1 komentarz | dodaj komentarz ›

2010-04-08, 07:01 | Pieniądze + styl życia

Od kiedy istnieją domy towarowe?

Francja  USA  sklepy  domy towarowe  handel  pieniądze 

Francja, USA, sklepy, domy towarowe, handel, pieniądze, zdjęcie, fotografia
sxc.hu
Do wielkopowierzchniowego handlu przyzwyczailiśmy się tak, że już prawie nie pamiętamy o istnieniu epok, kiedy nie było domów towarowych. Epok, w których ubrania szyte były na miarę u krawców, a słowo konfekcja oznaczało tylko buty, rękawiczki i kapelusze.

Amerykanie oczywiście siebie uważają za twórców domów towarowych. Nie im jednak należy się palma pierwszeństwa. Domy towarowe z prawdziwego zdarzenia zaczęły najpierw powstawać we Francji, a pierwszy udokumentowany wielkopowierzchniowy sklep nosił nazwę Bon Marche i mieścił się w Paryżu.

Francuskie domy towarowe nie sprzedawały tego, co dziś się tam kupuje najczęściej, czyli ciuchów. Europa bardzo długo pozostawała konserwatywna pod tym względem. Ubranie szyło się na miarę, a w sklepie, nawet wielkim, kupowało się tylko materiał potrzebny do jego wyprodukowania. Modę na gotowe spodnie i surduty wprowadzono w Stanach Zjednoczonych. Tam więc rozpoczęła się kariera domów towarowych w takim kształcie, jaki znamy dziś. Wielkie powierzchnie podzielone były na mniejsze magazyny, gdzie składowano duże ilości gotowych wyrobów dziewiarskich. Od razu można było odróżnić, czym jest dom towarowy od zwykłego sklepu. Amerykanie bowiem nie mówili nań shop, ale store - czyli skład. Jednym z pierwszych domówi towarowych w Ameryce był Oak Hall w Bostonie. Roczny obrót tego giganta sięgał pięciuset tysięcy dolarów. Były to jednak dolary o wiele więcej warte niż te, które znamy dzisiaj.

Domy towarowe od samego początku były przedmiotem spekulacji. Budowano je po to, by wynajmować ich powierzchnię hurtownikom odzieży i pobierać za to monstrualny czynsz. Tylko gigantyczne obroty przedsiębiorstw handlowych pozwalały ich właścicielom na utrzymanie w dużych handlowych halach Wschodniego Wybrzeża.

Domy towarowe miały także charakterystyczną, właściwą tylko budynkom o tej funkcji, konstrukcję. Początkowo budowano je tak, jak zwykłe wielopiętrowe kamienice. Były podobne do ówczesnych biurowców, ciężkie, masywne i przysadziste. Dopiero kiedy w budownictwie zaczęto masowo stosować żeliwo do budowy konstrukcji szkieletowej budynków, zmieniła się architektura domów towarowych. Stały się one wtedy obszernymi halami, w których swobodnie przechadzali się ludzie szukając interesujących ich towarów. Czyniło to domy towarowe obiektami niesłychanie atrakcyjnymi wizualnie, ludzie przychodzili tam nie tylko po to, by kupować, ale także po to, by odpocząć i rozerwać się, oraz – rzecz jasna – popatrzeć na innych ludzi.

Kolejnym elementem decydującym o przewadze wielkich domów handlowych nad małymi sklepami w tym pionierskim okresie było oświetlenie. Żeliwo, a potem żelazo wprowadzone jako konstrukcja nośna budynku, pozwalało na zastosowania w ścianach dużych powierzchni szklanych. Dzięki temu, dopóki słońce było na niebie, wnętrze składu było rzęsiście oświetlone przez jego promienie. Potem zaś, po wynalezieniu oświetlenia gazowego i elektryczności, dom towarowy jaśniał blaskiem także w nocy.

Dziś funkcja dużych galerii handlowych nie zmieniła się wiele, lub może nie zmieniła się wcale. Dalej są one miejscem zakupów, miejscem spotkań, a nawet wycieczek ludzi, którzy chcą jakoś spędzić wolny czas i połączyć zakupy z relaksem.

MR

Komentarze (1)

  • pierwszy dom towarowy to sukiennice w Krakowie...
    Gość 11:59 (11.04.2010)
1-1 z 1

Na żywo

  • nie wiem mnie to nie szokuje

    Gość 22:20 (15.02.2011)

    Trumny i modelki

  • Właśnie... ubranie przeznaczone dla studenta, którego nie może kupić :D hahaha

    Gość 15:46 (15.02.2011)

    Ubiór dla studenta

  • co za bzdurny tekst!!! autor chyba nie doczytał czym jest aseksualność!!!!!

    Gość 00:31 (13.02.2011)

    Może właśnie ty jesteś aseksualny?

  • Autor: 1410

    Autor:Autor: Pilot

    Za złomowe F-16 mogliśmy wyposażyć nasze wojsko w MiGi.Jeżeli kaczory czują wstręt do Rosji,to można było zamówić samoloty w Szwecji lub we Francji,ale u Europejskiego producenta.Chodzi o możliwość remontów w pobliskich bazach..F-16 bez bazy remontowej, pójdą szybko na zlom.Dla PiS-u nawet gówno amerykańskie uchodzi za złoto.


    Tyle tylko, że wszystkie wymienione przez ciebie konstrukcje mają wady:
    - Gripen jest samolotem stosunkowo młodym i niedopracowanym (vide samoistne katapultowanie pilota podczas ostrego manewru)
    - Rafale, ta konstrukcja jest używana jedynie przez Francję. Dlatego też uzbrojenie jakie przenosi, nie poraża (chodzi tu o wymienność rodzajów broni-np. amerykanskich pocisków sidewinder lub amraam)

    Gość 23:33 (12.02.2011)

    MIG-29, najlepszy samolot Układu Warszawskiego

  • Autor: matewek


    hahahah odwarzny sie znalazl, jesli masz 100lat to ok zwracam honor. ale jesli masz od 10-30lat nie pisz ze jestges taki NIEUSTRASZONY bo sie zdziwisz


    Nie piszę, że jestem nieustraszony. Po prostu horrory nie wywierają na mnie zamierzonego przez ich twórców wrażenia. Nawet podczas oglądania horroru, który jest powszechnie uznawany przez fanów za film najwyższej klasy nie czuję napięcia, rosnącej dramaturgii, ani nie wczuwam się w pieczołowicie budowany nastrój. Zamiast tego znajduję wiele niedoróbek, albo kuriozalnych (w założeniu twórców pewnie nieziemsko strasznych) scen, które mnie po prostu bawią do łez. W sumie to może nawet trochę żałuję bo (jak twierdzą moi znajomi - fani horrorów) omija mnie niezła rozrywka i kawałek dobrego kina, ale cóż wychodzi na to że ten gatunek sztuki po prostu nie jest dla mnie.

    Polecam Ci Hostel. Ale... Wiadom 22:27 (11.02.2011)

    Najlepsze horrory według mistrza Scorsese

  • Autor: .

    ...Co w tym przyjemnego?


    Orgazm jest przyjemny. Albo coś z Tobą nie tak.

    Gość 11:30 (10.02.2011)

    Seks dla świętego spokoju

  • Autor: Gość

    Autor:Autor: Malina

    dziewczyna aka "Aśka" w tym artyule powinna dostac w glupi leb,bo rzeczy ktore wygaduje w tym reportazu to jakies wierutne bzdury.W zyciu na zywo nie miala okazji ogladac tych jakze pieknych stworzen,a rzuca pod ich adresem same oszczerstwa.Logicznym jest tez ze ptasznik nie wyjdzie z toalety tylko po to zeby ugryzc taka panne w zakłaczona dupe...wiadomo ze ptaszniki nie lubia nadmiaru wody,sa tez za czyste zeby lazic po zasranych gnojem rurach....Ludzie ktorzy maja nieuzasadniony lek wobec pajakow (a juz tym bardziej jesli nie mieli z nimi stycznosci) sa posmiewiskiem...



    malina to ty jestes posmiewiskiem i nienormalnym czlowiekiem, bo tylko taki moze pozytywnie wyrazac sie na temat hodowli pajakow - ptasznikow w domu. Jak pewnie wiesz - jak powinnas wiedziec - nie sa to bynajmniej domowe stworzenia i uzasadniony jest lek przed nimi. Zycze by to wlasnie ciebie taki jadowity ptasznik ugryzl w

    Anonymous 14:44 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Jadowite węże? Przecież w Polsce nie można hodować jadowitych!!! Ten fakt tylko kity wciska, żeby ludzie mieli co czytać.

    Anonymous 14:42 (09.02.2011)

    Po co ludzie hodują gady i pająki?

  • Autor: anonim

    Duzo by o tym pisac...
    Mam 50 lat i wciaz lecze traumy powstale w dziecinstwie. Szkola, kolonie, rowiesnicy, dom rodzinny, molestowanie.
    Wtedy nie bylo psychologow itp w szkolach, nauczyciele z lapanki nieduoczeni z brakami dydaktycznymi wybierali sobie taka ofiare i dawali klasie jak na talerzu. Zwykle byla to osoba o ktora nikt sie nie upomnial, ktorej nikt nie obronil.

    zdziwisz się ale ale nadal nie ma żadnej pomocy i nauczyciele się nie zmienili, kur*** myślałem, że tylko ja mam takie przeżycia ale skoro jest o tym cały artykuł i większość rzeczy się zgadza... sam nie wiem czy się cieszyć, że nie jestem sam czy smucić, że nie jestem jakiś oryginalny... chociaż w sumie to nie powód do dumy ale wydaje mi się, że moje dzieciństwo to było piekło... ale chciałbym się uporać ze swoimi traumami przynajmniej tymi z dzieciństwa... a teraz jestem w liceum nie daje sobie rady wszystko się nawarstwia problemy

    Gość 23:18 (05.02.2011)

    Traumy z dzieciństwa

  • Wyglada to nieapetycznie. Takie akcje mozna promowac w inny, mniej razace oczy, sposob.

    ona 11:30 (05.02.2011)

    Towarzystwo Ochrony Zwierząt

Wcześniejsze komentarze