2010-04-24, 06:45 | Po prostu życie
Młode wina 2
Od ostatniego spotkania minęły dwa lata. Ten pierwszy skończył z drobnymi oszustwami i wiedzie nobliwy żywot właściciela malowniczej morawskiej winnicy, którą przejął po dziadku (tym samym, który wybrał się w podróż dookoła świata). W rozkręcaniu skromnego biznesu pomaga mu towarzyszka życia, śliczna Klarka. Problem w tym, że zamiast spodziewanego sukcesu na parę spadają wszystkie plagi egipskie, łącznie z… najlepszym kumplem Honzy, podrywaczem Jirkiem. Temu do stabilizacji nie jest spieszno i ciągle korzysta z życia. Niestety, i na niego w końcu przyjdzie kryska – romans z córką zamożnego biznesmena kończy się gigantyczną awanturą, Jirek musi zwiewać z miasta i ukryć się u przyjaciela. O tym, że będą z tego jeszcze gorsze kłopoty, wiadomo. Dzięki bogu, Honza wyprodukował dość wina słomkowego, by sobie i z tą katastrofą poradzić. Lekko nie będzie, bo czekają nas podpalenia, wybuchy, upadki z dużych wysokości oraz wizyta… dziadka.
Kino winne (takie, w którym wino gra jedną z głównych ról) ma już swoje tradycje i powoli staje się osobnym gatunkiem filmowym. Oscarowe Bezdroża, polsko – czeskie Wino truskawkowe Dariusza Jabłońskiego, czy obie części Honzy i Jirka łączy wytrawny smak prowincji, aromat beztroskiej harmonii i całkowitej wolności, także tej cielesnej. Zmysły, pobudzone słomkowym trunkiem zaczynają szaleć – kto lubi czeskie kino i zna podejście naszych sąsiadów do nagości, bez problemu wyobrazi sobie atrakcje, które Barina po raz kolejny nam zaserwuje. Nie zabraknie też tak charakterystycznego czeskiego poczucia humoru – trochę filozoficznego, trochę kpiarskiego i rubasznego, a czasem mocno cierpkiego, jak młode, morawskie wino. A zatem, na zdrowie!
2 młode wina, reż. Vlad Lanné, scen. Tomas Holecek, wyst. Krystof Hadek, Tereza Voriskova, Lukas Langmajer, dystr. Vivarto.
Gość