3 komentarze | dodaj komentarz ›

2010-02-20, 07:01 | Po prostu życie

Magia i demony Azji

Japonia  Indonezja  duchy  demony  religia  łowcy głów 

Japonia, Indonezja, duchy, demony, religia, łowcy głów, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Praktyki magiczne uprawiane współcześnie w Azji mają tak zróżnicowany charakter, jak sam ten kontynent. Opowiemy dziś o dwóch azjatyckich rytuałach, które różnią się od siebie wyraźnie, choć ich wspólną cechą jest to, że odwołują się do wierzeń w duchy i czarnej magii.

Nalewka z ptaków i głowy wrogów

Na podzielonej pomiędzy Malezję i Indonezję wyspie Borneo, w stanie Sarawak, żyje plemię Ibani. Ludzie ci, choć żyją w swoich strukturach rodowych od wielu tysięcy lat, w żaden sposób nie mogą być nazwani „ludem prymitywnym”. Budują nad rzekami domy zwane długimi domami, potężne konstrukcje, w których mieszka kilkadziesiąt lub nawet kilkaset rodzin, a czasem całe plemię. Domy wznoszą się nad powierzchnią gruntu, aby uchronić mieszkańców przed wężami i okresowymi wylewami rzek. Ibani żyją w  świecie własnych wierzeń i magii. Nie leczą się w otwieranych przez indonezyjski rząd szpitalach, bo nie wierzą w nowoczesną medycynę. Mają własnych szamanów, którymi najczęściej są wodzowie plemion.

Jednym ze sposobów zdobywania lekarstw na różne dolegliwości jest schwytanie piskląt ptaków zwanych prostoszponami i połamanie im nóg. Kiedy dorosłe prostoszpony pielęgnują młode i leczą je ziołami przynoszonymi z dżungli, Ibani obserwują tę kurację i w końcowej jej fazie, gdy pisklęta są już prawie wyleczone, wyjmują je z gniazda. Zabijają je potem i zalewają mocnym alkoholem. Tak nieprawdopodobna nalewka jest ponoć skutecznym sposobem na wszelkie dolegliwości.

Ibani mają jeszcze jeden ważny dla całego plemienia zwyczaj - są jednymi z ostatnich na Ziemi łowców głów. Co prawda większość z nich przyjęła chrześcijaństwo, a niektórzy są ostentacyjnie pobożni, jednak po całej wyspie Borneo krążą pogłoski o tym, że Ibani uprawiają nadal swój złowieszczy proceder. Głowy wrogów potrzebne były zawsze, żeby podnieść prestiż wojownika. Nie mógł się on ożenić, jeśli nie rzucił pod stopy wybranki serca kilku odciętych głów. W czasie ostatniej wojny wyspa była okupowana przez Japończyków, którzy choć znani z odwagi i bezwzględności, nie ośmielali się zapuszczać w dżunglę zamieszkałą przez Ibani. Jeśli zaś to zrobili, zawsze odnajdywano ich potem bez głów.

Magia w stylu High-Tech

Każdą japońską firmę zamieszkują demony. Niektóre z nich są dobre, a inne złośliwe i groźne. Nie sposób prowadzić interesów nie oddawszy uprzednio hołdu demonom mieszkającym w firmie. W największych japońskich korporacjach wydzielone są nawet miejsca na ołtarze, gdzie pali się kadzidła i zostawia teksty modlitw mające przebłagać duchy, by miast szkodzić, pomagały w interesach.

Zaniedbanie tych praktyk może doprowadzić do katastrofy i upadku przedsiębiorstwa. O to, by mieszkającym w jego biurach duchom dobrze się działo, dbał zawsze zmarły przed kilku laty pan Honda. Dzięki temu właśnie jego interesy kwitły nieustannie od czasów zakończenia II wojny światowej, a on sam cieszył się dobrym zdrowiem i pogodną starością pod koniec życia.

Jeśli ktoś z menedżerów wpadłby na pomysł, że można zaniedbywać firmowe duchy i przyjąć styl zarządzania przedsiębiorstwem właściwy dla krajów Europy i Ameryki – bezduszny, stechnicyzowany i pseudonowoczesny, żaden uczciwy japoński biznesmen nie podałby takiemu człowiekowi ręki.

Pracownicy firmy, podobnie jak szefowie, wiedzą o istnieniu demonów i swoich powinnościach wobec nich. Każdego dnia zbierają się wspólnie, w obrębie każdego działu i odmawiają krótką modlitwę o powodzenie w interesach i przychylność duchów. Duchy chyba ich słuchają, bo japoński biznes prosperuje, aż miło.

MR

Komentarze (3)

  • w dobie internetu nic już nie przeraża
    . 00:46 (21.02.2010)
  • wspaniałe jest to, że ludy Azji nie dały narzucić sobie chrześcijaństwa ani islamu i trwają przy swoich tradycjach. My też powinniśmy wracać do rodzimych Bogów, ale oczywiście jest to wybór każdego człowieka, nikogo nie zamierzam zmuszać ani nawracać. Sława Świętowitowi, Perunowi, Swarożycowi, Welesowi, Mokoszy, Strzybogowi, Trygławowi i innym Bogom!! Sława Przodkom i Polsce!!
    poganin_konse rwa 23:16 (29.04.2010)
  • pamiętajmy też że "demon" jest słowem nacechowanym negatywnie, choć wcale nie zawsze tak było; greckie słowo daimon oznaczało po prostu ducha. "demony" o których mowa to po prostu lokalne duchy - duchy miejsc, ludzi, a także rozmaitych instytucji; według wielu Azjatów, każda instytucja, firma itp. ma swojego ducha i od tego, jak będzie On traktowany przez ludzi, zależy powodzenie firmy - choć oczywiście NIE TYLKO od tego. Japończycy określają te duchy terminem kami - odnosi się on przede wszystkim do duchów zmarłych, ale nie tylko. Warto sobie poczytać o japońskiej religii szinto czy chińskim szen - tradycyjnej, ludowej religii Państwa Środka. Pamiętajmy też, że my w Europie również mamy swoje rodzime religie i coraz więcej osób do nich wraca; rodzimowierstwo słowiańskie, litewska romuva, nordyckie asatru, forn sed, troth i odynizm, celtyckie paganachd, itp. Znam ludzi, którzy od kilku pokoleń żyją w tych wyznaniach, wychowują dzieci, urządza
    poganin_konse rwa 23:24 (29.04.2010)
1-3 z 3

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze