2010-03-01, 07:02 | Po prostu życie
Akademia komputerowych hakerów
Istniało jedynie w Internecie, ale to nie przeszkadzało jego założycielom osiągać krociowych zysków. Czesne w tej osobliwej akademii wynosiło zaledwie 100 dolarów. Mimo że namierzana była przez milicję, istniała sobie ta dziwna uczelnia przez kilka lat. Kres działalności Czarnego Sokoła przyszedł w chwili, kiedy okazało się, że uczelnia jest instytucją znakomicie spełniającą swoją misję - kształci dobrych hakerów, którzy potrafią włamywać się do komputerów, także rządowych. Tego było już za wiele i milicja wydelegowała do różnych miast Chin pięćdziesięciu funkcjonariuszy, którzy rozprawili się z „profesorami” wykładającymi wiedzę tajemną na temat metod łamania systemów informatycznych. Zarekwirowano im także sprzęt. Nie było go zbyt wiele, ot - dziewięć serwerów, pięć komputerów i jedno auto. Do tego trzy mózgi młodych Chińczyków. To wystarczyło, żeby zagrozić bezpieczeństwu państwa chińskiego.
Choć na razie groźba ataku na systemy informatyczne rządu została oddalona, spodziewać się należy, że próby będą ponawiane. Pokusa jest bowiem wielka. Może się także zdarzyć, że rząd Chin zechce sam, w tajemnicy oczywiście, otworzyć taką szkołę, po to by werbować zdolnych i szukających zajęcia informatyków do pracy w wywiadzie.
Dziennikarze przypuszczają, że chiński rząd tolerował istnienie Sokoła, ponieważ już wcześniej werbowano szkolonych tam ludzi. Likwidacja zaś placówki zbiegła się w czasie z amerykańsko-chińską awanturą o włamania do serwerów Google. Chińczycy chcieli pokazać swoim amerykańskim partnerom, że mają dobrą wolę w likwidowaniu tego rodzaju zagrożeń. Na dowód zlikwidowano wirtualną akademię Czarnego Sokoła. Ciekawe, jak malownicze nazwy będą nosiły kolejne tego typu instytucje.
Gość
Komentarze (7)
Jest popyt, jest podaż! Prostytutki nie są ani trochę "gorsze" od ich klientów.
Artykuł b. mi się podoba; lubię taki styl :D.
Idealista "naukowiec" się znalazł: pierdu, pierdu, pierdu, pierdu. Powinieneś zostać posłem.