i trzeba sobie z tego zdawać sprawę.
I lepiej, drogi prawdziwy mężczyzno, posłuchać co ona tam mamrocze, bo jak wrócisz z tych ryb może się okazać, że w twoim łóżku leży jakiś wypomadowany Apollo i mruga do ciebie znacząco okiem.
Gość
Komentarze (350)
hmmm ... tez klapa
wez sie lecz, to ze masz pedala to nie znaczy ze wszystkie musza miec.
ty maly geju z jakiej dziury zes wylazl ze takie glupoty wypisujesz. maly robalu co nawet alfabetu do konca nie potrafisz wez jakas publikacje naukowa i poczytaj za nim sie wypowiesz publicznie darmozjadzie.
te plotki ktore wyczytujesz w pani domu i innych tego typu swierszczykach wlasnie kieruja do ciebie zebys wypisywal te brednie. pewnie nawet ten twoj maly flaczek ci nie staje od pisania tych glupot i nieracjonalnego odzywiania.
A o Apollo mozecie sobie pomarzyc, Apollo woli prawdziwa kobiete, mlodsza przed 30, jeszcze nie zepsuta przez nieudane zwiazki z facetami.