2010-04-07, 07:01 | Pieniądze + styl życia
Ubezpieczenie dla gangsterów
Czy na pewno? Czy na przykład można sprzedać polisę facetowi, który mieszka w faveli pod Rio de Janeiro lub gdzieś pod Bogotą i zajmuje się na co dzień porywaniem bogatych dzieciaków z lepszych dzielnic, po to by potem dzwonić do ich ojców i przez telefon owinięty chustką do nosa szeptać, że chce za ich uwolnienie pół miliona peso? Czy można sprzedać polisę człowiekowi, który wychodzi rano przed swój, zbity ze skrzynek po bananach, dom i rozgląda się w kogo by tu dzisiaj wpakować kulkę ze swojego nowiutkiego Smith and Wessona?
Trzeba się najpierw zastanowić czy panowie opisani wyżej chcieliby kupić takie polisy, czy ich to w ogóle interesuje. Są młodzi, uważają, że przed nimi całe życie, wierzą w przyszłość. Wydaje się wam, że to śmieszne? Wcale nie; każdy młody człowiek, nawet taki, który biega po mieście z rewolwerem karmi się złudzeniami, że będzie żył wiecznie. Tylko czy zechce prócz tego jeszcze wykupić polisę?
Oczywiście, że zechce! Pierwszy z ofertą do takich ludzi wystąpił brazylijski bank Bradesco. Rzecz jasna, że nie chodzi o to, by ubezpieczać gangsterów od wszystkich rodzajów śmierci, bo wtedy ich żony i kochanki nie robiłyby nic innego, tylko poszukiwały płatnych morderców i ustawiały się w kolejce pod bankiem po odbiór ubezpieczenia.
Bank Bradesco postanowił ubezpieczyć tych facetów jedynie od zabłąkanej kuli. Innymi słowy – jeśli policja ustali, kto strzelał – wtedy nie będzie wypłaty odszkodowania. Tylko co w faveli może zdziałać policja? Ostrzeliwać się jedynie i bronić przed przeważającym przeciwnikiem. Może kolejna oferta banku Bradesco skierowana będzie właśnie do stróżów prawa, którzy ubezpieczeni na okoliczność zastrzelenia w favelach, będą tam częściej zaglądać i z większą skutecznością egzekwować prawo? Ubezpieczenia mają kolosalną przyszłość. Przynajmniej w Brazylii.
Gość
Komentarze (4)
Nie wiatrówka a ASG. Cymowska chińska kopia elektrycznej repliki Glocka 18C firmy Tokyo Marui...
Jeśli się nie znasz to się nie wypowiadaj... I chyba chłopie/chłopcze nie wiesz jak wygląda 18C .