2010-07-14, 07:01 | Po prostu życie
Diabeł mówi do nas na wspak
Wielbiciele i fani rocka
Piosenka Led Zeppelin i zawarty w niej podprogowy przekaz skłoniły zagorzałych wielbicieli muzyki rockowej i psychodelicznej do poszukiwania innych ukrytych treści w utworach takich legend sceny jak The Doors czy Pink Floyd. Histerie wokół przekazów podprogowych podgrzała jeszcze informacja, że lider Led Zeppelin, Jimmy Page miał w domu największa na świecie kolekcję pamiątek po Aleisterze Crowleyu, propagatorze czarnej magii i satanizmu zwanym „wielką bestią”. Tak się bowiem składało, że odnajdywane w piosenkach odtwarzanych na wspak w zwolnionym tempie treści prawie zawsze dotyczyły księcia ciemności i jego władzy nad ludźmi. Słowa o opiewające szatana znajdowały się na płycie The Doors i doprawdy niewiele dobrej woli trzeba było, by uwierzyć w ich autentyczność patrząc na to, co po koncertach wyprawiali muzycy z tej grupy.
Podświadomy przekaz płynący z naszego mózgu i ukryty w słowach piosenek nie był, jak się okazało wymysłem epoki dzieci kwiatów, spreparowanym przez producentów płyt w celu podniesienia ich sprzedaży. W piosenkach znanego dziś zespołu Kaliber 44 puszczanych od tylu można usłyszeć zapowiedź śmierci lidera grupy o ksywce Magik, który zakaził się wirusem HIV i dlatego się zabił. Sami posłuchajcie:
Pomijając zresztą same treści zawarte w nagraniach puszczanych od tyłu, już samo brzmienie słów słuchanych na wspak, nawet jeśli nie zawierają żadnego przekazu, a jedynie mają jakieś tło muzyczne, może postawić człowiekowi włosy na głowie. To jest niesamowite i ukryć się tego nie da. Być może właśnie ów walor nadnaturalnego i groźnego brzmienia sprawił, że ludzie zaczęli baczniej przysłuchiwać się temu co znajduje się na kasetach odtwarzanych w odwrotną stronę.
Znakomicie wykorzystał ów fenomen David Lynch w wyreżyserowanym przez siebie serialu Twin Peaks, który przed laty bił rekordy oglądalności. W ostatnich odcinkach, kiedy słudzy szatana ujawniają swoje oblicza i wpuszczają głównego bohatera agenta Coopera do przedsionka piekieł, wyraźnie słyszymy, jak porozumiewają się między sobą używając słów wypowiadanych na wspak. To przerażająca i kultowa scena.
Przyszłość jest przewidywalna
Po tekstach piosenek przyszła pora na komunikaty innego rodzaju. Na pierwszy ogień poszły komunikaty NASA, w których próbowano doszukiwać się, często z sukcesem, komunikatów dotyczących obecności UFO na naszej planecie. Zwolennicy teorii przekazu podprogowego uważali bowiem, że jeśli rządy mocarstw chcą ukryć przed ludźmi prawdę o UFO, mogą to zrobić jedynie w komunikatach standardowych. Jeśli odtworzymy je od tyłu, prawda wyjdzie na jaw i dowiemy się, czy istoty spoza Ziemi rzeczywiście tu są. Ponoć w wielu zaprzeczających istnieniu obcych relacjach z NASA, które puszcza się od tyłu, wyraźnie słychać zapewnienia, że obcy lądują na Ziemi i nie robią tego bynajmniej od wczoraj. Przygoda ta trwa już długie stulecia.
Ukryte treści znaleziono także w słynnym zdaniu wypowiedzianym przez Neila Armstronga po wylądowaniu na księżycu. Otóż słowa o małym kroku człowieka i wielkim kroku ludzkości odsłuchane od tyłu zawierają zdanie: człowiek będzie chodził po kosmosie. Czy o tym myślał komandor Armstrong, kiedy pierwszy raz postawił stopę na srebrnym globie? A może kategoryczna pewność tego zdania jest dobrą wróżbą na przyszłość?
Kiedy w 1947 roku doszło do pierwszego spotkania oficerów lotnictwa USA z oficerami lotnictwa UFO i nie udało się utrzymać tego w tajemnicy, w czasie konferencji prasowej kapitan James MacAndrew uspakajał dziennikarzy mówiąc, że tak naprawdę nie wiadomo dokładnie, czy doszło do kontaktu z obcą cywilizacją i czy w ogóle doszło do jakiegokolwiek kontaktu. Kiedy jego wypowiedź odsłuchana została od tyłu, można było wyłowić z niej słowa: we faked it! Dziennikarze zinterpretowali je jednoznacznie: chodziło o sfingowaną konferencję prasową, a nie o sfingowane spotkanie z kosmitami. Tu znajdziecie wiele innych przykładów.
Wielka polityka
Równie ciekawe było odsłuchiwanie od tyłu nagrań wypowiedzi ludzi związanych z polityką. Najsłynniejszy podprogowy przekaz, który udało się rozszyfrować, nie dotyczył jednak wypowiedzi samego polityka, a jedynie ludzi zajmujących się komentowaniem wydarzeń. W czasie zamachu na prezydenta Kennedy’ego wzdłuż drogi, którą posuwał się prezydencki samochód, stali dziennikarze z mikrofonami i reporterzy z aparatami. Transmisję przejazdu przez Dallas transmitowano w telewizji, a tuzy ówczesnego dziennikarstwa komentowały na bieżąco to, co działo się w prezydenckim wozie. Kiedy prezydent został trafiony raz, a potem drugi, dziennikarze zaczęli wrzeszczeć wyrzucając z siebie bezładne zdania, które po odtworzeniu och wspak zawierają słowa: He's shot bad! Hold it! Try and look up! (Mocno oberwał! Trzymaj! Spójrz w górę!). Wygląda więc na to, że dziennikarze śledzący drogę prezydenckiego samochodu widzieli więcej, niż chcieli to później przyznać.
Informacja zawarta w tym przekazie zinterpretowana została przez śledczych jednoznacznie: dziennikarze widzieli P.J. Oswalda na górnych piętrach składnicy książek. Każdy, kto zadał sobie trud obejrzenia w zwolnionym tempie ostatniej drogi JFK zauważył, że prezydent trafiony został nie dwa lecz trzy razy, nie wiadomo więc czy okrzyk spójrz w górę dotyczył Oswalda czy może kogoś jeszcze, kto znajdował się po drugiej stronie ulicy na zupełnie innej „górze”.
Teoria mowy odwrotnej ma oczywiście swoich przeciwników, którzy drwią bezlitośnie z ukrytych w nagraniach treści. Nie będziemy spierać się o to, czy przekaz podprogowy istnieje czy nie. Wierzymy, że tak, bo zbyt wiele zdań odtworzonych wspak daje zrozumiałe i zaskakujące komunikaty. To nie może być przecież przypadek.
Gość
Komentarze (62)
Np. dziennikarze musieli by wiedzieć o zamachu o wiele, wiele wcześniej, a magik musiałby teksty ustalać latami, a poza tym w kalibrze można by się kłócić co to tego przesłania, bo to bełkot.
nie neguję tego, że coś takiego istnieje, ale słyszałam o wiele bardziej przekonywujące i wyraźne słowa słyszane przy przesłuchiwaniu taśmy wspak, tutaj nie ma się czym podniecać :)