2010-03-09, 00:00 | Po prostu życie
Wielbiciele piersi a wielbiciele nóg
Ci pierwsi należą do grupy tak zwanych podrywaczy statycznych. Ich wszystkie działania podporządkowane są temu, by sprowadzić kobietę do pozycji siedzącej. Wtedy bowiem najładniej i najbardziej okazale eksponuje się jej biust. Ich pierwszą propozycją jest więc zaproszenie do kawiarni, a jeśli w pobliżu jest plaża, to oczywiście tam. Można także wybrać się na taras kawiarni, która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie plaży i to będzie dla miłośnika obfitych piersi wyjście najlepsze.
Zanim statyczny podrywacz zacznie pleść zwyczajowe androny, usadzi swoją zdobycz naprzeciwko i zamówi jej kawę w małej filiżance, choć ona wyraźnie zadeklaruje chęć wypicia koktajlu. On uda, że nie dosłyszał, bo wysoka koktajlowa szklanka mogłaby zasłonić mu widok dekoltu i wylewających się zeń piersi. Jego wzrok będzie cały czas przesuwał się pomiędzy tą nieszczęsną filiżanką a brodą dziewczyny, czasem tylko uda mu się spojrzeć jej w oczy. Wiele kobiet denerwuje taka postawa, tak więc wielbiciele biustów muszą mocno uważać na to, co robią, bo może okazać się, że zamiast udanej randki spotka ich niespodziewany cios w twarz otwartą dłonią lub torebką i tyle. Oczy statycznego podrywacza - miłośnika biustów - są więc ciągle rozbiegane. Nie może on także zapanować nad rękami, bo jego wyobraźnia podpowiada mu, że już za chwileczkę już za momencik będzie mógł miętosić widoczne naprzeciwko piersi i nic mu w tym nie będzie przeszkadzać.
Miłośnicy biustów obwieszają swój pokój fotografiami kobiet w bikini, dziewczynami topless i zdjęciami z plaż. To miłośnicy natury i słońca, ponieważ w scenerii naturalnej i w pełnym słońcu biust prezentuje się najlepiej. Fotografowany we wnętrzu lub tam oglądany, ze szczególnym wskazaniem na sypialnię, biust wygląda słabo. Nawet ten najwspanialszy, najbardziej obfity i najwyżej sterczący biust, kiedy go wyeksponować na kołdrze, traci połowę swego uroku. A małe i niezbyt jędrne piersi w takiej scenerii to już w ogóle tragedia. Miłośnika biustów chuć gna więc na łono natury i tam będzie on szukał spełnień i satysfakcji.
Co innego wielbiciel długich nóg. To jest facet, którego żywiołem są nisko sklepione winiarnie i obite ciemną boazerią kawiarnie na starym mieście w Pradze. To jest miłośnik miasta i wszystkiego, co się z miastem wiąże. Uwielbia, kiedy kobieta przyjeżdża na randkę taksówką, bo wtedy z taksówki wychodzą najpierw jej nogi. Uwielbia iść za nią pomiędzy stolikami kawiarni, bo wtedy dobrze widać, jak mocno osadzone w biodrach są jej uda. Miłośnik kobiecych nóg nie zabierze swojej dziewczyny nad jezioro, żeby oglądać zachód słońca, bo co to za frajda siedzieć z laską w dżinsach na pomoście i gapić się w niebo.
Rzecz oczywista, że mężczyźnie, który ogląda się za kobiecymi nogami na ulicy bliżej do fetyszystów niż temu pierwszemu. No bo cóż można zrobić z biustem prócz tego, że odwinie się go ze stanika jak cukierek z papierka. A że stanik może być koronkowy? No może, ale miłośnik biustów interesuje się biustami nie koronką. Ten zaś, któremu podobają się nogi będzie je wielbił bez względu na to, czy będą to nogi gołe czy czymś przyobleczone. Jest mu to obojętne. Nawet lepiej kiedy są czymś przykryte, bo to jeszcze bardziej podkreśla ich linię. No i tu właśnie mamy ten moment styczny z preferencjami i upodobaniami fetyszystów.
Nie każdy jednak amator kobiecych nóg to jakiś parszywy zwyrodnialec i zboczuch. W większości są to normalne chłopaki, tyle że ich upodobania seksualne, a także estetyczne manifestują się w określonych okolicznościach. Nikt nie zaprzeczy, że kobiece uda najlepiej wyglądają na skórzanej kanapie lub w głębokim klubowym fotelu. Nikt nie zaprzeczy, że eksponowanie ich pod gołym niebem w pełnym blasku słońca jest bez sensu i mija się z celem. Nogi kobiet najlepiej wyglądają w ograniczonej i dobrze oświetlonej przestrzeni, gdzie każda rzecz może mieć - lub ma - seksualny podtekst.
Miłośnicy biustów nigdy nie zrozumieją mężczyzn oglądających się za nogami i na odwrót. To po prostu niemożliwe. Miłośnicy biustów mogą więc spokojnie wychodzić wspólnie na podryw ze swoimi kolegami, którzy fascynują się odnóżami dam. Nic im nie będzie przeszkadzało, każdy znajdzie sobie swoją panią i będzie tokował ile mu się tam zachce, aż do skutku lub jego braku. Nie ma obaw, że obydwu panom spodoba się ta sama dziewczyna i dojdzie do jakiegoś konfliktu na tym tle. No chyba, że…
Tak, tak zdarza się to i to wcale nie rzadko, że kobieta nie dość, że ma co wyeksponować z przodu, to jeszcze jest posiadaczką najdłuższych nóg na świecie. I co wtedy? Wtedy, proszę państwa, może dojść do prawdziwego konfliktu pomiędzy mężczyznami. Takiego konfliktu, o jakich czytało się kiedyś w książkach lub jakie oglądało się w filmach gangsterskich z połowy lat sześćdziesiątych. Kiedy bowiem dwóm mężczyznom o różnych skrajnie upodobaniach spodoba się tam sama kobieta, to może dojść tylko do gwałtownego mordobicia – jeśli panowie ci nie należą do sfer aspirujących – lub do ostrej wymiany zdań i straszenia się nawzajem swoimi możliwościami finansowymi, znajomymi prawnikami i temu podobnych zagrywek. Jeśli panowie są łagodni, co w dzisiejszych czasach zdarza się coraz częściej, to będą próbowali na wyścigi imponować kobiecie czym tam akurat mogą. Jeden podjedzie samochodem, drugi zaprosi ją na wycieczkę egzotyczną, a wtedy ten pierwszy spróbuje zaskoczyć swoją wybrankę jakimś całkiem odpałowym pomysłem typu wspólne latanie na lotni lub skok ze spadochronem w wielkim kanionie.
Cóż na to kobieta? Takie zachowania mężczyzn zwykle szalenie jej imponują. Na dłuższą metę jednak mogą okazać się nudne. Nie pozostanie jej więc nic innego, jak odziać się w obcisłe dżinsy i takąż bluzeczkę w poprzeczne paski koloru seledynowego – by jak najmniej eksponowała ona biust - i ruszyć na miasto w poszukiwaniu jakiegoś miłego i niezbyt nachalnego miłośnika kobiecych okrągłości tworzących się zwykle wokół bioder. Są tacy, zapewniam was.
Gość
Komentarze (200)
Same ogólniki i nic więcej. Kobieta która pisze o facetach równie
dobrze mogła by pisać o dinozaurach (...tyle samo o nich wie ...a i ogólniki tez pasuja:).
Podzielisz sie ze mna kasa ktora ci ludzie wysylaja?
Sluchaj DEBILU.Wez sie do roboty.A jak nie to okradnij plebanie-tam maja kase i to takie same nieroby jak ty.Pozdrowionka gnoju.
Art mocno przesadzony w opisach, przerost formy nad treścią, leci masówka, byle mieli co czytać, za dużo tego. Podziwiam i nogi i dekolty wszędzie! NA PLAŻY, TO Z REGUŁY TOPLESS..