2010-03-06, 00:00 | Po prostu życie
Ekshibicjoniści – faceci w czerni
To, co robi ekshibicjonista trudno nazwać atakiem, dlatego wiele kobiet po prostu traktuje tych facetów jak zło konieczne i nie usiłuje powiadamiać policji lub własnych mężów, że na ich drodze do pracy lub do pociągu notorycznie pojawia się facet w czarnym płaszczu i małym kapelusiku na głowie. No bo w końcu o co się tu szarpać, postoi taki, pomacha tym, co tam ma pod płaszczem i ucieka. Nic groźnego się nie dzieje. To nie jest przecież gwałciciel z gaz-rurką, który czai się za drzewem i czeka nad niespodziewającą się ataku dziewczynę.
Ekshibicjoniści to ludzie o zaburzonym rozwoju emocjonalnym, dotknięci przez kogoś w dzieciństwie lub odrzuceni przez partnerki. Przymus obnażania się w miejscach publicznych rekompensuje im niepowodzenia seksualne. Nie zawsze jednak zachowania ekshibicjonistyczne mają takie podłoże. Czasem ekshibicjonistą okazuje się tak zwany zwykły człowiek, posiadający rodzinę i kochającą żonę, która w dodatku nie unika zbliżeń seksualnych. Jednak ekshibicjoniście to nie wystarcza. Musi w tajemnicy przed wszystkimi pobiec do parku i tam pokazać się stukającym laską w asfalt staruszkom lub młodym dziewczynom z gimnazjum.
Ekshibicjonista jest człowiekiem całkowicie bezbronnym. Kiedy zostaje potraktowany brutalnie i ostro, ucieka. On poszukuje w ten sposób akceptacji. Niestety wymyślanie ekshibicjoniście nie spowoduje, że przestanie on obnażać się publicznie, to nie jest niestety forma terapii. Kiedy ekshibicjonista zostanie schwytany przez policję, przedstawia zwykle sobą obraz nędzy i rozpaczy. Usiłuje ubłagać funkcjonariuszy, by zachowali dyskrecję wobec jego żony, która niczego się nie domyśla, wobec dzieci i znajomych. Jest to trudne w przypadku, gdy ekshibicjoniście zostaną postawione zarzuty. Kiedy stanie on przed sądem, jego życie zamienia się w koszmar. Nie ma bowiem żadnej litości dla ekshibicjonistów.
Czy jest ich wielu? Z pobieżnych nawet statystyk zbudowanych na relacjach kilku pań, można wywnioskować, że wśród Polaków ekshibicjonizm jest tak powszechny, jak picie wódki co najmniej. Jedna z moich znajomych zdziwiła się nawet kiedyś, że pewnego wieczora przechodząc przez park nie spotkała na swojej drodze ani jednego ekshibicjonisty, choć wcześniej zawsze było ich tam przynajmniej trzech. Każdy ochoczo wyskakiwał z krzaków i pokazywał, co tam miał pod płaszczem. Koleżanka nie zwracała zbytniej uwagi na tych panów, bo niby dlaczego miała się nimi przejmować. Uważała nawet, że to dość zabawne. Twierdziła, że byli bardzo zaangażowani w to, co tam robili.
Nie każda jednak kobieta reaguje w tak swobodny sposób na ekshibicjonistę. Nie każda ma bowiem dystans do tych spraw i wiele pań boi się po prostu przechodzić przez miejsca, gdzie grasują ekshibicjoniści. A miejsca te to nie tylko odludne skwerki. Ekshibicjoniści mogą bowiem czaić się wszędzie. Ulubionym miejscem wystawowym warszawskich ekshibicjonistów jest przejście podziemne pomiędzy Dworcem Centralnym a Dworcem Śródmieście. Ten śmierdzący korytarz, pełen parującego ludzkiego moczu, rozlanej wódki i wymiocin stanowi doskonałą oprawę dla występów tych panów. To jest właściwe tło i właściwy komentarz dla tej żałosnej przypadłości. Stoją oni sobie tam na schodkach lub w kącie jakimś i udają oczekujących na pociąg pasażerów. Kiedy samotna kobieta nieopatrznie spojrzy w ich stronę, wypinają się do przodu i oczekują braw. Kobiety na dworcu spieszą się przeważnie i są raczej zdenerwowane, tak więc w stronę ekshibicjonisty leci najczęściej wiązanka przekleństw. Nie zraża to ich wcale, bowiem miejsce jest tak dobre dla realizacji ich obsesji, że lepszego nie znajdą. Warto więc poświęcić się trochę dla tej satysfakcji.
Bywają ekshibicjoniści leniwi, tacy, którym nie chce się wychodzić z domu i latać nago po parku lub stać w chłodzie dworcowego podziemia. Tacy stają sobie po prostu w oknie i zasłaniając twarz kawałkiem szmaty lub firanką stoją oczekując na przechodzące kobiety. Ich sytuacja jest komfortowa, bo nikt się przecież nie będzie czepiał faceta o to, co robi we własnym mieszkaniu, a jak przyjedzie ktoś z pretensją, albo policja, to ekshibicjonista powie, że zapomniał założyć majtek i po kłopocie. Następnego ranka zaś znowu stanie w oknie.
Z największą wrogością i pogardą spotykają się oczywiście ci ekshibicjoniści, którzy usiłują obnażać się w obecności dzieci i wręcz czatują pod szkołami, żeby tylko odnaleźć jakąś samotnie wracającą z lekcji dziewczynkę. Ludzi ci zostają jednak zwykle łatwo namierzeni przez policję i osadzeni w areszcie lub na szpitalnym oddziale aż do czasu przeprowadzenia obserwacji i skierowania na leczenie.
Często ekshibicjonista nie poprzestaje na obnażaniu się, ale prosi swoją ofiarę by mógł się w jej obecności masturbować. Wywołuje to zrozumiały szok i wstręt u kobiety. Między bajki włożyć należy twierdzenie, że spotkanie z ekshibicjonistą nie pozostawia śladów w kobiecej psychice. Znajoma, o której wspominałem, jest tutaj wyjątkiem i nie ma się co łudzić, że inne kobiety, szczególnie młode, podchodzą do tego w taki sam sposób.
Największe konsekwencje ciągnie za sobą spotkanie ekshibicjonisty z nieletnią. W psychice dziecka pozostaje dziura nie do załatania. Goły, stary – według nastoletnich standardów – facet, to widok, z którym psychika tego dziecka będzie zmagać się bardzo długo i być może nie uwolni się od tego widoku nigdy. Nigdy także może nie mieć to dziecko szansy na ułożenie sobie normalnego życia z mężczyzną. Stąd właśnie potrzeba leczenia ekshibicjonistów, którzy powinni zgłaszać się na terapię, jako że tylko oni sami potrafią prawidłowo rozpoznać dręczące ich obsesje.
Pozostaje jeszcze kwestia wrogości wobec takich ludzi. Oczywiste jest, że pojawienie się takiego faceta na osiedlu wywołuje ogólną mobilizacje i odruch obronny. Mężczyźni usiłują go schwytać i potrząsnąwszy nim wpierw odstawić na posterunek policji. Jednak tak, jak to powiedziane zostało wyżej, pobicie ekshibicjonisty nie uchroni ludzi przed nim, a jego samego nie uchroni przed własną obsesją.
Gość
Komentarze (32)
bardzo mnie podnieca/jest pomocny w osiągnięciu orgazmu/.
chciałabym, abtście ocenili moje nagie fotki, startuję w e-castingu
http://www.e-castig.(…)=AOdk
dziękuję
widywalem w jednym miejscu gościa którego zachowanie mi podpadalo.Dziewczyna przyznala mi się że je nagabuje i się obnaża,no i przyznala ,że lubią sobie popatrzeć jak on coś tam robi. wlaściwie to na tym korzystalem,bo byla bardziej podniecona,ale wziąlem gościa w obroty,otrzepalem mu dobrze jesionkę.
bylo w parku byl szpital,więc mial blisko.Może by się nie wydalo ,ale wtym szpitalu pracowala jego żona,narobila szumu.Gość odnalazl mnie przed policja i blagal ,żebym się nie przyznawal,a on mnie nie rozpoznal,okazalo się,że byl świadek,który nie mial pojęcia o co chodzi.Od tamtej pory nie stal tam,
Te traumatyczne przeżycia kobiet na widok stojącej paly ,to bzdura. Dziurę w psychice to one mają na widok myszy albo żaby.