276 komentarzy | dodaj komentarz ›

2010-03-02, 00:00 | Po prostu życie

Kim są prostytutki?

kobiety  seks  nierząd  prostytucja 

kobiety, seks, nierząd, prostytucja, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Motyw biednej i szlachetnej wiejskiej dziewczyny, która wyrusza do miasta, by tam sprzedawać ciało swe, występuje często w literaturze i filmie. Jest to, można zaryzykować tezę, jeden z ulubionych motywów twórców dzieł trzeciej i czwartej kategorii. Czy ma on jakieś odzwierciedlenie w rzeczywistości?

Szlachetność przede wszystkim

Oczywiście, że ma. Mnóstwo prowincjonalnych gęsi jedzie do dużych miast wmawiając matce i ojcu, że będą studiować i udzielać korepetycji, po czym kiedy już dobiją na miejsce od razu instalują się w jakimś burdelu, najlepiej w pobliżu dworca, żeby nie trzeba było daleko chodzić, jak człowiekowi przyjedzie ochota odwiedzić starych rodziców w Pcimiu.

Dziewczęta te nie wybierają takiej drogi życiowej powodowane chęcią poświęcania się dla wspomnianych rodziców lub nieletniego rodzeństwa zmuszonego do zjadania obierzyn z jabłek i kartofli. Robią to, bo jest to najwygodniejsza i najmniej absorbująca forma zarabiania pieniędzy, jaką zna świat. Nawet żebranie wymaga większych umiejętności i poświęceń. Prostytutki nie są więc głupie, bo gdyby takie były, latałyby w przepoconych koszulkach roznosząc pizze lub szorowałyby osmolone gary miast spokojnie i bez pośpiechu rozkładać nogi.

Prostytutki są tylko leniwe i jest to lenistwo posunięte do granic absurdu. W wielu burdelach jest bowiem tak, że żadna z dziewczyn nie może wyjść na miasto, żeby sobie pospacerować. Mogą co najwyżej wyskoczyć na jakieś krótkie zakupy, często tylko pod opieką swego pasterza lub wynajętych przezeń ludzi. Nie przeszkadza im to jednak, bo korzyści płynące z życia w pozycji poziomej jawią im się jako najwyższe dobro. Do tego dochodzą pieniądze, a pieniądze, jak wiemy, są ważne w życiu człowieka. Wobec powyższych konkluzji nie możemy całkiem negatywnie oceniać prostytutek. Są to dziewczęta z głową na karku. Posiadły one jeszcze jedną praktyczną umiejętność – potrafią wmówić własnym rodzicom, że studiują, pracują w dobrej firmie lub się uczą. Doprawdy, nie podejmuję się opisać stanu umysłu osoby, która puszcza się w jakimś burdelu za pieniądze i kłamie matce, że jest menedżerem sali w dobrej pizzerii.

Wdzięk i uroda

Uroda i wdzięk są niesłychanie ważne w zawodzie prostytutki, każdy o tym wie. Nie oznacza to jednak, że do burdeli przybywają same piękności o urodzie zwalającej z nóg. Nie, to nie tak. Jest tam sporo dziewuch wyglądających całkiem pospolicie, albo wręcz niewyjściowo, ale są i takie, które nadają się na rozkładówki Playboya. Najśmieszniejsze jest jednak to, że ani jedne ani drugie nie narzekają na brak klientów. Uroda i wdzięk bowiem to jedno, a oczekiwania klientów to drugie i obydwie te sprawy, choć może się to wydawać dziwne, nader często stają wobec siebie w sprzeczności. Klienci bowiem nie odwiedzają burdeli po to, by wyszukiwać jakieś gwiazdy firmamentu upadłych kobiet tylko po to, żeby się rozerwać bądź rozładować swoje napięcie związane ze stresem. Czasem chodzą tam, bo nudzi ich żona i wtedy przebierają troszeczkę w dziewczynach, ale zwykle jest im wszystko jedno.

Są jednak pewne cechy wyglądy i urody kobiecej, które przyciągają więcej klientów; chodzi o twardy, umięśniony tyłek i wielkie piersi. Nawet jeśli twarz wygląda jakoś nie bardzo, to wymienione części ciała to rekompensują i wszystko jest w porządku. Kasa leci i można się nie przejmować. Jeśli któraś nie ma jednak takich atutów i buzia do tego jest troszkę kostropata, próbuje poprawić swoje zarobki dekoracyjną garderobą. Łazi po lokalu w peniuarze lub pończochach licząc na jakichś fetyszystów  i napalonych młodzieńców. To jest często skuteczny sposób, bo w burdelach panuje półmrok i niewiele widać. Zanim więc ktoś zauważy, że „laska” ma nieco niewyjściowy wygląd, jest już za późno.

Inaczej jest z dziewczynami pracującymi na poboczach. Te muszą być wystrojone tak, żeby każdy zwrócił na nie uwagę, inaczej nic nie zarobią i pasterze będą się denerwować. Na poboczach trudniej jest także spotkać dziewczynę nieatrakcyjną, a jeśli już taka stoi przy drodze, na pewno ma perukę, jest wymalowana i wystrojona jak filmowe prostytutki.

Inteligencja i wykształcenie

Prostytutki, z wyjątkiem tych, które zostały zagnane do burdeli i na ulicę siłą, wbrew sobie i prawu, są raczej sprytne i mają jasno określone cele. Nie jest wcale prawdą, że w burdelach pracują same niedorobione dziewczyny, które nie pokończyły nawet podstawówek i burdel to jedna z nielicznych dostępnych im dróg kariery. Wiele z nich ma pokończone różne szkoły średnie, wiele jest specjalistami wykształconymi w różnych dziedzinach. Niektóre kończyły wyższe uczelnie, nawet uniwersytety. Prostytutkami zostały, bo znudziło im się szukanie pracy w swoim zawodzie lub uznały, że źle wybrały zawód i nie chciało im się już szukać nowego. Do tego doszło oczywiście wspomniane już wcześniej lenistwo i chęć posiadania gotówki.

Jednak prostytutki, które mają trochę więcej oleju w głowie i pokończyły szkoły, różnią się od dziewcząt przyjeżdżających z prowincji, które nie mając zbyt wielkiego rozeznania na nowym dla siebie terenie poddają się pod „opiekę” rozmaitych brutalnych i całkowicie niewykształconych alfonsów. Prostytutki z olejem w głowie pracują na własny rachunek. Kiedyś było to niesłychanie niebezpiecznym zajęciem, bo rynek był kontrolowany przez gangi.

Teraz także świat przestępczy trzyma łapę na burdelach, ale prywatna inicjatywa podnosi głowę. Coraz mniej prostytutek chce dzielić się groszem ze swoimi pasterzami. Wiele z nich uprawia swój proceder półjawnie. To znaczy nie wynajmują studentów filologii klasycznej do roznoszenia ulotek ze zdjęciami jakichś nikomu nieznanych aktorek, które zachęcają uśmiechem i gołym biustem do odwiedzenia burdelu - to by je naraziło na wizytę gangsterów. Uprawiają swój proceder po cichu, wiedzę o swych umiejętnościach i sprawności warsztatowej propagując pocztą pantoflową poprzez znajomych, sąsiadów i klientów, którzy polecają je innym klientom.

To sprawdzony od lat sposób na zarobienie paru dodatkowych stówek, który nie wyklucza wcale podejmowania tak zwanej normalnej pracy. Byleby praca owa nie była zbyt absorbująca i nie kolidowała z zawodem prostytutki, który jest wcale nie absorbujący i przynosi więcej pieniędzy. Można na przykład zatrudnić się gdzieś na pół etatu lub pracować dorywczo wykonując jakieś tłumaczenia. Przyjemne z pożytecznym.

Panuje dość powszechne złudzenie, że prostytutki zmuszają się do wykonywania swojego zawodu. Nie jest to do końca prawda. Wyjąwszy kobiety ciężko pobite, zastraszone i wielokrotnie zgwałcone przez „pasterzy”, które w przeważającej ilości przywożone są z zagranicy, prostytutki oddają się swemu przeznaczeniu dobrowolnie i nie bez przyjemności. Czasem je to nudzi, bo mężczyźni, szczególnie sfrustrowani, bywają nudni. Jakaś frajda jednak zawsze z tego jest, a jeśli nie frajda to na pewno nie ma tam mowy o przymusie czy wstręcie. No i jeszcze do tego wszystkiego dostają pieniądze. Czyż nie jest to godziwe życie?

SR

Komentarze (276)

  • W Holandii? Bo ja tez.

    Autor: Gość

    Ale się wzruszyłam, jakie te kobiety mają cudowne życie jako prostytutki.

    Leniwe, wygodne i do tego pazerne, takie kokosy na prostytucji robią i ile przyjemności, żyć nie umierać.

    Drogie Panie z prowincji , do takich też się zaliczam, tylko nogi rozkładać.

    Znam kobiety, które zajmują się nierządem, ale dlatego ,że pochodzą z patologicznych rodzin, nikt im nigdy nie pomógł , nie wyciągnął do nich pomocnej dłoni, i nie robią tego, bo sprawia im to przyjemność i rozkosz tylko dlatego, że nie mają WYJŚCIA.

    Kocham moją zaściankową prowincje i nie musze rozkładać nóg , bo pracuję zagranicą i jako kobieta zarabiam przyzwoite pieniądze.

    Juzia 00:55 (02.03.2010)
  • W Holandii? Bo ja tez.

    Autor: Gość

    Ale się wzruszyłam, jakie te kobiety mają cudowne życie jako prostytutki.

    Leniwe, wygodne i do tego pazerne, takie kokosy na prostytucji robią i ile przyjemności, żyć nie umierać.

    Drogie Panie z prowincji , do takich też się zaliczam, tylko nogi rozkładać.

    Znam kobiety, które zajmują się nierządem, ale dlatego ,że pochodzą z patologicznych rodzin, nikt im nigdy nie pomógł , nie wyciągnął do nich pomocnej dłoni, i nie robią tego, bo sprawia im to przyjemność i rozkosz tylko dlatego, że nie mają WYJŚCIA.

    Kocham moją zaściankową prowincje i nie musze rozkładać nóg , bo pracuję zagranicą i jako kobieta zarabiam przyzwoite pieniądze.

    Juzia 00:55 (02.03.2010)
  • Znam kilka dziewczyn ktore zostaly prostytutkami i wiem ze sprytne to one sa w swoim mniemaniu.Lenistwo i ,brak pomyslu co robic by zyc z niepatologicznie zarabianych pieniedzy to ich domena. Wcale nie probowaly robic czegos innego bo za malo "szmalu" im proponuja a one przeciez za sam fakt ze sie czyms zainteresowaly chcialyby krocie
    muniek 01:33 (02.03.2010)
  • Rzucilo mi sie w oczy (niestety!) kilka artykulow pana SR.Po tym o prostytutkach dopelnil sie obraz jego watlej postaci:
    -czterdziestoparoletni prawiczek,wciaz mieszka z mama,

    -jego najlepszy przyjaciel- kot Arystoteles,

    -z wyksztalcenia polonista,zwolnil sie sam nie wytrzymujac 'cisnienia' zwiazanego z praca w ogolniaku (skapo odzianych uczennic i chlopcow straszacych go spuszczeniem wpierd@$ jak nie zmieni im ocen),

    -czesty bywalec domow publicznych,zwany przez dziewczyny "panem Mieciem" ze wzgledu na szybko mieknacy organ;opuszczajacy dom uciech w pospiechu,z poczuciem winy i zalu,ze nie stac go na jakakolwiek intymnosc z plcia przeciwna,

    -opetany myslami samobojczymi od dawien,dawna;NIESTETY BRAK MU JAJ ZEBY TO ZROBIC !!!
    ZAMIAST TEGO PISZE JAKZE ZENUJACE ARTYKULY,MARNUJAC CZAS WIELU LUDZI MAJACYCH NADZIEJE PRZECZYTAC COS WARTOSCIOWEGO,erydyta pier@%$£.

    -
    visitor83 01:33 (02.03.2010)
  • gdybym był kobietą to zostałbym prostytutką,jestem bezrobotny a to praca mażenie codziennie bzykanie i full kasy, faceci mają gorzej,kobiety nie mogą narzekać a niby nie mają równych praw,bzdur mają lepiej od nas
    bezrobotny 01:42 (02.03.2010)
  • Nie trzeba być kobietą!!!
    Zamiast narzekać proponuje przywdziać odpowiedni strój i do dzieła, na męskie prostytutki też jest zapotrzebownie, zamiast na bezrobotnym, to na ulice same przyjemności i miód , do tego kasa:)
    Panowie dwa razy się zastanówcie, zanim coś tak głupiego napiszecie!!!


    Autor: bezrobotny

    gdybym był kobietą to zostałbym prostytutką,jestem bezrobotny a to praca mażenie codziennie bzykanie i full kasy, faceci mają gorzej,kobiety nie mogą narzekać a niby nie mają równych praw,bzdur mają lepiej od nas

    Gość 02:04 (02.03.2010)
  • PROSTYTUCJA= PATOLOGIA Z BRAKU EDUKACJI SEXUALNEJ! w 1990r w Tajlandii 57% 21-letnich mężczyzn korzystało z usług prostytutek. Jednak 10 lat później już tylko 7%. Dlaczego? 1990 roku tylko 10% kobiet w wieku 15-21 lat uprawiało seks ze swoim chłopakiem przed ślubem, na skutek wzrostu gospodarczego i lepszego wykształcenia w 10 lat później już ponad 50%. Faceci przestali płacić prostytutkom za seks który otrzymywali od swoich dziewczyn Drastycznie spadła też ilość chorób wenerycznych w tym AIDS i przestępczość i ilość gwałtów (szczególnie tych wśród młodocianych "z ciekawości") Jak skutecznie walczyć z prostytucją? Edukacja seksualna i dostęp do normalnego seksu spowoduje że nikt nie będzie zainteresowany kiepskim drogim udawaniem seksu z prostytutkami zagrożonym chorobami wenerycznymi itp.
    Gość 02:31 (02.03.2010)
  • TAKIE SĄ PROSTYTUTKI Większość kobiet ma dziennie od jednego do trzech klientów. Ponad połowa prostytutek pracuje najczęściej pod wpływem alkoholu, co 10 pod wpływem narkotyków (marihuana, amfetamina).

    Połowa kobiet świadczących usługi seksualne ma już za sobą przynajmniej jeden zabieg usunięcia ciąży. JAK WYNIKA Z BADAŃ, JEDYNIE CO TRZECIA PROSTYTUTKA JEST OSOBĄ NIEWIERZĄCĄ. CO DRUGA SPOŚRÓD BADANYCH KOBIET OKREŚLA SIĘ JAKO WIERZĄCĄ, ACZKOLWIEK NIEPRAKTYKUJĄCĄ. CO PIĄTA ZAŚ WIERZY I PRAKTYKUJE. MIMO WSZYSTKO BLISKO 100 PROC. ODPOWIEDZIAŁO, ŻE W RAZIE CIĄŻY Z KTÓRYMŚ Z KLIENTÓW, ZDECYDOWAŁABY SIĘ NA JEJ USUNIĘCIE.BLISKO POŁOWA PAŃ DO TOWARZYSTWA ŻYJE W STAŁYM ZWIĄZKU. AŻ 36 PROC. Z NICH WIERZY W MIŁOŚĆ I UFA, ŻE Z OBECNYM PARTNEREM SPĘDZI RESZTĘ SWOJEGO ŻYCIA. WIĘKSZOŚĆ Z NICH ZATAJA PRZED NIM JEDNAK FAKT O SWOJEJ PROFESJI, TWIERDZĄC, ŻE NIE JEST GOTOWA WYZNAĆ MU PRAWDY.
    Gość 02:35 (02.03.2010)
  • Zdecydowana większość mężczyzn korzystających z usług prostytutek domaga się od nich gry wstępnej. Aż 54 proc. mężczyzn płacących za seks domaga się gry wstępnej często lub bardzo często. Mogłoby to świadczyć o tym, że polscy mężczyźni są zwyczajnie mało dopieszczani przez swoje kobiety. Ale chyba bardziej świadczy to o ich lenistwie. Studenci lubią się uczyć od profesjonalistek
    Okazuje się, że domy publiczne najczęściej odwiedzane są przez... studentów, których wymieniła ponad połowa pań wykonujących najstarszy zawód świata, oraz zawodowych kierowców, których wymieniło 44 proc. Prostytutek. 39 proc. pań wyznała, że ich klientami są policjanci i wojskowi, a z kolei 37 proc. z nich wyróżniło wśród korzystających z ich usług bogatych biznesmenów
    Gość 02:35 (02.03.2010)
  • Polak płaci to wymaga do agencji towarzyskich udają się bardzo często osoby cierpiące na jakieś zaburzenia seksualne. dużą liczbę mężczyzn korzystających z seks-usług, według respondentek, stanowią panowie, którzy borykają się z problemami takimi jak zaburzenie wytrysku (68 proc.), niepełnego wzwód członka (22 proc.), bądź całkowity brak (38 proc.). klientami domów rozkoszy są osoby bardzo nieśmiałe w stosunku do płci przeciwnej. Fakt, że w kontakcie z prostytutką mężczyźni pozostają w relacji finansowej, nie wzbudza w nich zażenowania swoimi małymi upośledzeniami i nie wpływa negatywnie na ich samoocenę. płacą, to i mają prawo wymagać
    Gość 02:36 (02.03.2010)
11-20 z 276

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze