2010-07-21, 07:11 | Po prostu życie
Seks jako reparacje wojenne
Postanowiła mianowicie za zupełne darmo obsługiwać seksualnie chińskich kolegów, którzy studiują razem z nią na roku. Jest tam tych Chińczyków całkiem sporo, więc młoda Japonka nie będzie mogła narzekać na samotność.
Ten jakże oryginalny sposób reparacji wojennych można by było przenieść także na grunt europejski. Oto miast domagać się od Niemiec jakichś odszkodowań można by zaproponować specjalne studia, na które uczęszczaliby studenci z Polski i studentki z Niemiec. Że co? Że Niemki nieładne? E tam, przesadzacie. Z taką samą propozycją mógłby wystąpić Izrael. Niemcy zaś mogliby domagać się od Polaków i Czechów zadośćuczynienia za rzekome wypędzenia. Trochę gorzej byłoby z realizacją tych roszczeń zważywszy na to, kto reprezentuje środowiska „wypędzonych” – mało byłoby chyba w Polsce i Czechach chętnych, by dać „satysfakcję” Erice Steinbach. Choć może i tacy by się znaleźli. Nie wiadomo tylko, w jakim wymiarze mieliby chętni świadczyć te usługi i jakie możliwości w zakresie przyjmowania reparacji ma pani Steinbach.
Gość
Komentarze (33)
ale żółciutką i tak bym ukłuł hihihhihihi (a jak by futro miała za długie to przecież przyciąć można)