42 komentarze | dodaj komentarz ›

2010-02-27, 07:02 | Po prostu życie

Jak to jest być odmieńcem?

odmienność  inność  bliźnięta syjamskie 

odmienność, inność, bliźnięta syjamskie, zdjęcie, fotografia
fot. Reuters / Forum
Każdy, kto choć raz został odrzucony przez grupę rówieśników, musiał zastanawiać się nad taką kwestią. Przecież życie człowieka, który wyraźnie różni się od innych, który nie może wtopić się w anonimowy tłum musi być potworne. Czy rzeczywiście?

Odmienność, strach, choroba

Kilka lat temu telewizja polska promowała metodę leczenia otyłości polegającą na tym, że chorobliwie otyłym ludziom zaszywano połowę żołądka. Było to działanie niesprawdzone i jak się potem okazało mało skuteczne, jego promocja w TVP przyniosła jednak taki efekt, że bardzo wielu chorych ludzi chciało spróbować tej szansy. Dla niektórych z nich była to szansa ostatnia. Wyemitowano między innymi krótki reportaż o ważącym ponad 150 kilogramów mężczyźnie z Grójca, który bardzo chciał przestać jeść, motywacją do poddania się zabiegowi zaszycia żołądka była miłość do żony. Człowieka tego pokazano w „Wiadomościach” kilkakrotnie, jako przykład znakomitego działania chirurgów. Kiedy zmarł nie doczekawszy się zdjęcia szwów, nikt o nim nie wspomniał. Całą sprawę zamieciono pod dywan. Pojawiły się jakieś króciutkie notki na ostatnich stronach gazet, to wszystko.

Opowiadamy o tym, aby uzmysłowić czytelnikom, w jak różny sposób można mówić o ludziach dotkniętych jakimiś dysfunkcjami zagrażającymi życiu lub tylko powodującymi, że człowiek musi zostać zapamiętany przez innych i przez nich odrzucony. Aby zająć się tą tematyką należy mieć w pogotowiu środki, które mogą tym ludziom pomóc naprawdę, a nie tylko zrobić z nich sensację dnia lub miesiąca.

W emitowanym właśnie w Discovery Channel filmie „Szansa na życie” możemy zobaczyć w jaki sposób opowiadają o sobie filmowcom ludzie, których nie sposób zapomnieć, jak otwierają się, pozbywają kompleksów, w jaki sposób decydują się na to, by skorzystać z szansy na nowe życie, którą może być dla nich udział w tym telewizyjnym projekcie. Istotą i przesłaniem tej produkcji jest zbudowanie więzi pomiędzy widzem i bohaterem. Nikt z nas nie waży tyle, ile Manny Yarbrough, najcięższy sportowiec świata, ale przecież każdy z nas może kiedyś stanąć w podobnej jak on sytuacji. W sytuacji, kiedy wszyscy dookoła utkwią w nim wzrok i zapytają – O matko! Kim jest ten facet?

Technologia i życie

O tym, na ile odmienność jest tylko kłopotliwa, a na ile groźna dla życia, decyduje w dzisiejszym świecie technologia. Jeśli dzięki elektronice możemy zajrzeć do wnętrza ciała najwyższego człowieka na świecie, jeśli dzięki technologii możemy dowiedzieć się, w jaki sposób jego wzrost wpływa na fizjologię i procesy życiowe to znaczy, że człowiek ten nie jest sam ze swym cierpieniem, z wadami układu krążenia, które zagrażają jego życiu właściwie w każdym momencie.

Widz może nawet nie przypuszczać, jak wielkim obciążeniem dla organizmu jest olbrzymi wzrost, patrząc na sympatycznych olbrzymów możemy początkowo pomyśleć „fajne chłopaki” albo „niezłe z nich dziwolągi”. Refleksja przychodzi później, kiedy kamera i komputer pokazują nam, co kryje się za sympatycznymi uśmiechami olbrzymów: niełatwe życie i ciągły strach, by nie wylądować w szpitalu, na wózku inwalidzkim lub w trumnie.

Przyczyny wzmożonego wzrostu ciała mogą być dla laików zaskoczeniem, niewielu z nas przecież wie, że stymulatorem wzrostu może być guz mózgu, który pobudza ciało do życia będąc jednocześnie dlań śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Oczywiste jest, że nie każdy przypadek odmienności graniczącej z chorobą lub będącej zagrożeniem dla życia można wyleczyć, zneutralizować lub choćby tylko zaakceptować i polubić. Zawsze warto jednak dowiedzieć się czegoś na ten temat, aby móc spojrzeć potem na ludzką odmienność z zupełnie innego, bardziej humanistycznego, bardziej empatycznego punktu widzenia. To pomaga wszystkim, także tym, którzy do tej pory zmagali się ze świadomością, że och odmienność jest jedynie źródłem kłopotów i frustracji. Możliwość zaprezentowania się na ekranie i możliwość pokazania ludziom na czym polega ich własna inność niejako „od środka” daje tym ludziom siłę i motywację. Szansę, po prostu. Całkiem nową szansę.

Głowa mojej siostry

Zastanawialiście się kiedyś w jaki sposób żyją syjamskie bliźniaki? Jak funkcjonuje mózg obsługujący dwa ciała o różnych upodobaniach i charakterach? Przecież posiadanie wspólnego mózgu nie oznacza, że obydwie syjamskie siostry są identyczne. Przecież każda z nich jest inna i każda jest sobą. Uderzające jest to, z jaką pogodą ducha i z jaką normalnością dziewczynki znoszą swoje życie. Ich egzystencja należy chyba do najtrudniejszych na świecie. Nie można porównać z niczym życia istot, które muszą żyć zrośnięte ze sobą głowami. Każda czynność, której się podejmują, musi być uzgodniona i omówiona z siostrą. Nie ma tam przecież miejsca na jakiś wybujały indywidualizm dotyczący choćby preferencji kulinarnych.

Życie syjamskich bliźniąt wydaje nam się koszmarem z najgorszych snów, ale zrośnięte głowami dziewczynki znoszą zwykle ów koszmar z pogodą ducha. Na ile są świadome swojej niezwykłości, na ile niepokoje ich rodziców dotyczą tego, co dzieje się z ich dziećmi teraz, a na ile tego, czy operacja rozdzielenia będzie przebiegać prawidłowo, czy żadna z nich nie umrze oraz jak będzie wyglądało życie po operacji. Czy można porównywać te dwa rodzaje lęków? W serialu poznajemy historię dwóch rodzin, w których urodziły się syjamskie siostry. Operacja pierwszej dwójki przebiegła pomyślnie, dziewczynki żyją i rozpościera się przed nimi przyszłość inna niż życie, które było ich udziałem do tej pory. Czy będą szczęśliwsze? To się okaże, przecież teraz będą zdane tylko na siebie. Niezależność jest wspaniała, ale ma swoją cenę, można wreszcie poczuć co to znaczy być samotnym.

Dla syjamskich bliźniąt, które mają wspólny mózg, szansa na życie to nieprawdopodobnie skomplikowana operacja. Cud nowoczesnej medycyny w zetknięciu z perfidią natury, która skazuje istoty niewinne na niezasłużone cierpienie, fascynujące poszukiwania metod leczenia i obawy przed popełnieniem błędów mogących kosztować życie. Patrząc na ludzi tak bardzo innych, doświadczamy intensywnych emocji i podziwiamy wiedzę, która im pomaga – dzięki temu można uczynić świat lepszym i samemu przekonać się, co to znaczy być innym.


MR

Komentarze (42)

  • Boze Kochany...
    lola 10:55 (27.02.2010)
  • i co to?? po co?? niezmierzona ilość cierpienia i nic więcej....
    klik 11:10 (27.02.2010)
  • świetny artykuł.
    Gość 11:36 (27.02.2010)
  • Ciężko jest patrzeć na takich ludzi, ich życie to jedno wielkie cierpienie...My jako zdrowi ludzie nigdy w życiu nie powinniśmy, nie możemy śmiać się z cudzego nieszczęścia, bo kiedyś i u nas w rodzinie może się zdarzyć takie nieszczęście...Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że są na świecie ludzie którzy śmieją się z osób niepełnosprawnych, chodzących o kulach, czy jeżdżących na wózku inwalidzkim, a gdzie dopiero z osób takich jak bliźnięta syjamskie, dla nich takie osoby to nie ludzie tylko jakieś dziwne stworzenia czy inaczej jeszcze nazywają...Apeluję do wszystkich...nie śmiejcie się więcej z ludzkiego nieszczęścia!!!To i was może spotkać...Pozdrawiam wszystkich tych, którzy nie śmieją się z cudzego nieszczęścia, wszystkich mądrych...
    F&K 11:57 (27.02.2010)
  • Boze jakie to smutne. Trzeba doceniac to co sie ma !!!!!!! Zdrowie!!! Jak mi szkoda tych ludzi. Dlaczego?????????????????? ????????????????
    Gość 12:18 (27.02.2010)
  • Tylko ludzie o niskiej kulturze osobistej śmieją się z tak tragicznych przypadków, brak im wyobraźni, współczucia i bycia człowiekiem. Ciesze się jednak z tego, że ludzie którzy zostali pokrzywdzeni przez los pokazują sie w TV, mówią o swoich uczuciach, problemach przy których nasze wydają się być po prostu śmieszne niekiedy. Że właśnie Ci ludzie mają siłę i wolę walki o swoją normalność. Już nikt nigdy nie będzie pokazywał ich w cyrku jako "atrakcje dnia" jak to niegdyś bywało. Teraz oni są postrzegani jako równi nam. Podziwiam ludzi walczących od urodzenia z takimi własnie chorobami(?), to od nich można się wiele nauczyć. Przede wszystkim pokory do życia i szacunku. Pozdrawiam wszystkich ludzkich ludzi :).
    poprostuja 12:27 (27.02.2010)
  • Autor: F&K

    Ciężko jest patrzeć na takich ludzi, ich życie to jedno wielkie cierpienie...My jako zdrowi ludzie nigdy w życiu nie powinniśmy, nie możemy śmiać się z cudzego nieszczęścia, bo kiedyś i u nas w rodzinie może się zdarzyć takie nieszczęście...Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że są na świecie ludzie którzy śmieją się z osób niepełnosprawnych, chodzących o kulach, czy jeżdżących na wózku inwalidzkim, a gdzie dopiero z osób takich jak bliźnięta syjamskie, dla nich takie osoby to nie ludzie tylko jakieś dziwne stworzenia czy inaczej jeszcze nazywają...Apeluję do wszystkich...nie śmiejcie się więcej z ludzkiego nieszczęścia!!!To i was może spotkać...Pozdrawiam wszystkich tych, którzy nie śmieją się z cudzego nieszczęścia, wszystkich mądrych...

    masz racje,sama jestem gluchoniema.mialam ciezkie dziecinstwo,smieli sie ze mnie i z jezykiego migowego.a dzisiaj mam to w dupie,nie przyjm

    Gość 12:53 (27.02.2010)
  • jak oni będą chodzić
    maruś 12:56 (27.02.2010)
  • Autor: Gość

    Autor:Autor: F&K

    Ciężko jest patrzeć na takich ludzi, ich życie to jedno wielkie cierpienie...My jako zdrowi ludzie nigdy w życiu nie powinniśmy, nie możemy śmiać się z cudzego nieszczęścia, bo kiedyś i u nas w rodzinie może się zdarzyć takie nieszczęście...Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że są na świecie ludzie którzy śmieją się z osób niepełnosprawnych, chodzących o kulach, czy jeżdżących na wózku inwalidzkim, a gdzie dopiero z osób takich jak bliźnięta syjamskie, dla nich takie osoby to nie ludzie tylko jakieś dziwne stworzenia czy inaczej jeszcze nazywają...Apeluję do wszystkich...nie śmiejcie się więcej z ludzkiego nieszczęścia!!!To i was może spotkać...Pozdrawiam wszystkich tych, którzy nie śmieją się z cudzego nieszczęścia, wszystkich mądrych...

    masz racje,sama jestem gluchoniema.mialam ciezkie dziecinstwo,smieli sie ze mnie i z jezykiego migoweg

    F&K 13:14 (27.02.2010)
  • Autor: Gość

    Autor:Autor: F&K

    Ciężko jest patrzeć na takich ludzi, ich życie to jedno wielkie cierpienie...My jako zdrowi ludzie nigdy w życiu nie powinniśmy, nie możemy śmiać się z cudzego nieszczęścia, bo kiedyś i u nas w rodzinie może się zdarzyć takie nieszczęście...Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że są na świecie ludzie którzy śmieją się z osób niepełnosprawnych, chodzących o kulach, czy jeżdżących na wózku inwalidzkim, a gdzie dopiero z osób takich jak bliźnięta syjamskie, dla nich takie osoby to nie ludzie tylko jakieś dziwne stworzenia czy inaczej jeszcze nazywają...Apeluję do wszystkich...nie śmiejcie się więcej z ludzkiego nieszczęścia!!!To i was może spotkać...Pozdrawiam wszystkich tych, którzy nie śmieją się z cudzego nieszczęścia, wszystkich mądrych...

    masz racje,sama jestem gluchoniema.mialam ciezkie dziecinstwo,smieli sie ze mnie i z jezykiego migoweg

    Gość 13:41 (27.02.2010)
1-10 z 42

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze