2010-05-25, 07:11 | Pieniądze + styl życia
Szokujące wyznanie Rolling Stonesa
Jagger jeszcze się jakoś trzyma, ale taki Keith Richards to zupełne truchło. Facet ledwo łazi i patrząc nań mamy wrażenie, że silniejszy podmuch wiatru porwie go ze sobą i uniesie, hen, hen za ocean, do jego domu w stanie Connecticut. Jego twarz bardzo przypomina twarze starych indiańskich szamanów, którzy przez pół życia siedzieli w namiocie wypełnionym dymem z jakichś odurzających roślin.
Patrząc na twarz Keitha, nie musimy się zastanawiać co i w jakich ilościach człowiek ów wciągał w płuca przez nos i usta, co i jakich ilościach pił i w czym pływał, a także jakiego rodzaju towarzystwo znajdowało się w pobliżu, kiedy Keith robił to wszystko. Jego twarz nam o tym powie. Przyznam się szczerze, że ja osobiście nie mogę patrzeć na twarz Keitha Richardsa.
Wyznam także - a wiem, że nie tylko ja tak sądzę - że pewien byłem, iż Keith nie może mnie już niczym zaskoczyć, nie może wyciągnąć ze swojej przeszłości niczego, co wywołałby grymas niedowierzania na mej twarzy. Po tym, jak opowiedział kiedyś, że po śmierci ojca kazał skremować jego ciało, a następnie przyniósł urnę do domu, tam wymieszkał z wodą i whisky, a potem wypił duszkiem, nie było rzeczy w którą bym nie uwierzył, a w której mógłby uczestniczyć Keith Richards. I oto stało się!
Richards powiedział coś co zwaliło mnie z nóg. Zdradził mianowicie, że dawno temu, kiedy był bardzo młody, a było to tuż po II wojnie światowej, miał marzenie. Nie, nie, nie chodziło wcale o sławę i pieniądze. Keith Richards chciał być bibliotekarzem. Tak właśnie. Bibliotekarzem. Nie po to bynajmniej, żeby wynosić ukradkiem książki z pracy i palić je na śmietnikach wykrzykując przy tym anarchistyczne hasła. On chciał być bibliotekarzem, ponieważ książki kochał.
Więcej, on je kocha nadal. W swoim domu w Anglii ma ogromną bibliotekę, a w swoim domu w USA - drugą. Ostatnio nawet chciał się zapisać na kurs bibliotekarski, żeby nauczyć się profesjonalnego porządkowania księgozbiorów. Nie zapisał się jednak, bo zabrakło mu czasu. Dlaczego? Nie wiem. Może znalazł sobie nową dziewczynę.
Gość
Komentarze (72)
Nikt Ci nie każe na Niego patrzyć. Jak sama nazwa wskazuje - jest on gitarzystą, A gitarzystę się słucha. Chyba, że jest się młodą dziewczynką, fanką Nowej Jeszcze Lepszej Chylińskiej, Virgin czy Feel.
Moja rada: przesłuchać choć jedną płytę tego zespołu i iść na studia dziennikarskie.
Pozdrawiam.